To nie miało prawa się wydarzyć! Największe wpadki gigantów technologicznych

Strona głównaTo nie miało prawa się wydarzyć! Największe wpadki gigantów technologicznych
24.06.2016 14:10
1 / 7
To nie miało prawa się wydarzyć! Największe wpadki gigantów technologicznych
Źródło zdjęć: © Fotolia / k_tsygankova

Zawieszony system to nic przy tego typu wpadkach - do dziś są obiektem drwin i stanowią powód do wstydu największych firm technologicznych. Albo dotyczyły one sztandarowych urządzeń, albo były niespodziewanymi częściami prezentacji, podczas których wszystko miało iść tak, jak należy. Tymczasem typowa dla technologii "złośliwość rzeczy martwych" dała o sobie znać w najmniej odpowiednim momencie lub w najmniej odpowiedni sposób.

Zawieszony system to nic przy tego typu wpadkach - do dziś są obiektem drwin i stanowią powód do wstydu największych firm technologicznych. Albo dotyczyły one sztandarowych urządzeń, albo były niespodziewanymi częściami prezentacji, podczas których wszystko miało iść tak, jak należy. Tymczasem typowa dla technologii "złośliwość rzeczy martwych" dała o sobie znać w najmniej odpowiednim momencie lub w najmniej odpowiedni sposób.

Windows 98 zawiesza się podczas prezentacji Microsoftu. Fatalny błąd

2 / 7
323925265015646633
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons

Nie ma nic gorszego jak prezentowanie światu nowego produktu, który... nagle przestaje działać. A każdemu producentowi zależy na tym, by został on zapamiętany jako ten niezawodny. Windows 98, a szczególnie dużo bardziej udany wariant Second Edition okazał się być ogromnym sukcesem Microsoftu po kontrowersyjnym, choć i tak dobrym sprzedażowo Windows 95.

Ze względu na specyficzną konstrukcję, systemy z rodziny 9x nie były bezawaryjne i zwyczajnie nie radziły sobie z puchnącym rejestrem systemowym lub obsługą sterowników. Na domiar złego, podczas prezentacji Windows 98 Microsoft zaliczył bodaj najbardziej spektakularną wpadkę w technologiach w ogóle.

Ogromnym osiągnięciem Microsoftu miał być ulepszony system plug and play, który pozwalał na podłączenie urządzenia i automatyczne zainstalowanie potrzebnych sterowników, o ile te już były wbudowane w system. Podczas prezentacji pracy tej technologii, komputer zamiast zainstalować sterownik wyświetlił krytyczny błąd systemu zwany niebieskim ekranem śmierci - ze względu na kolor tła, na którym pojawiał się komunikat o błędzie. Zgromadzeni goście oczywiście jednoznacznie poczytali sobie to zdarzenie, aczkolwiek potem okazało się, że za błąd nie był odpowiedzialny system, a urządzenie, które podłączono do komputera. Ale o tym nie pamiętał już nikt - wszyscy natomiast kojarzyli prezentację Windows 98 z krytycznym błędem na niebieskim ekranie.

Czerwony Pierścień Śmierci na Xboksach 360

3 / 7
323925265015974313
Źródło zdjęć: © Pixabay

Microsoft to jedna z niewielu firm, których wpadki trzymają się całkiem mocno. Kolejną spektakularną porażką okazała się być awaryjność konsol poprzedniej generacji - Xbox 360, które co prawda wygrały batalię o najlepszą konsolę na świecie z Playstation 3, natomiast nie można było zaprzeczyć ich bardzo wysokiej awaryjności, szczególnie z powodu przegrzewania się sprzętu. Z tego powodu również Microsoft przedłużył gwarancję dla tych konsol - tylko w przypadku błędów powodujących wyświetlenie na frontowym panelu urządzenia trzech czerwonych diod oznaczających błąd sprzętowy konsoli.

Pierwsze modele od 2005 roku były obarczone wieloma wadami konstrukcyjnymi, które powodowały przegrzewanie się konsol, a to z kolei wpływało na żywotność innych komponentów. Późniejsze modele, a szczególnie te z 2009 roku otrzymały poprawione układy chłodzenia, co właściwie wyeliminowało powyższe niedogodności. Jednak społeczność skupiona wokół nowych technologii doskonale pamięta masowe awarie Xboksów 360 i myśląc o tej konsoli nie sposób nie przypomnieć sobie "Czerwonego Pierścienia Śmierci"

Antennagate w Apple

4 / 7
323925265016236457
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons

Działalność Apple to nie tylko pasmo sukcesów. Choć iPhone’y wydają się być naprawdę genialnie zaprojektowanymi sprzętami, to i one borykały się z poważnymi błędami konstrukcyjnymi, które powodowały nieprzyjemne sytuacje podczas korzystania z nich. Jedną z takich wad ochrzczono wdzięczną nazwą "antennagate", a dotyczyła ona tracenia zasięgu przez urządzenia.

