8 sytuacji w których smartfony mogą bardzo irytować

Strona główna8 sytuacji w których smartfony mogą bardzo irytować
25.07.2016 22:32
1 / 9
8 sytuacji w których smartfony mogą bardzo irytować

W kinie, na randce, na niedzielnym obiedzie u babci - jakie macie przyzwyczajenia smartfonowe? Telefony stacjonarne, potem komórkowe a teraz smartfony zmieniły sposób w jaki się komunikujemy. Zmieniły też nas samych i nasze zachowanie. W jakich wypadkach nigdy nie wyciągnęlibyście telefonu? Są takie?

Dalej znajdziecie mój prywatny spis sytuacji, w których korzystanie ze smartfona jest, powiedzmy, dyskusyjne. Ale od razu się przyznaję - sama zbyt często spoglądam na mój telefon i co jakiś czas popełniam którąś z wymienionych gaf. Niestety.

W kinie, na randce, na niedzielnym obiedzie u babci - jakie macie przyzwyczajenia smartfonowe? Telefony stacjonarne, potem komórkowe a teraz smartfony zmieniły sposób w jaki się komunikujemy. Zmieniły też nas samych i nasze zachowanie. W jakich wypadkach nigdy nie wyciągnęlibyście telefonu? Są takie? Dalej znajdziecie mój prywatny spis sytuacji, w których korzystanie ze smartfona jest, powiedzmy, dyskusyjne. Ale od razu się przyznaję - sama zbyt często spoglądam na mój telefon i co jakiś czas popełniam którąś z wymienionych gaf. Niestety.

Głośne rozmawianie w zamkniętej przestrzeni

2 / 9
323925592607500713
Fot. Chip.pl

Znacie to? Jedziecie pociągiem, autobusem, albo siedzicie spokojnie w biurze. I nagle ktoś zaczyna głośno i długo rozmawiać przez telefon. A to że choroba ciotki się przedłuża (szczegóły choroby), że ktoś był na randce (szczegóły randki). Raz zdarzyło mi się nawet wysłuchać szczegółów jakiejś transakcji biznesowej.

Rozmawianie przez komunikator z włączonymi powiadomieniami

3 / 9
323925592607631785
fot. philcampbell/flickr.com

Podobny przypadek do poprzedniego, na pierwszy rzut oka mniej irytujący. Ale czy na pewno? Wszystko zależy od długości rozmowy. Kilka minut spokojnie jesteśmy raczej w stanie wytrzymać. Ale co, jeśli przez godzinę co kilka sekund słyszymy charakterystyczne "ping" Messengera?

Nagrywanie koncertów

4 / 9
323925592607762857
fot. Thinkstockphotos

Dla części osób to zdecydowanie irytujące zjawisko, chociaż moim zdaniem spokojnie można przymknąć na to oko. Jak długo nikomu nie przeszkadzamy i nie wsadzamy selfie sticka w oko, to to czy na koncercie bawię się ze smartfonem czy nie, to powinna być moja sprawa.

Smartfon w kinie

5 / 9
323925592607893929
Fot. Fotolia

Znacie to. Siedzicie w ciemnym kinie, już wczuliście się w akcję, już całym sercem jesteście z bohaterem/bohaterką, a na ekranie zaraz wydarzy się coś Bardzo Ważnego, a tu bam. Ktoś ze współwidzów wyciąga świecący pełną mocą telefon i zaczyna sprawdzać powiadomienia

Dzwoni i dzwoni i dzwoni

6 / 9
323925592608025001
fot. Marjan Lazarevski / CC

Siedzicie na spotkaniu w pracy. Albo na ważnym obiedzie. Dzwoni telefon, ale jakoś nie wypada odebrać. Wyciszacie. 3 minuty później ten sam numer znów dzwoni. Minutę później znów. I chwilę potem znowu. Zaczynacie się zastanawiać, czy może nie stało się coś ważnego, odbieracie a w słuchawce słyszycie "No cześć, tak tylko dzwonię pogadać. Co słychać?".

Zostawianie znajomych "tylko na chwilkę"

7 / 9
323925592608156073
Fot. Fotolia

To podobna sytuacja do poprzedniej. Znów spotkanie, niedzielny obiad u babci albo wieczorne wyjście na piwo. Komuś dzwoni telefon, ten ktoś odbiera, mówi "ja tylko na chwilkę" i... znika na pół godziny. Jeśli sprawa jest poważna, to oczywiście nie ma kogo wytykać palcami, ale często zdarza się, że przeciągająca się rozmowa to tylko ploteczki, przez które dotychczasowe towarzystwo może się poczuć zwyczajnie zlekceważone.

Telefon w restauracji

8 / 9
323925592608287145
fot. Glenn3095 / CC

Każdy ekspert do spraw savoir-vivre przyzna, że nie powinien pojawiać się na stole. Każdy użytkownik smartfona (zwłaszcza, jeśli sytuacja jest mało formalna) przyzna, że telefon czasem ląduje na stoliku. Ekranem do góry. Tak, żeby nie przegapić nowych powiadomień

Czatowanie w towarzystwie

9 / 9
323925592608418217
Fot. The Verge/ Chip

To podobny przypadek do długich rozmów przez telefon w towarzystwie. Brak utrzymywania kontaktu wzrokowego podczas rozmowy twarzą w twarz, a zamiast tego wpatrywanie się w ekran smartfonu jest zniechęcające.

Być może o jakiś zachowaniach zapomniałam, być może inne zbagatelizowałam albo wyolbrzymiłam. Smartfony są dla ludzi, wiadomo, i to nasza sprawa, jak często i w jakich sytuacjach ich używamy.

A Was co najbardziej irytuje w takich okołosmartfonowych zachowaniach?

Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (21)