Nowe "serce" ukraińskich dronów. Trwają testy silnika

Ukraińskie niezależne biuro konstrukcyjne Nezalezhne Konstruktor’ske Byuro zaprezentowało na targach Brave1 silnik pulsacyjny Hrim-17 do lekkich dronów. Trwają jego testy naziemne.

Silnik Hrim-17 zamontowany na makiecie dronaSilnik Hrim-17 zamontowany na makiecie drona
Źródło zdjęć: © United24 Media | Militarnyj
Norbert Garbarek

Ukraińscy inżynierowie z sektora obronnego pokazali kompaktowy silnik odrzutowy Hrim-17 przeznaczony dla bezzałogowców o niewielkiej masie. Prezentacja odbyła się 3 grudnia podczas targów Brave1. Twórcą rozwiązania jest prywatna firma Nezalezhne Konstruktor’ske Byuro, a obecnie prowadzone są próby naziemne jednostki napędowej.

Nowy silnik do ukraińskich dronów

Hrim-17 to pulsacyjny silnik zoptymalizowany pod kompaktowe platformy bezzałogowe. Ma 940 mm długości, 100 mm średnicy i waży niespełna 2 kg (1980 g). Mimo małej masy generuje ciąg od 2,5 do 7 kg, przy czym dla efektywności i niezawodności zaleca się pracę do 90 proc. maksymalnego ciągu (ok. 6,3 kg).

Napęd zasilany jest benzyną F100. Przy 90 proc. ciągu zużywa ok. 6,3 l paliwa na godzinę. Pobór energii przy pełnej mocy wynosi 48 W z instalacji 12 V. Jednostka może pracować nieprzerwanie do 15 minut, a łączny resurs określono na ok. 3 godziny.

W standardowym zestawie znajduje się silnik, zawór startowy, automatyczny układ paliwowy i naziemny moduł zapłonu. Do uruchomienia potrzebne są jeszcze: źródło sprężonego powietrza, dwie baterie 12 V oraz zdalny czujnik startu. Podczas pracy obudowa może rozgrzać się do 800°C, a hałas przekracza 140 dB, co jest typowe dla tej klasy napędów.

Twórcy podkreślają modułową konstrukcję i szerokie spektrum zastosowań: od szybkiej amunicji krążącej, przez rozpoznawcze UAV, po platformy szkoleniowe, gdzie kluczowe są masa, stosunek ciągu do masy i prostota.

Wybrane dla Ciebie
Wyłączono komentarze
Jako redakcja Wirtualnej Polski doceniamy zaangażowanie naszych czytelników w komentarzach. Jednak niektóre tematy wywołują komentarze wykraczające poza granice kulturalnej dyskusji. Dbając o jej jakość, zdecydowaliśmy się wyłączyć sekcję komentarzy pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Tech
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE