Małe Frankensteiny, czyli najdziwniejsze komórki w historii
Od kiedy okazało się, że telefony komórkowe to diamentowy interes, producenci zaczęli prześcigać się w zarzucaniu rynku najróżniejszymi modelami. Znakomitą część z nich obdarzono standardowym wyglądem i funkcjami, ale zdarzały się też małe Frankensteiny - niefunkcjonalne, czasem po prostu brzydkie. Po co? Żeby sprawdzić, czy rynek chwyci. Do tego, żeby pokazać rywalom, że można, że firma myśli nieszablonowo, że jej projektanci są nieobliczalni i pewnego dnia spłodzą urządzenie, którym zachłyśnie się cały świat. Oto niektóre z najdziwniejszych komórek, jakie wydali producenci telefonów. Gwoli sprawiedliwości dodajmy, że niektóre były dziwne tylko z pozoru, ale użytkownicy je docenili.