Nowy algorytm Google'a działa

Nowy algorytm Google'a działa28.02.2011 16:00
Nowy algorytm Google'a działa
Źródło zdjęć: © heise-online.pl

Po zmianie przez Google'a algorytmu wyszukiwania dla kwerend pochodzących z obszaru Stanów Zjednoczonych fachowcy przypuszczali, że jego celem było wyeliminowanie z wyników wyszukiwania farm treści (content farms) udostępnianych w ramach świadczonej przez DemandMedia usługi eHow. Jednak z analizy firmy Sistrix wynika, że usługa eHow wcale nie padła ofiarą zmiany algorytmu. Wręcz przeciwnie – ranking udostępnianych w jej ramach stron nawet lekko się zwiększył. Nowy algorytm zdecydowanie działa przeciw innym domenom, które funkcjonują przede wszystkim jako agregatory wiadomości.

Po zmianie firmy Sistrix wynika, że usługa eHow wcale nie padła ofiarą zmiany algorytmu. Wręcz przeciwnie – ranking udostępnianych w jej ramach stron nawet lekko się zwiększył. Nowy algorytm zdecydowanie działa przeciw innym domenom, które funkcjonują przede wszystkim jako agregatory wiadomości.

288763147651922067
Źródło zdjęć: © Witryny zawierające treści słabej jakości są pozycjonowane niżej w rankingu wyników wyszukiwania, zaś strony wartościowe umieszczana są wysoko na liście rezultatów (fot. heise-online.pl)

Witryny zawierające treści słabej jakości są pozycjonowane niżej w rankingu wyników wyszukiwania, zaś strony wartościowe umieszczana są wysoko na liście rezultatów Źródło: sistrix.com Według danych Sistriksa, liczba znalezionych słów kluczowych w przypadku takich stron jak suite101.com, wisegeek.com i ezinearticles.com spadła nawet do 7. procent. Jednocześnie wciąż uwzględniane wyniki zajmują coraz dalsze pozycje w wynikach wyszukiwania, co pokazuje Sistrix na przykładzie serwisu mahalo.com (patrz wykres). Ponad dwie trzecie słów kluczowych z tej domeny plasuje się obecnie na stronach 8, 9 i 10.

Google zmodyfikował ostatnio swoją metodę wyszukiwania w ten sposób, że preferowane są strony zawierające treści ocenione jako wartościowe. Na razie algorytm wpłynął na prawie jedną ósmą rezultatów otrzymanych w wyniku kwerend przeprowadzanych w Stanach Zjednoczonych. W przyszłości nowa metoda ma zostać zaimplementowana w innych krajach.

wydanie internetowe www.heise-online.pl

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)