Użytkownicy masowo zaczęli zgłaszać swoje problemy z iPhone’ami 4, które w nieoczekiwanych sytuacjach potrafiły zgubić zasięg telefonii komórkowej. Apple wtedy orzekło, że prawdopodobnie jest to związane z... nieprawidłowym trzymaniem telefonów przez użytkowników, którzy palcami zasłaniają elementy anteny. Jakkolwiek absurdalnie brzmi owo tłumaczenie, to wiadomo, że użytkownicy mają prawo nie wiedzieć, gdzie znajduje się antena w urządzeniu. Dodatkowo, informacja o tym, jak trzeba trzymać iPhone’a nie znalazła się w instrukcji obsługi.

Apple zorganizowało nawet specjalną konferencję prasową, na której w temacie antennagate wypowiedział się sam Steve Jobs, który sprowadził problem do... standardu, wskazując na to, że podobne problemy ma również konkurencja ze swoimi telefonami obudowanymi w elementy wykonane ze stopów metali. Trzeba jednak stwierdzić, że następujący po iPhone’ie 4 model 4S takich problemów już nie miał i to stanowi dowód na to, że ktoś w Apple się bardzo pomylił.

Windows Vista

5 / 7
323925265016564137

W przypadku tego systemu operacyjnego właściwie nie wiadomo co poszło nie tak. Windows Vista wbrew opiniom użytkowników komputerów nie był systemem złym - był zwyczajnie inny od tego, co oferował Windows XP. Tymczasem o Vista mówi się jednoznacznie: "to największa porażka Microsoftu w całej historii".

Po ogromnym sukcesie rynkowym nie do końca bezawaryjnego Windows XP przyszedł czas na następcę - Longhorna przemianowanego następnie na Windows Vista. System ten kontynuował linię konsumenckich systemów z rodziny NT, jednak pod maską nowej iteracji "okienek" zmieniło się bardzo wiele. Przede wszystkim, nacisk położono na bezpieczeństwo, co wspomożono za pomocą systemu UAC, który w Windows Vista był aż nadaktywny. Okazywało się, że większość operacji na plikach lub nawet otwieranie programów było opatrzonych przez monit pytający użytkownika o przydzielenie odpowiednich uprawnień. Działanie UAC było na tyle irytujące, że w końcu ujednolicono je w kolejnym Service Packu do tego systemu.

Użytkownikom nie spodobał się również fakt, iż Windows Vista znacząco podnosił wymagania sprzętowe potrzebne nawet do jego uruchomienia. Obiektem krytyki stała się również nakładka Aero Glass, która w parze ze swoją efektownością pochłaniała ogrom zasobów obliczeniowych komputerów, a przy okazji nie oferowała zwiększonego komfortu korzystania z interfejsu Windows. Słabe opinie recenzentów oraz szybko szerząca się ostra krytyka oprogramowania spowodowały, że Windows Vista okazał się być jedną z większych porażek tego giganta.

Wyciek danych z Sony Pictures

6 / 7
323925265016891817
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons

To największa wpadka wizerunkowa giganta technologicznego wszechczasów. Studio filmowe należące do Sony w 2014 roku przeżyło ogromny wstrząs, jakim był wyciek danych, nawet tych personalnych dotyczących pracowników studia, a nawet aktorów zaangażowanych w projekty filmowe wraz z prywatnymi numerami telefonów i... gażami za konkretne role.

Te wrażliwe dane opublikowała grupa hakerów nazywających się "Strażnikami Pokoju". Wśród ujawnionych informacji, oprócz gaż artystów oraz szczegółów kontaktów, znalazła się także prywatna korespondencja między pracownikami oraz plany dotyczące filmów, które nawet nie zostały zapowiedziane. Cyberprzestępcy żądali wstrzymania prac nad filmem "The Interview", w którym przywódca Korei Północnej, Kim Dzong Un miał zostać zabity przez amerykańskich szpiegów. Szybko powiązano ze sobą to żądanie z północnokoreańskimi hakerami, którzy następnie zostali zidentyfikowani przez wywiad Stanów Zjednoczonych po długich analizach sieci komputerowej wewnątrz firmy, a także po sprawdzeniu elementów oprogramowania. Korea Północna rzecz jasna zaprzeczyła tym doniesieniom oznajmiając, iż nie miała nic wspólnego z tym wyciekiem.

Apple Pippin

7 / 7
323925265017153961
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons

Konsola do gier od Apple - nawet teraz wydaje się, że to nie mogłoby się udać. A jednak - ten gigant technologiczny pozwolił sobie na odrobinę awangardy w swoich działaniach i postanowił się sprawdzić na tym polu. Apple nie można było nigdy odmówić wizji i zmysłu sprzedażowego, jednak ta konsola do gier udowodniła, że nie można być dobrym we wszystkim w technologiach. Konsola do gier z 1996 roku miała dwa, a nawet trzy poważne problemy. Pierwszy - najpoważniejszy - to konkurent w postaci świetnie przyjętego Playstation. Drugi to niskie zainteresowanie deweloperów platformą. A trzeci... to zbyt wysoka cena do możliwości konsoli.

Firmą odpowiedzialną za złożenie konsol było Bandai, a kluczowym elementem funkcjonowania konsoli miało być stałe podłączenie jej do Sieci. Bardzo słaby marketing oraz mała biblioteka dostępnych gier spowodowały, że ze 100 000 wyprodukowanych Pippinów sprzedało się jedynie 42 000.

Jakub Szczęsny / słk

Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)