Oszuści nie śpią. Fałszywe posty i wirusy na Facebooku pojawiają się jak grzyby po deszczu. Uważaj na nie

Oszuści nie śpią. Fałszywe posty i wirusy na Facebooku pojawiają się jak grzyby po deszczu. Uważaj na nie
30.06.2016 08:06
Oszuści nie śpią. Fałszywe posty i wirusy na Facebooku pojawiają się jak grzyby po deszczu. Uważaj na nie
Źródło zdjęć: © Isopix/East News

Portale i usługi społecznościowe (jak np. Facebook) to nie tylko miejsce na którym możemy pooglądać zdjęcia znajomych czy porozmawiać. To także wiele niebezpieczeństw, a konkretniej wirusów internetowych. A spora część z nich znajduje się... na profilach naszych znajomych. Na co należy zwracać uwagę? Jak ustrzec się przed niebezpieczeństwami, które czekają na każdego z nas - bez względu na wiek - na portalach społecznościowych?

- Fałszywe informacje na porządku dziennym

W Polsce aż 28. tys. komputerów zostaje zainfekowanych każdego dnia! Co gorsze, również nasze urządzenia mobilne - przez coraz większe zaawansowanie systemów - padają coraz częściej ofiarą hakerów. "Konkursy", w których praktycznie każdy "wygrywa", podchwytliwe nagłówki fałszywych wiadomości - to wszystko ma sprawić, że damy złapać się w siatkę i będziemy wykorzystani przez tylko czekających na to twórców wirusów. Na każdym kroku musimy być czujni, ponieważ nawet wpisy naszych znajomych mogą być zawirusowane.
„Pierwszy raz w życiu udało mi się wygrać. Ten smartfon jest w końcu mój!” - konkursy, które docelowo są oczywiście fałszywką mającą nas zwabić do kliknięcia w link, to chleb powszedni na Facebooku i podobnych portalach. Niestety naiwność ludzka i chęć zdobycia atrakcyjnego sprzętu sprawia, że klikamy bezmyślnie, co może zaowocować strasznymi skutkami - skasowaniem naszych danych z komputera, zawirusowaniem naszych plików oraz konta na portalu społecznościowym.

288757460947450003
Źródło zdjęć: © (fot. Facebook)

„Słynny YouTuber nie żyje”. Pierwsza myśl? Co? Jak to? Muszę o tym przeczytać i… znów dajemy się złapać, wchodząc na stronę, która tylko czeka aby zawirusować nasz komputer. Co gorsza, właśnie takie fałszywe aktualności jak i informacje o konkursach, mogą pozbawić nas gotówki. Większość z nich prosi o podanie numeru telefonu, na który przyjdzie SMS z hasłem. Wpisujemy je, nie patrząc na regulamin, który informuje, że będziemy od teraz otrzymywać płatne wiadomości. Tak! Zapłacimy za przychodzące SMS-y i to niemało.

W studiu Wirtualnej Polski rozmawiamy z ekspertami o tym, jak nie dać się nabrać na falę fałszywych postów na Facebooku. Zobacz:

Przezorny dwa razy ubezpieczony

Aktywność osób tworzących wirusy będzie jeszcze widoczna przez bardzo długi czas, dlatego musimy mieć oczy szeroko otwarte, przeglądając portale społecznościowe. Nie klikajmy w potencjalnie niebezpieczne linki, nie łudźmy się łatwą wygraną czy też z przymrużeniem oka czytajmy sensacyjne nagłówki aktualności.

