Starożytność ociekała prostytucją. "Zlikwidujesz ścieg, śmierdział będzie pałac"

Strona głównaStarożytność ociekała prostytucją. "Zlikwidujesz ścieg, śmierdział będzie pałac"
08.06.2019 16:57
Starożytność ociekała prostytucją. "Zlikwidujesz ścieg, śmierdział będzie pałac"
Źródło zdjęć: © nieznanahistoria

Sam Kommodus utrzymywać miał 300 kobiet i drugie tyle mężczyzn. To nie przesada, gdy mowa o prostytucji jako o najstarszym zawodzie świata.

„Usuń prostytucję ze społeczeństwa, a rozpusta rozszaleje się wśród kobiet uczciwych. Prostytucja w mieście jest jak ściek w pałacu. Zlikwidujesz ściek, to cały pałac zacznie śmierdzieć” – pisał św. Augustyn.

Według Herodota w Babilonii istniała jednorazowa prostytucja sakralna:

Każda niewiasta musi w tym kraju raz w życiu usiąść w świątyni Militty i oddać się jakiemuś cudzoziemcowi (…) Jeżeli niewiasta raz tam usiądzie, nie może wrócić do domu, aż jakiś cudzoziemiec rzuci jej na łono srebrną monetę i poza świątynią cieleśnie się z nią połączy. (…) Po oddaniu się i spełnieniu świętego obowiązku wobec bogini wraca do domu i od tej chwili, choćbyś jej nie wiem ile dawał, nie posiądziesz jej.

Herodot

W Grecji kobiety umieszczały napis na spodzie sandałów : „Pójdź za mną” Dzięki temu w pyle dróg odbijał się zachęcający tekst. Demostenes potwierdzał: „Mamy utrzymanki dla rozkoszy, nałożnice jako nasze stałe otoczenie, a żony, by rodziły na prawe dzieci i były nam wiernymi gospodyniami”.

A Alkifron w "Listach heter" opisał konkurs na najpiękniejsze pośladki. "I pierwsza Myrrina, rozwiązawszy pasek – bieliznę miała jedwabną -zakołysała przeświecającymi przez nią biodrami, które drżały jak zsiadłe mleko, a patrzyła przy tym w tył na ruchy swej pupki. Lekko jak w grze miłosnej westchnęła tak, że na Afrodytę, zmieszałam się. Tryallis też nie zawiodła, pobiła ją w bezwstydzie: „Nie podejmę współzawodnictwa w szatkach tak przezroczystych, bez mizdrzenia się, niech będzie tak jak na zawodach. Zapasy nie lubią osłonek”. Zrzuciła chitonik i przegiąwszy się nieco w biodrach powiada: „Patrz, obejrzyj sobie tę barwę, Myrrino, jak nieskazitelna, jak bez plamki, patrz na różowości bioder tutaj, na przejście ku udom, ani za tłuste, ani za chude, na dołeczki na wzgórkach. Na Zeusa, nie trzęsą się jak u Myrriny” – uśmiechnęła się figlarnie i zakręciła pupką tak, że ruch drganiami przebiegł powyżej bioder…" - czytamy.

Prostytucja w Rzymie

W Rzymie przez jakiś czas nierządnice nosiły specjalny strój: czerwone buty, blond peruki oraz czepek. Istniało zróżnicowanie wśród kobiet pracujących w ten sposób.

  • dorides - pracowały stojąc nago przy otwartych dniach
  • lupae - przyciągały klientów wyciem niczym wilki
  • aelicariae – łączyły nierząd ze sprzedażą ciastek
  • bustariae – pracujące także jako płaczki na cmentarzach
  • bilitidae – łączyły z pracą alkohol
  • gallinae – trudniły się także kradzieżą
  • diabolares – brały za usługi tylko dwa obole
  • fellatrices – chłopcy specjalizujący się w usługach oralnych.

Na podstawie: M. Karpiński, Najstarszy zawód świata, Warszawa 2010
Źródło: nieznanahistoria.pl

Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (5)