Test Marantz Pearl Lite SA-KI i PM - perłowa arystokracja

Test Marantz Pearl Lite SA-KI i PM - perłowa arystokracja
30.04.2012 15:40
Test Marantz Pearl Lite SA-KI i PM - perłowa arystokracja
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe

Testujemy dostrojone przez Kena Ishiwatę i nieco „odchudzone” modele Pearl Marantza – odtwarzacz SACD i wzmacniacz KI Pearl Lite.

Wypuszczenie „lekkich”. modeli Pearl było łatwe do przewidzenia po tym, jak wcześniej Marantz wprowadził na rynek oryginalne Pearle, chcąc w ten sposób uczcić 30-lecie pracy Kena Ishiwaty jako ambasadora marki Marantz. Wyprodukowano je zaledwie w liczbie 1000 par złożonych z odtwarzacza SACD i wzmacniacza – po 500 sztuk każdego – przez co nawet pomimo bardzo wysokiej ceny nie przyniosły firmie dużych zysków.

Pojawiła się więc konieczność wyprodukowania nieco uproszczonych wersji, które można by sprzedawać w bardziej atrakcyjnej cenie i w większych ilościach. I to właśnie leżało u podstawa powstania modeli Pearl Lite.

Ken Ishiwata odpowiada za wiele podrasowanych urządzeń Marantza, które zazwyczaj mają oznaczenie „SE”. lub „KI”, a wywodzą się ze standardowych modeli i często były sprzedawane równolegle lub trafiały na inne rynki.

Nie takie „lekkie”

W przypadku tych modeli oznaczenie „Lite”. nie oznacza, że są one znacznie okrojone w stosunku do pierwowzorów, za to cena jest zdecydowanie niższa. Wzmacniacz nadal oferuje dużą moc (choć oczywiście ustępuje pod tym względem modelowi Pearl) i jest wyposażony w bogaty zestaw wejść, włączając w to MM phono, trzy wejścia liniowe oraz dwie pętle magnetofonowe.

Z kolei odtwarzacz SACD posiada wejście USB na przednim panelu, a także pełen zestaw cyfrowych wejść i wyjść S/PDIF oraz TOSLINK. Może tym samym pełnić funkcję konwertera cyfrowo-analogowego lub dostarczać cyfrowy sygnał do nagrywarki.

Zachodziła obawa, że chcąc obniżyć cenę, Marantz zrezygnuje z obsługi SACD, ale na szczęście tak się nie stało. Jednak podobnie jak w przypadku pierwszego Pearla, mamy tu do czynienia z odtwarzaczem stereo, który nie rozpoznaje realizacji wielokanałowych. Jak zwykle też podczas odtwarzania warstwy z płyty SACD wyjścia cyfrowe są wyłączane.

Wzmacniacz jest wyposażony w wyjścia przedwzmacniacza oraz bezpośrednie wejście na końcówkę mocy. Możemy podłączyć do niego dwie pary głośników i dowolnie się między nimi przełączać. Wejście słuchawkowe jest połączone z regulatorem głośności. Odtwarzacz SACD również posiada wejście słuchawkowe z własną regulacją głośności.

Rozbawił mnie (a raczej zaskoczył) widok trzech regulatorów tonów we wzmacniaczu –. basu, średnicy i wysokich tonów. Skąd to się wzięło? Otóż zdaniem Marantza należało zrobić coś, aby poprawić jakość dźwięku coraz bardziej popularnych skompresowanych plików audio, pochodzących często ze źródeł słabej jakości. Rodzi to pewne wątpliwości, ale dodatkowa opcja regulacji nie powinna zaszkodzić, a w przypadku niektórych systemów może wręcz przynieść korzyści.

Inżynierowie Marantza nie stracili bynajmniej rozumu, czego najlepszym dowodem jest przełącznik „source direct”. pozwalający pominąć regulację balansu tonalnego. Po włączeniu tej opcji brzmienie wyraźnie zyskuje. Dźwięk staje się pełniejszy, bardziej skoncentrowany i mniej „ziarnisty”. Można więc przypuszczać, że całkowite wyeliminowanie obwodów regulacji tonów mogłoby przynieść jeszcze większą poprawę jakości dźwięku. Tak przynajmniej działo się w przeszłości, kiedy możliwe było dokonanie bezpośredniego porównania. Tak czy inaczej, obwody regulacji tonów Marantza nie są całkowicie transparentne, więc jeśli ktoś chce na poważnie zabrać się za słuchanie, powinien je wyłączyć.

Oba urządzenia charakteryzują się dobrą jakością wykonania, co w przypadku Marantza jest wręcz normą. Nie oznacza to jednak, że jakość ta jest porównywalna z oryginalnymi, dużo droższymi Pearlami. Pokrętła oraz przyciski są solidne i działają płynnie, podobnie jak mechanizm odtwarzacza. Z pierwowzorów zapożyczono kilka innych rozwiązań konstrukcyjnych, chociażby dwuwarstwową obudowę o zwiększonej sztywności. Ogółem oba komponenty sprawiają solidne wrażenie, chociaż mają lżejszą budowę, a górne pokrywy są w porównaniu z oryginalnymi Pearlami wyraźnie cieńsze.

Wystarczy posłuchać

Chociaż mamy tu do czynienia z wersjami odchudzonymi, swoje piętno odcisnął na nich sam Ken Ishiwata. Dowodzą tego oznaczenia: odtwarzacz SACD to SA-KI Pearl Lite, a wzmacniacz PM-KI Pearl Lite. Oba urządzenia skonstruowano w oparciu o starannie wyselekcjonowane, wysokiej jakości komponenty –. np. kondensatory Elna Cerafine i Silmic oraz podwójnie ekranowane transformatory. Swoim zwyczajem Marantz wykorzystał w odtwarzaczu dyskretny moduł wyjściowy HDAM-SA2.

