Sprawdzą DNA psich odchodów. Właściciel się nie wywinie

Strona głównaSprawdzą DNA psich odchodów. Właściciel się nie wywinie
16.07.2021 17:47
Sprawdzą DNA psich odchodów. Właściciel się nie wywinie
Źródło zdjęć: © Getty Images | Robert Alexander

Rada miejska w Tel Awiwie w Izraelu postanowiła rozwiązać problem psich odchodów w przestrzeni publicznej. Na mocy nowych przepisów przy rejestracji czworonoga będzie pobierane jego DNA. Pozwoli to namierzyć właścicieli, którzy nie sprzątają po swoich pupilach.

Wniosek dotyczący utworzenia bazy danych z DNA psów został zatwierdzony przez radę miejską w poniedziałek. Zgodnie z zapowiedziami, nieposprzątane ekskrementy będą zbierane przez służby porządkowe i wysyłane do analizy. Materiał genetyczny zostanie porównany z danymi w bazie. Namierzony w ten sposób właściciel zwierzęcia otrzyma pocztą mandat w wysokości 730 szekli (ok. 860 zł).

Narastający problem

Władze miasta tłumaczą, że wcześniej próbowały podwyższyć kary dla właścicieli, ale działania te nie odniosły większego skutku. A problem jest powszechny. "The Times of Irael" informuje, że w kwietniu rozpoczęto wielką kampanię zachęcającą do sprzątania po zwierzętach, ponieważ w ub.r. znacznie wzrosła liczba skarg składanych przez mieszkańców Tel Awiwu.

Według serwisu informacyjnego Ynet w 2020 r. infolinia ratusza zarejestrowała 6766 połączeń dotyczących psich odchodów, pozostawionych w miejscach publicznych. Problemu nie rozwiązały nawet obecne w miejskiej przestrzeni bezpłatne worki na ekskrementy.

Pół tony odchodów miesięcznie

Władze Tel Awiwu postanowiły sięgnąć więc po bardziej radykalne środki. Zgodnie z zatwierdzonym niedawno projektem, obecna dokumentacja psów przestanie być ważna od momentu wejścia w życie nowych przepisów. Po tym terminie właściciele będą musieli dostarczyć próbkę jego śliny lub sierści czworonoga i uiścić opłatę w wysokości 250 szekli (ok. 295 zł).

"Spośród 40 tys. właścicieli psów bardzo niewielka mniejszość nie zbiera odchodów. Ale ta mniejszość to dla nas 500 kilogramów odchodów, które co miesiąc zbieramy z chodników" – podkreślił Eytan Schwartz, rzecznik miasta, w wiadomości mailowej przesłanej redakcji serwisu Interesting Engineering.

Pomysł rady miejskiej Tel Awiwu nie jest jednak nowy. Podobne rozwiązanie stosują od dawna władze hiszpańskiej Tarragony, a w amerykańskim Seattle jest ono oferowane zainteresowanym osiedlom.

Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (6)