Trwa ładowanie...
d2gdrp5

5G szkodliwe? Ekspert wyjaśnia popularne mity

- Skoro ktoś chce palić maszty, to powinien zacząć od palenia telefonów komórkowych. One są bardziej szkodliwe. Mają 100 razy większe natężenie pola niż stacja bazowa, z którą się łączą. Podobnie jak kuchenki mikrofalowe, które emitują moc miliony razy większą – tłumaczy ekspert w rozmowie z WP Tech.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Maszty telefonii komórkowej. Niektórzy chcą je niszczyć.
Maszty telefonii komórkowej. Niektórzy chcą je niszczyć. (Getty Images)
d2gdrp5

Uruchomienie sieci 5G w Polsce budzi wiele emocji i skrajnych reakcji. Problem nasilają pojawiające się teorie spiskowe. Ile jest w nich prawdy?

5G szkodzi zdrowiu?

Oponenci powołują się również na wyższą zachorowalność na białaczkę w pobliżu masztów, raka mózgu, a nawet grypę. Zapominają jednak, że sieć 5G to zupełnie inne częstotliwości promieniowania niż w przypadku linii wysokiego napięcia, kuchenki mikrofalowej, a nawet telefonu komórkowego. Pole wytwarzane przez wspomniane sprzęty elektroniczne jest nieporównywalnie wyższe niż pole wokół masztów 5G.

- Kuchenka mikrofalowa ma miliony razy większe wartości pola niż pole występujące wokół anten nadawczych telefonii komórkowej. Tu warto posłużyć się porównaniem: woda w 100 stopniach nas oparzy, ale czy to znaczy, że woda w temperaturze 20 stopni jest dla nas szkodliwa? Nie. Tak samo jest z mikrofalami, które emituje mikrofalówka – mówi prof. dr hab. n. med. Marek Zmyślony, prezes Polskiego Towarzystwa Badań Radiacyjnych im. Marii Skłodowskiej-Curie.

d2gdrp5

Zobacz też: 5G w Polsce już działa. Wkrótce kolejni operatorzy uruchomią usługę.

Profesor wyjaśnia, że maszty telefonii komórkowej działają parę ładnych lat, a mimo tego nie zaobserwowano znacznego wzrostu umieralności czy istotnych zmian w zakresie zdrowotności Polaków.

- Takie fale najprawdopodobniej nie mają większego wpływu na ludzki organizm, ale nie można powiedzieć, że na pewno. Do tej pory było za mało badań, które by to zweryfikowały - podkreśla.

d2gdrp5

5G w Polsce

Pomimo tego, że termin 5G pozostaje w powszechnym użyciu, tak naprawdę nie każdy wie, co się pod nim kryje. Jak wyjaśnia prof. Zmyślony, to system telefonii komórkowej, który oprócz częstotliwości około 700 MHz i 3,4-3,8 GHz, będzie wykorzystywał też fale milimetrowe o częstotliwości 26 GHz. Z tym że w Polsce nie do końca mamy z nim styczność. Częstotliwości 700 MHz i 3,4-3,8 GHz są podobne do tych, które wykorzystują od dawna systemy 2G, 3G i 4G.

- Według mnie w Polsce nie mamy jeszcze żadnego nadajnika, który wykorzystywałby fale milimetrowe, więc tak naprawdę nie do końca możemy mówić o sieci 5G. Dlatego to 5G powinno nazywać się 4,5G - więcej niż 4 generacja, ale nie 5 generacja. Wciąż brakuje zasadniczego elementu, czyli tych fal milimetrowych. Różnica między częstotliwością 3 GHz a częstotliwością 26 GHz jest ogromna - zauważa prof. Zmyślony.

Czemu fale milimetrowe są tak istotne? Posiadają wyższą częstotliwość, dzięki której osiąga się większą szybkość połączenia. Minusem jest konieczność większego zagęszczenia nadajników.

d2gdrp5

Czy jest się czego obawiać?

Ekspert przekonuje, że nie można całkowicie wykluczyć szkodliwości sieci 5G. Wynika to głównie z braku miarodajnych badań na ten temat, zwłaszcza dotyczących biologicznych skutków fal milimetrowych działających w sposób ciągły. Ale obecnie nie ma też podstaw do strachu.

- Ja uważam, że o szkodliwości 5G będziemy mogli dyskutować wtedy, kiedy przebadamy zakres fal milimetrowych, w tym 26 GHz. Proszę zauważyć, że LTE to około 2 GHz, a 5G to około 3-4 GHz, więc to nic nowego dla środowiska. Na razie nie można przesądzać o szkodliwości bądź nie sieci 5G - podsumował prof. Zmyślony.

W Polskim Towarzystwie Badań Radiacyjnych im. Marii Skłodowskiej-Curie zostały już przeprowadzone teoretyczne analizy dotyczące innych częstotliwości: 700 MHz, 3,4-3,8 GHz. Ich wyniki pozwoliły ustalić, że maszty sieci komórkowych, na których zostaną zainstalowane anteny systemu 5G emitujące promieniowanie 700 MHz czy 3,4-3,8 GHz, podniosą obecny poziom ekspozycji kilka, góra kilkanaście procent, czyli praktycznie niezauważalnie dla ludzkiego organizmu. Są również zgodne z wynikami badań wokół masztów testowych na terenie innych krajów np. we Francji.

d2gdrp5

Podziel się opinią

Share

d2gdrp5

d2gdrp5
Więcej tematów