Z kolei we wzmacniaczu zamiast tanich wzmacniaczy operacyjnych w stopniu wyjściowym zastosowano prądowe sprzężenie zwrotne. Znajdziemy tu również mechanizm Xyron i DAC Cyrus Logic CS4398. który tak dobrze sprawdził się w odtwarzaczu Pearl.

Gładkie brzmienie

Podczas testów duet Marantza pracował z pokaźnym zestawem kolumn, ale najlepiej wypadł w towarzystwie łatwych do wysterowania Quartetów marki Triangle. Komponenty Marantza nie miały też problemu z wysterowaniem mniej skutecznych kolumn Amphion Krypton, z którymi podobnie wyceniony wzmacniacz Roksan M2 radził sobie wyraźnie gorzej.

Wykorzystaliśmy sugestię Marantza mówiącą o tym, że oba modele Lite dostrojono tak, aby w zakresie średnicy i góry pasma oferowały brzmienie nieco cieplejsze niż normalnie. Nie wpływa to negatywnie na balans czy szczegółowość dźwięku, za to subtelnie łagodzi typową dla współczesnych wzmacniaczy ostrość i jaskrawość prezentacji. Dzięki tym zabiegom udało się uzyskać brzmienie o niemal lampowym charakterze (w pozytywnym tego słowa znaczeniu). Odtwarzacz spisuje się świetnie i razem ze wzmacniaczem tworzy połączenie przyjemne dla ucha. Zestaw Marantza oferuje przy tym rozbudowaną i bardzo stabilną scenę dźwiękową oraz bardzo otwarte brzmienie, które zachęca do dłuższych sesji odsłuchowych.

Perłowy blask

Bardzo dobrze wypadają też wokale, które są prezentowane z ogromną gracją i pasją, co zauważyliśmy podczas odsłuchów „Songs of Stevie Wonder”. w wykonaniu Jan Chaplin na SACD czy „Alto Rhapsody” Brahmsa w wykonaniu Christianne Stotijn (mezzosopran) na CD. Oba wokale zostały zaprezentowane z niespotykaną słodyczą i swobodą.

Modele Lite tworzą świetny system stereo i tylko w niewielkim stopniu ustępują oryginalnym Pearlom, ale są za to znacznie tańsze.

Warto wiedzieć

Wzmacniacz Pearl Lite wskrzesza starą technologię Marantza, uzupełniając tradycyjne regulatory basu i wysokich tonów regulatorem średnicy. Odtwarzane z internetu lub ściągane w formacie MP3 pliki często charakteryzują się gorszą jakością, więc kontrola średnich tonów pozwala dostroić brzmienie. Oczywiście dostępna jest też funkcja „Source direct”.

288770066929170579
Źródło zdjęć: © (fot. Materiały prasowe)

Jeśli chodzi o odtwarzacz, Marantz dodał tzw. funkcję DAC MODE. Tym samym SA-KI może pełnić funkcję przetwornika cyfrowo-analogowego (za pośrednictwem cyfrowego wejścia koaksjalnego i optycznego). Z kolei wejście USB typu B umożliwia podłączenie komputera i bezpośredni streaming muzyki w możliwie najwyższej jakości.

Dostępne jest także umieszczone na przednim panelu wejście USB dla iPoda. Muzyka z iPoda może być przesyłana bezpośrednio z wyjścia cyfrowego. Oba wejścia USB obsługują też zewnętrzne dyski twarde i są wyposażone w dodatkowe obwody redukujące do minimum poziom jittera.

ODTWARZACZ
PLUSY: Świetny stereofoniczny odtwarzacz SACD w atrakcyjnej cenie, wyposażony dodatkowo w wejścia cyfrowe
MINUSY: Biorąc pod uwagę cenę, trudno się do czegoś przyczepić
OGÓŁEM: Świetna jakość dźwięku z płyt SACD oraz CD; możliwość współpracy z komputerem i iPodem

OCENA OGÓLNA HI-FI CHOICE: 9/10

WZMACNIACZ
PLUSY: Wszechstronny wzmacniacz oferujący sporą moc; trzypasmowa regulacja tonów
MINUSY: Zauważalne skutki obniżenia ceny w porównaniu z oryginalnym modelem Pearl (czego należało się spodziewać)
OGÓŁEM: Świetne brzmienie niezależnie od gatunku muzyki i atrakcyjna cena

OCENA OGÓLNA HI-FI CHOICE: 10/10

Specyfikacja

Marantz SA-KI i PM-KI Pearl Lite
RODZAJ
- Odtwarzacz CD/SACD i wzmacniacz stereo
WAGA
- SA-KI: 7,8 kg
- PM-KI: 12 kg
WYMIARY (SxWxG)
- SA-KI 440x128x344 mm
- PM-KI 440x128x32. mm

NAJWAŻNIEJSZE CECHY

- Odtwarzacz CD/SACD SA-KI:
- Obsługiwane formaty: CD, SACD (tylko w trybie dwukanałowym), CD-R, CD-RW, MP3, WMA
- 2 wejścia USB dla komputera, iPoda itp.
- Obsługuje wyjście S/PDIF iPoda
- Wzmacniacz zintegrowany PM-KI:
- Regulacja basu, średnicy i wysokich tonów
- Możliwość bezpośredniego obejścia obwodów regulacji tonów i balansu
- 70. na kanał (8Ω)

Cena:
- PM-KI PEARL LITE: 5.295 zł
- SA-KI PEARL LITE: 5.295 zł

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (20)