Wyciek danych z bazy PESEL - wszystko, co trzeba wiedzieć o bezprecedensowym skoku na dane Polaków

Strona głównaWyciek danych z bazy PESEL - wszystko, co trzeba wiedzieć o bezprecedensowym skoku na dane Polaków
26.08.2016 10:08
Wyciek danych z bazy PESEL - wszystko, co trzeba wiedzieć o bezprecedensowym skoku na dane Polaków
Źródło zdjęć: © WP.PL

Z bazy danych PESEL nielegalnie wyprowadzono co najmniej setki tysięcy danych Polaków. Jak do tego doszło, jaka jest skala problemu i co można zrobić, jeśli to także wasze dane wyciekły? Sprawdziliśmy.

Takiego wycieku danych Polaków jeszcze nie było. Zebraliśmy wszystkie dostępne obecnie informacje i spisaliśmy w formie najczęściej zadawanych pytań. Gdy tylko pojawią się nowe informacje, tekst będziemy aktualizować.

Co dokładnie się stało?

Jak poinformowało radio RMF FM, do 5 kancelarii komorniczych w Polsce wkroczyła prokuratura. Okazało się, że komornicy hurtowo pobierali dane z bazy PESEL

O jakie kancelarie chodzi?

Obecnie wiemy, że są to kancelarie komornicze w Łodzi i w Warszawie

Co znajduje się w bazie PESEL?

Więcej, niż się spodziewasz, Znaleźć tam można informacje takie jak:

- imiona i nazwisko

- nazwisko rodowe

- stan cywilny

- dane małżonka

- data i miejsce urodzenia

- oznaczenie aktu urodzenia

- płeć

- numer PESEL

- obywatelstwo

- imiona i nazwiska rodziców

- miejsce ślubu

- oznaczenie aktu ślubu

- seria i numer dowodu tożsamości

- seria i numer paszportu

- data ważności paszportu

- historia adresów zameldowania

- historia wyjazdów za granicę (dłuższych niż 6 miesięcy)

Czy można samemu sprawdzić, jakie dane na nasz temat znajdują się w bazie?

Tak. Najłatwiej jest to zrobić przez serwis Obywatel.gov.pl. Aby to zrobić, trzeba założyć albo posiadać profil zaufany. Każdy z nas może dowolnie często i bezpłatnie zaglądać do tej bazy i sprawdzać swoje dane.

Kto jeszcze może mieć dostęp do tej bazy danych?

Lista jest dość długa. Organy administracji publicznej, sądy, prokuratura, Policja, Straż Graniczna, Służba Więzienna, Służba Kontrwywiadu Wojskowego, Służba Wywiadu Wojskowego, Służba Celna, Żandarmeria Wojskowa, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencja Wywiadu, Biuro Ochrony Rządu, Centralne Biuro Antykorupcyjne, Szef Krajowego Centrum Informacji Kryminalnych, organy wyborcze, straże gminne /miejskie/, komornicy sądowi –. w zakresie niezbędnym do prowadzenia postępowania egzekucyjnego, organy kontroli skarbowej i wywiadu skarbowego, państwowe i samorządowe jednostki organizacyjne oraz inne podmioty – w zakresie niezbędnym do realizacji zadań publicznych określonych w odrębnych przepisach, Polski Czerwony Krzyż – w zakresie danych osób poszukiwanych.

W jaki sposób te organy zyskują dostęp do naszych danych?

Aby uzyskać dane osobowe z PESEL, trzeba złożyć w MSWiA wniosek, w którym podaje się podstawę prawną upoważniającą do otrzymania danych lub uzasadnioną potrzebę żądania ich udostępnienia. Informacji z PESEL udziela się tylko za zgodą osób, których te dane dotyczą. Za oficjalne udostępnienie danych MSWiA pobiera opłatę - 3. zł 40 gr, a za każdy wniosek - 5 zł i po 50 gr za każdy załącznik do wniosku.

Kto wykrył problem?

Zwiększoną aktywność w bazie danych PESEL wykryło Ministerstwo Cyfryzacji.

"Zwiększoną aktywność"?
Niektórzy komornicy pobierali z bazy od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy rekordów (wpisów z wszystkimi danymi) miesięcznie. Jak informuje Prokuratura Okręgowa w Warszawie: "przykładowo jeden z komorników pobrał od marca 201. r. dane 802.759 osób i złożył 1.792.951 zapytań".

Ile dokładnie rekordów zostało wyprowadzonych z bazy?

Tego na razie nie wiemy. W grę mogą wchodzić dane o milionach Polaków.

Od kiedy trwało nieuprawnione wyprowadzanie danych z bazy PESEL?

Co najmniej od marca 201. roku.

Jak mogło dojść do wycieku?

Prokuratura podejrzewa, że wykorzystane zostało złośliwe oprogramowanie albo skrypty służące do automatycznego generowania zapytań.

Dlaczego skrypty, a nie ludzie?

Wskazuje na to analiza ruchu w bazie PESEL - czas trwania połączeń, częstotliwość, schemat pracy stacji roboczych. A do tego z bazą łączono się głównie w nocy.

Czy mamy do czynienia ze "zmową komorników"?

Niekoniecznie. Mogło dojść do przejęcia komputerów pracowników kancelarii komorniczych. Na ostateczne wnioski trzeba będzie poczekać.

No dobrze, ale do czego właściwie mogą być wykorzystane dane z bazy PESEL?

Niestety, konsekwencje tego wycieku mogą być poważne. Przestępcy dzięki danym wykradzionym z bazy PESEL mogą wyłudzać pożyczki albo kredyty. Aby wziąć ten ostatni wystarczy nazwisko, numer dowodu osobistego oraz PESEL. Wszystkie te dane znajdowały się w bazie. To między innymi w trosce o ochronę naszych danych UKE zwracało uwagę, żeby przy rejestracji kart SIM nie pozwalać na kserowanie dowodów osobistych.

Załóżmy, że nieszczęśliwie wyciekły moje dane. Czy jest coś, co mogę zrobić?

Niestety, niewiele. Części danych z bazy PESEL nikt z nas nie jest w stanie zmienić (np. imion rodziców albo własnej daty urodzenia). Można wyrobić nowy dowód osobisty, ale to będzie i czasochłonne i będzie kosztować.

Czy poszkodowani będą skazani sami na siebie?

Nie. Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych zapewnia, że jeśli zajdzie taka konieczność, to "podejmie stosowne działania przewidziane w przepisach o ochronie danych osobowych". Dodatkowo warto pamiętać, że jeśli będziecie podejrzewać, że wasze dane zostały wykorzystane do popełnienia przestępstwa (np. wyłudzenia), to w każdej chwili możecie złożyć w prokuraturze zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa.

_ Joanna Sosnowska _

Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (117)