Ćmy są wydajniejsze w zapylaniu roślin od pszczół

Samiec ćmy korowódki sosnowej
Samiec ćmy korowódki sosnowej
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons

25.04.2023 07:43, aktual.: 25.04.2023 13:53

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Przyzwyczailiśmy się myśleć, że za zapylanie roślin odpowiadają głównie pszczoły. Zresztą nie bezpodstawnie uważa się, że zniknięcie pszczół miałoby fatalne skutki dla ludzkości. Tymczasem pod osłoną nocy rośliny zapylane są przez inne owady, które radzą sobie z tym może nawet lepiej. Chodzi o ćmy. W nowych badaniach naukowcy z University of Sussex sugerują, że te nocne motyle są wydajniejszymi zapylaczami niż pszczoły.

Ćmy są niedoceniane jeśli chodzi o ich rolę w zapylaniu roślin. Często nawet nie zdajemy sobie sprawy, że te owady spełniają takie zadania. A są w tym wydajniejsze od pszczół, przynajmniej tak sugerują ostatnie badanie przeprowadzone przez uczonych z University of Sussex. Ich opis i rezultaty ukazały się na łamach pisma "PLoS One".

Ćmy również są zapylaczami

O tym, jak ważne są owady, które potrafią zapylać kwiaty, nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Ich rola dla ekosystemu jest nie do przecenienia. To dzięki nim rośliny są w stanie wydawać owoce, a zatem w dalszej kolejności i rozsiewać swoje nasiona. W ten również sposób zwierzęta otrzymują nie tylko pokarm, ale i zyskują więcej miejsc, w których są w stanie żyć. A zatem nie będzie przesadą stwierdzenie, że od stanu zdrowia owadów zapylających rośliny w dużej mierze zależy też i zdrowie całego ekosystemu. Ale ze zdrowiem tych owadów nie jest niestety najlepiej. Zarówno zmiany klimatyczne, jak i stosowanie np. środków chemicznych na potrzeby rolnictwa znacząco wpływa na ich liczebność. Słusznie martwimy się zatem tym, że pszczół, ale także motyli, które również są w stanie zapylać rośliny, jest coraz mniej.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Jednakże ostatnie przeprowadzone badania wyraźnie wskazują, że w tej konkurencji czołowymi zawodnikami są również ćmy. W jaki jednak sposób można coś takiego stwierdzić? Badania te zostały dość dokładnie przygotowane. Obserwacje zostały poczynione w 10 lokalizacjach w południowo-wschodniej Anglii w lipcu 2021 roku. Naukowcy postanowili skupić się na kwiatostanie jeżyn i sprawdzić, ile owadów odwiedza te kwiaty tak w ciągu dnia, jak i w nocy. Przygotowane zostały specjalne kamery, które miały włączać się w momencie pojawienia się owadów przy danym kwiecie. Przy okazji postanowiono też sprawdzić, jak szybko poszczególne owady są w stanie zapylać kwiaty.

Nocna zmiana

Przeprowadzone obserwacje wykazały, że około 83 proc. wizyt, jakie owady składały kwiatom jeżyn, miało miejsce w ciągu dnia, czego raczej należało się spodziewać. Noce latem są znacznie krótsze, co dawało w omawianym kontekście ćmom mniej czasu, natomiast w dalszym ciągu swoją nocną zmianą były w stanie obsłużyć 15 proc. dobowych wizyt. Okazało się przy tym, że są w stanie zapylić dany kwiat szybciej. To oznacza, że należałoby je uznać za efektywniejsze nawet od pszczół.

Niestety w kontekście naszej przyszłości jako ludzkości ćmy nie rzucają nam koła ratunkowego, ponieważ tak jak pszczoły i motyle, tak i ćmy stopniowo zaczynają znikać. Fakt ten ma duże znaczenie dla łańcuchów pokarmowych, ponieważ mniej owadów to mniej zapylonych kwiatów, a zatem i mniej pokarmu dla ptaków czy nietoperzy.

Opisane badania dają nam powody, abyśmy poważniej zajęli się ochroną tych niezwykłych nocnych owadów. Zresztą naukowcy w Wielkiej Brytanii wezwali już w tym kontekście do zwiększenia ilości np. sadzonych białych kwiatów, ale też do wyłączania w nocy zbędnego oświetlenia, co z pewnością ułatwiłoby ćmom pracę.

Źródło: University of Sussex

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (1)
Zobacz także