Szukali potwora z Loch Ness. Twierdzą, że coś nagrali

Potwór z Loch Ness
Potwór z Loch Ness
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons
Karolina Modzelewska

28.08.2023 19:23, aktual.: 29.08.2023 10:27

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

W miniony weekend odbyły się największe od 50 lat poszukiwania potwora z Loch Ness, znanego również jako Nessie. Międzynarodowa ekipa pod kierownictwem członków ochotniczego zespołu badawczego Loch Ness Exploration przez dwa dni m.in. bacznie obserwowała jezioro, licząc, że tajemnicza bestia, chociaż na chwilę wyłoni się na powierzchnię. W badaniach wykorzystano drony, a także sprzęt akustyczny. Zespół na razie nie ujawnia wyników swoich badań. Zdradził jednak, że jego członkowie usłyszeli obiecujące odgłosy.

Potwór z Loch Ness to zagadka, która od blisko 90 lat wzbudza ciekawość ludzi z całego świata. Podobnie jak w przypadku Wielkiej Stopy, czy Yeti'ego do tej pory nie udało się w naukowy sposób potwierdzić jego istnienia. Wszystkie historie dotyczące Nessie, mającego zamieszkiwać szkockie jezioro Loch Ness, opierają się na relacjach rzekomych świadków. Naukowcy uważają, że istniejąca dokumentacja oraz dowody na istnienie potwora o długości sięgającej nawet 10 metrów, są nieprzekonujące.

Loch Ness - największe poszukiwania Nessie od 50 lat zakończone

Nie wszyscy zgadzają się z tymi twierdzeniami. Co więcej, próbują znaleźć potwierdzenie, że Nessie faktycznie ukrywa się pod powierzchnią Loch Ness. Z tego też powodu fani legendy o tajemniczym stworzeniu zorganizowali największe od 50 lat jego poszukiwania. Odbyły się pod kierownictwem członków ochotniczego zespołu badawczego Loch Ness Exploration w dniach 26-27 sierpnia. Zaangażowany w nie zespół, składający się z ok. 200 osób, nie ujawnia na razie efektów swoich prac. Jak jednak donosi serwis BBC, ujawniono kilka szczegółów z polowania na Nessie.

Alan McKenn, jeden z ochotników zdradził BBC, że w piątek, 25 sierpnia, podczas testowania sprzętu akustycznego, zespół usłyszał cztery, głośne niezidentyfikowane dźwięki. Nie udało się ich zarejestrować, ale miały pochodzić z głębi jeziora. Na razie też nie ustalono źródła ich pochodzenia. Z kolei na oficjalnym profilu The Loch Ness Centre można przeczytać, że dwóch wolontariuszy zauważyło "coś niewyjaśnionego w wodzie". Zespół otrzymał nagranie i będzie je dalej oceniał.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

W trakcie poszukiwań ochotnicy posiłkowali się m.in. dronami termowizyjnymi oraz sprzętem akustycznym, w tym hydrofonem. Drony z kamerą termowizyjną to urządzenia, które są powszechnie stosowane zarówno w celach cywilnych, jak i wojskowych. Zamontowane w nich kamery dostarczają wysokiej jakości zdjęć i filmów, jednocześnie pozwalając na wykrycie i lokalizację miejsc, gdzie występuje różnica temperatur. W taki sposób można np. namierzyć osobę zaginioną w lesie, zwierzęta, ukrywających się żołnierzy, wadliwie działającą instalację fotowoltaiczną, czy monitorować granice państwowe.

Zespół zaangażowany w poszukiwania potwora z Loch Ness wykorzystał też hydrofon. Jest to urządzenie hydroakustyczne, wykorzystywane do odbioru i rejestrowania fal akustycznych rozchodzących się w wodzie. Jego działanie można porównać do podwodnego mikrofonu. Hydrofon przekształca fale akustyczne na sygnały elektryczne. Obecnie jest wykorzystywany np. do rejestrowania dźwięków wydawanych przez wieloryby.

Karolina Modzelewska, dziennikarka Wirtualnej Polski

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (6)