Nie jest łatwo odróżnić te prawdziwe nagłówki od fałszywych, które mają nas tylko zwabić. Problem w tym, że oszuści często żerują na aktualnych wydarzeniach, co usypia nieco naszą czujność. Wówczas wystarczy jeden fałszywy ruch i może być już za późno. Tak było chociażby w momencie, kiedy temat imigrantów napływających do Europy był poruszany przez wszystkie media. W tym samym czasie niezbyt dobrą opinię przez swoje zachowanie zdobył klub Ruch Chorzów. Oszuści bazowali na obu tych wydarzeniach, jak pisaliśmy w listopadzie zeszłego roku: _ Logujesz się na Facebooka, a tam szokujące newsy udostępnione przez twoich znajomych: 29-latka została dotkliwie pobita i zgwałcona przez uchodźców! – Początek inwazji czy odosobniony przypadek? Albo: Kibice Ruchu Chorzów wyszli na ulice, ciężko pobili islamskich uchodźców! _ Oczywiście żaden z tych sensacyjnych
newsów nie miał absolutnie żadnego pokrycia w rzeczywistości.

O co chodzi w tym całym zamieszaniu?

Otóż chodzi dokładnie o to samo, co w przypadku głośnej rzekomej śmierci słynnego YouTubera Sylwestra Wardęgi (znanego w sieci jako SA Wardęga) i w wielu innych sensacyjnych "newsach":

- Artur Szpilka dotkliwie pobity przez kilku licealistów.
Myślisz: _ Co? Bokser dał się załatwić grupie nastolatków? _

- Cztery dni temu umarł Ferdynand Kiepski
Myślisz: _ Co? TEN uwielbiany przez niemal całą Polskę kultowy Ferdek? I to cztery dni temu, a ja nic nie wiem? _

- Walduś Kiepski się powiesił
Myślisz: _ Ale jak to?! Rozbawiał ludzi na ekranach telewizorów i teraz już go nie ma? _

...i bardzo dobrze myślisz. Właśnie tego oczekują autorzy tych niewiarygodnych newsów. Śmierć znanych osób, skandaliczne incydenty, mrożące krew w żyłach historie i drastyczne zdjęcia elektryzują internautów i rozprzestrzeniają się w sieci natychmiastowo. Problem w tym, że zarówno to, jak i konkurs, w którym możecie wygrać Samsunga Galaxy S6 edge, nie mają zupełnie nic wspólnego z rzeczywistością.

Co zrobić, jeśli jednak już daliśmy się złapać w pułapkę oszustów i przez nieuwagę kliknęliśmy w jeden z takich postów? O tym rozmawiamy z ekspertami w drugiej części naszego materiału w #dziejesienazywo:

Niestety jesteśmy tylko ludźmi i mogą zdarzyć się nam pomyłki, dlatego alternatywnie warto też zainteresować się zakupem specjalnego oprogramowania antywirusowego.

Dobrymi propozycjami są programy, które zapewniają wszechstronną ochronę przed wirusami i hakerami z niezawodnym firewallem. Program czuwa, zapewniając pełne bezpieczeństwo komputera i danych. Oprogramowanie zapewnia najlepszą ochronę przed wirusami i trojanami i powinno chronić przed atakami hakerów, wykorzystując potężną zaporę sieciową.

Pamiętajmy jednak, że również nasze smartfony są zagrożone, dlatego warto zainteresować się zakupem ochrony dla urządzeń mobilnych. Wielu producentów, np. G Data, oferuje swoje oprogramowanie, które - oprócz ochrony przed złośliwym oprogramowaniem, szkodliwymi aplikacjami i innymi zagrożeniami z internetu - chroni przed konsekwencjami zgubienia lub kradzieży sprzętu. Smartfon może zostać zlokalizowany dzięki nadajnikowi GPS, a dane przechowywane w jego pamięci mogą zostać zdalnie wykasowane, co chroni je przed dostępem osób niepowołanych.

Pamiętajmy, że zło czyha na nas nie tylko na ulicy. Internet, czyli nieograniczone źródło informacji, posiada swoje czarne strony. Warto wiedzieć o zagrożeniach, jakie możemy spotkać, przeglądając strony internetowe. Podstawą jest wiedza, dlatego pomyślmy dwa razy zanim klikniemy w jakiś link. Używajmy skutecznego programu antywirusowego oraz używajmy zawsze unikalnych haseł.

słk

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (5)