WAŻNE
TERAZ

Partia Hołowni zaalarmowała ABW. Wiemy, co naprawdę się stało

"Prosiak" straszy od 20 lat? Groźny polski koń trojański to... błąd

Polski wirus od 20 lat jest aktywny i wyrządza szkody - czytamy w raportach. W 1998 roku stworzył go student Politechniki Lubelskiej. "Prosiak" powstał dla żartu, a dziś według niektórych badań to jedno z największych zagrożeń. Tyle że najprawdopodobniej to nieprawda.

"Prosiak" - polski koń trojański sprzed 20 lat
Źródło zdjęć: © Pixabay.com
Adam Bednarek

"Jest to wirus, którego aktywność odnotowano najczęściej nie tylko w Polsce (ponad 270 tysięcy przypadków), ale też na świecie (prawie 28 milionów przypadków)" - tak o "Prosiaku" pisała w swoim raporcie firma Fortinet. I nie byłoby w tym niczego dziwnego, gdyby nie fakt, że swojski "Prosiak" powstał pod koniec 1998 roku. Nadal jednak funkcjonuje w analizach. O nietypowej karierze polskiego trojana w najnowszym wydaniu gazety wspomina dziś np."Rzeczpospolita".

Prosiak jest backdoorem, a więc narzędziem, które cyberprzestępca tworzy po to, aby później za jego pomocą (przez "tylne drzwi") dostać się do wybranego za cel systemu. Jego działanie opisał nie tak dawno bloger dobreprogramy.pl.

Stworzony przez Polaka koń trojański pozwalał nieźle zadrwić z ofiary:

Zobacz też: Oszustwo "na prezesa" powróciło. Uważaj, bo firma może mieć ogromne problemy

Program pomimo prostoty interfejsu ma imponującą liczbę funkcji - od złośliwości typu zmiany nazwy okien, otwierania stron internetowych, usuwania pulpitu lub przycisku START po operacje na plikach i zmianie konfiguracji backdoora, oraz nawet zatarciu śladów (usunięciu programu z systemu)
bachus, dobreprogramy.pl
"Prosiak" - katalog programu
© dobreprogramy.pl

Jak to się stało, że koń trojański przeżywa właśnie swoją drugą młodość (w raportach występuje od 2016 roku) i co więcej - że znajduje się na samym szczycie list największych zagrożeń?

Według serwisu Zaufana Trzecia Strona to… zwykła pomyłka.

Obstawiamy, że jest to fatalny błąd w sygnaturach firmy, która go 'wykrywa'.
Adam Haertle, Zaufana Trzecia Strona

Jak zauważa Adam Haertle, nowych próbek "Prosiaka" nie znajdziemy na VirusTotal, brakuje również wzmianek o nim w raportach innych firm i organizacji. Wygląda więc na to, że polski koń trojański sprzed 20 lat lat nie jest tak groźny, jak mogłoby się wydawać.

Ciekawa jest jednak sama historia wirusa. Serwis Zaufana Trzecia Strona przeprowadził wywiad z autorem konia trojańskiego. Jak przyznaje jego twórca, "Prosiak" powstał dla żartu. Został wykorzystany do robienia psikusów w pracowni komputerowej w bibliotece uczelni.

Od początku Prosiak był zrobiony do niecnych celów, ale nie było to raczej niszczenie, tylko żarty. Siedliskiem "Prosiaków" były przede wszystkim wszelkie laboratoria/pracownie na uczelniach, stale podłączone do internetu.
Twórca "Prosiaka"

Pierwsza wersja jest datowana na 15 grudnia 1998. Twórca, student Politechniki Lubelskiej, zrezygnował z modyfikowania "Prosiaka" dwa lata później.

Wybrane dla Ciebie
Przełomowy moment. Pierwsza taka sytuacja w RAF
Przełomowy moment. Pierwsza taka sytuacja w RAF
"Pomoc jest w drodze". Trump zapowiada działania przeciwko Iranowi
"Pomoc jest w drodze". Trump zapowiada działania przeciwko Iranowi
Ograli Putina? Mieli nie zbroić Ukrainy, a robią to na całego
Ograli Putina? Mieli nie zbroić Ukrainy, a robią to na całego
Iluzja gumowej ręki. Fale mózgowe wspływają na postrzeganie ciała
Iluzja gumowej ręki. Fale mózgowe wspływają na postrzeganie ciała
Gigant ukryty pod lodem. Na trop wpadli dzięki kamieniowi
Gigant ukryty pod lodem. Na trop wpadli dzięki kamieniowi
Skandal w Niemczech. Mieli pomagać Rosji w produkcji broni
Skandal w Niemczech. Mieli pomagać Rosji w produkcji broni
Loty kosmiczne mieszają w głowach astronautów. To nie przesada
Loty kosmiczne mieszają w głowach astronautów. To nie przesada
Zdumiewające młode planety. Naukowcy postanowili je zważyć
Zdumiewające młode planety. Naukowcy postanowili je zważyć
Wydadzą 500 mln euro. To efekt wyciągania wniosków z wojny w Ukrainie
Wydadzą 500 mln euro. To efekt wyciągania wniosków z wojny w Ukrainie
Czerwony olbrzym R Leonis przyspiesza swój puls. Nieoczekiwane zmiany
Czerwony olbrzym R Leonis przyspiesza swój puls. Nieoczekiwane zmiany
Nowe obserwatorium będzie obserwować Ziemię. Właśnie zaczyna pracę
Nowe obserwatorium będzie obserwować Ziemię. Właśnie zaczyna pracę
Teleskop Hubble’a wkrótce spadnie na Ziemię. To może być niebezpieczne
Teleskop Hubble’a wkrótce spadnie na Ziemię. To może być niebezpieczne
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