Nowelizacja ustawy: łatwiejsze usuwanie treści z internetu

Nowelizacja ustawy: łatwiejsze usuwanie treści z internetu27.02.2013 12:00
Nowelizacja ustawy: łatwiejsze usuwanie treści z internetu
Źródło zdjęć: © WP.PL

Projekt nie wprowadzi ograniczenia odpowiedzialności wyszukiwarek. Jasne, jednolite zasady, na jakich bezprawne treści (w tym naruszające prawa autorskie) powinny być usuwane z internetu, a także nowa regulacja dla firm świadczących usługi odesłań do linków – to najważniejsze zapisy ustawy o świadczeniu e-usług, jaki minister administracji i cyfryzacji Michał Boni przedstawił na posiedzeniu Rady Ministrów. Nowelizacja przewiduje również cały pakiet zmian korzystnych dla dostawców jak i korzystających z usług elektronicznych.

Zmiany w ustawie z 200. r. proponowane są po to, by prawo było szanowane, a wolność w internecie nie była zagrożona. Projekt powstał po wielu miesiącach przygotowań i konsultacji.

Procedura zgłaszania i usuwania bezprawnych treści (notice and takedown) – mechanizm szybkiego reagowania na naruszenia prawa

W obecnym prawie, przyjętym w 200. r. dostawcom usług hostingu, buforowania czy zwykłego przekazu przysługuje tzw. zasada wyłączenia odpowiedzialności za bezprawne treści, które dostępne są za pomocą oferowanych przez nich usług. Jest jednak warunek: dostawca usługi nie może wiedzieć o tym, że takie treści są dzięki niemu dostępne i zablokować je natychmiast, gdy się o tym dowie. Dzisiejsze przepisy nie określają jednak wprost jak dokładnie ma wyglądać procedura powiadamiania o umieszczeniu bezprawnych treści oraz sama reakcja dostawcy usługi. Regulaminy firm różnią się między sobą, więc nie ma jasnych reguł dla poszkodowanych publikacją, a same firmy nie mają pewności, czy ich zasady nie zostaną zakwestionowane.

W projekcie nowelizacji MAC proponuje przyjęcie prostego, szybkiego i jednolitego rozwiązania:

- zgłoszenie o bezprawnych treściach wysłane będzie z formularza, który dostawca usług elektronicznych przygotuje. Można by żądać usunięcia konkretnych treści (filmu, zdjęcia, linku), ale nie blokowania całych stron albo serwisów. Za zgłaszanie do usunięcia treści nienaruszających prawa projekt przewiduje sankcje
- zgłoszenie musi zawierać informacje pozwalające dostawcy usług ocenić czy jest ono wiarygodne. Nie mogą być to jednak informacje, których przeciętny użytkownik sieci nie jest w stanie zdobyć. Zgłoszenie musiałoby zawierać też uzasadnienie, jakie przepisy prawa zostały naruszone
- po tzw. „wiarygodnym zgłoszeniu” o bezprawnych treściach usługodawca musi zareagować w ciągu 3 dni roboczych. O uniemożliwieniu dostępu do treści decydowałby na podstawie zgłoszenia pośrednik (nie państwo!)
- jeśli uzna, że treści należy zablokować, musi w ciągu 7 dni powiadomić o tym tego, kto treści dostarczył
- dostawca treści ma prawo do wniesienia w ciągu 3 dni sprzeciwu
- oczywiście, gdyby procedura między bezpośrednio zainteresowanymi nie zadziałała –. można skorzystać z drogi sądowej.

Procedura nosi angielską nazwę _ notice and takedown _. Gwarantuje sprawne usuwanie treści bezprawnych, dając jednocześnie wszystkim zainteresowanym (w tym również tym, którzy zamieszczają treści w sieci) możliwość ochrony swoich interesów.

Tym samym państwo nie przyznaje sobie nowych prerogatyw, ale wskazuje metodę, jaką mają się posłużyć bezpośrednio zainteresowani –. tym samym skracając drogę do rozwiązania problemu. To ma kluczowe znaczenie dla wolności w internecie.

