Pomidory, które powstały dzięki kryptowalutom
Wydobywanie kryptowalut zużywa więcej energii niż niejedno państwo. Nie licząc kopania, jest to energia, która idzie na marne. A gdyby tak za jej pomocą hodować rośliny? Na ten pomysł wpadli Czesi.
12.03.2018 13:14
Rozwiązanie nazywa się Container i umożliwia akumulację ciepła pochodzącą z pracy serwerów i skierowanie go do umieszczonej nad kopalnią szklarni - informuje serwis Dziennik Internautów.
Energia jest wystarczająca, by w szklarni stworzyć idealną warunki. Co ciekawe, sama kopalnia zasilana jest energią pochodzącą ze źródeł odnawialnych - elektrowni wodnej i kolektorów słonecznych.
Czesi zdradzają, że pierwsza partia "kryptopomidorów" jest już gotowa do zbiorów. Warto rozglądać się za pomidorami, które pochodzą z Czech. Być może okaże się, że traficie na warzywa, które powstały dzięki kryptowalutom. W ich przypadku zwykle mówimy o stratach, tymczasem okazuje się, że są też pozytywne owoce szału na kryptowaluty.
Korzyści może być zresztą więcej. Eksperci już przekonują, że na bitcoinie może zyskać także krajowa branża OZE, czyli Odnawialnych Źródeł Energii. - Kopalnia postawiona pod odnawialnym źródłem energii, jak elektrownia wiatrowa, znacznie zwiększa jej rentowność. Dla całej branży OZE może być to ciekawe uzupełnienie źródeł przychodów. Pozyskanie energii dla kopalni bitcoinów jest dużo tańsze bezpośrednio ze źródła odnawialnego niż z sieci. To sytuacja, w której zyskują wydobywcy i producenci - mówił prezes Pracowni Nowych Technologii Szczepan Bentyn.