USA pracuje nad pociskami ze sztuczną inteligencją. Same wybiorą cel

USA pracuje nad pociskami ze sztuczną inteligencją. Same wybiorą cel
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons CC BY-SA
Arkadiusz Stando

16.08.2019 15:55

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Jak informuje serwis Digital Trends, US Army pracuje nad rozwojem pocisków, które same będą wybierać i śledzić cel, póki nie trafią. Aktualnie trwa przetarg na zaprojektowanie i stworzenie Cannon-Delivered Area Effects Munition (C-DAEM).

Amerykanie wykorzystują już wiele technologii "smart" w swoich siłach zbrojnych. Są nimi między innymi czujniki podczerwieni, które pozwalają pociskom wykrywać czołgi z odległości nawet 200 metrów. Teraz jednak US Army idzie o krok dalej, a ich nowy plan może szybko uzyskać miano kontrowersyjnego.

Już od kilku lat dużo mówi się o rozwoju sztucznej inteligencji, oraz maszyn do zabijania, których decyzje mają być podejmowane w oparciu o algorytmy. Powstały już całe ruchy społeczne, w sporej części inicjowane przez naukowców. Wyrażają całkowity sprzeciw rozwijaniu maszyn do zabijania opartych o sztuczną inteligencję.

Pociski Cannon-Delivered Area Effects Munition (C-DAEM)

Wymogi nowego przetargu opublikowanego przez US Army podaje serwis New Sciencist. Wśród wymienionych cech nowej broni, najbardziej w oczy rzuca się zdanie "pociski mają być zdolne uderzyć cele ruchome, nie znając ich precyzyjnej lokalizacji".

"W przeciwieństwie do broni kierowanej laserowo, która trafiła w cel obrany wcześniej przez człowieka, C-DAEM znajdzie cele samodzielnie" - czytamy w serwisie New Sciencist. Za pomocą algorytmów, pociski mają dokonywać analizy, co jest ich właściwym celem.

Jednakże, rzecznik US Army zaprzecza, jakoby C-DAEM miały być bronią w pełni autonomiczną. "To nie jest broń autonomiczna, ani nie mamy takiego zamiaru. Poszukujemy zaawansowanych możliwości, by wystrzelony pocisk śledził swój cel, pomimo różnych zakłóceń, które mogłyby spowodować zmianę jego trajektorii" - tłumaczy rzecznik.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (153)