Zapisy projektu ustawy nie odnoszą się do wyszukiwarek (w założeniach do projektu ustawy był to punkt 12a). To efekt uwzględnienia argumentów, jakie napływały do MAC ze strony twórców oraz MKiDN. Podnoszono w nich m.in., że utrudniłoby to walkę z naruszeniami praw własności intelektualnej, a także mogłoby doprowadzić do sytuacji, gdy właściciel wyszukiwarki nie będzie ponosił odpowiedzialności nawet, gdy będzie wiedział o bezprawnym charakterze wyszukanej treści.

Przepisy i tak odnosiłyby się jednak tylko do właścicieli wyszukiwarek mających siedzibę w Polsce, nie mogłyby więc obejmować w żadnym przypadku właścicieli wyszukiwarek zagranicznych.

Zmiany zasad ponoszenia odpowiedzialności dla linków

Cel nowelizacji to także ułatwienie prowadzenia biznesu w internecie –. dzięki udoskonaleniu mechanizmów związanych z odpowiedzialnością prawną firm świadczących usługi odesłań do linków (w założeniach do projektu ustawy – punkt 14a). Do tej pory takie firmy nie były objęte „zasadą wyłączenia odpowiedzialności”.

Dziś takie firmy żyją więc w niepewności, czy nie zostaną pociągnięte do odpowiedzialności za to, że podadzą adres do zasobów umieszczonych w sieci z naruszeniem prawa –. nawet jeśli o tym nie wiedzą i nie mogą wiedzieć, np. gdyż nie mają kontroli nad tym, czy ktoś nie zmieni zawartości podanego przez nich linka bez ich wiedzy.

Nowelizacja rozszerza więc zasadę wyłączenia odpowiedzialności także na linki. Rząd zdecydował o tym zresztą już 7 czerwca 201. r. przyjmując założenia do projektu nowelizacji UŚUDE.

Jest to zgodne z zaleceniami Komisji Europejskiej oraz praktyką wielu krajów, w tym USA, Austrii, Lichtensteinu, Hiszpanii i Portugalii.

Przygotowywane prawo ma oczywiście zastosowanie tylko do usługodawców, którzy mają siedzibę w Polsce (w Unii Europejskiej decyduje zasada państwa pochodzenia).

Uproszczenia przepisów

Nowelizacja przewiduje również cały pakiet zmian korzystnych dla dostawców jak i korzystających z usług elektronicznych. Doprecyzowuje też te przepisy UŚUDE, których stosowanie nastręczało problemów w praktyce świadczenia usług drogą elektroniczną i usuwa zbędne bariery w handlu elektronicznym.

Projekt nowelizacji dąży również do uwzględnienia potrzeb osób niepełnosprawnych. Dostawcy usług elektronicznych powinni, w miarę możliwości, stosować się do standardów WCAG 2.0 (od czerwca 201. r. będą one też obowiązkowe dla serwisów publicznych, zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów o Krajowych Ramach Interoperacyjności).

Proponujemy też usunięcie zbędnych obciążeń administracyjnych w handlu elektronicznym. Chodzi m.in. o :

- usunięcie ciążącego na przedsiębiorcy handlującym online obowiązku zapłaty odsetek od dokonanych przez konsumenta przedpłat w przypadku odstąpienia przez konsumenta od umowy zawartej na odległość (w szczególności w internecie)
- umożliwienie przedsiębiorcom sprzedającym towary lub usługi online zastąpienia papierowego potwierdzenia informacji przedkontraktowych potwierdzeniem mailowym
- usunięcie zakazu wymagania od konsumenta zapłaty przed otrzymaniem towaru lub usługi (znaczna część rynku działa dziś w oparciu o model, który zakłada wysyłkę towaru do konsumenta po otrzymaniu płatności).

Po przyjęciu przez rząd projekt trafi do notyfikacji w Komisji Europejskiej, a potem do parlamentu.

Źródło: MAC

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)