Trwa ładowanie...

TikTok. Chiny mogą blokować treści dotyczące protestów w Hongkongu

Kiedy sprawdzimy, co kryje się pod tagiem #hongkong na TikToku, nie znajdziemy pod nim żadnych materiałów pokazujących protesty. Zupełnie inaczej jest w przypadku Instagrama czy Facebooka - tam pod tym samym tagiem, kryje się ich mnóstwo. Jest to niepokojące.
Share
TikTok. Policja podczas protestów w Hongkongu.
TikTok. Policja podczas protestów w Hongkongu.Źródło: Getty Images
d4jkwwf

Trzeba wspomnieć, że właściciel TikToka, firma ByteDance, jest chińską korporacją z siedzibą w Pekinie. To zdecydowanie podsyca podejrzenia.

Specjaliści już dawno obawiali się, że TikTok może stać się jedną z najskuteczniejszych broni Chin w wojnie informacyjnej poprzez wprowadzenie na nim cenzury. W perspektywie tego, że aplikacja TikTok została na całym świecie zainstalowany około 1,3 mld razy, jest to bardzo niepokojąca wiadomość.

Czytaj też: Pierwszy dzień szkoły 2019. Strajk zamiast nauki w Hongkongu. Użyto przemocy [WIDEO]

d4jkwwf

TikTok. Odpowiedź ByteDance

Jak informuje portal "The Washington Post", ByteDance, jako wyjaśnienie braku treści dotyczących hongkońskich protestów, podało to, że TikTok jest miejscem rozrywki, a nie polityki. Według chińskiej firmy, użytkownicy wchodzą tam dla pozytywnych treści, dlatego nie są tam udostępniane polityczne nagrania.

Czytaj też: Lasery podczas protestów w Hongkongu. To obrona przed rozpoznawaniem twarzy

d4jkwwf

Podziel się opinią

Share
d4jkwwf
d4jkwwf
Więcej tematów