"Niewidzialne" bombowce B‑2 nad Europą. Wysłali je Amerykanie

B-2 Spirit znowu w Europie
B-2 Spirit znowu w Europie
Źródło zdjęć: © U.S. Air Force | Tech. Sgt. Heather Salazar
Karolina Modzelewska

14.08.2023 19:53, aktual.: 14.08.2023 20:22

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Trzy bombowce B-2 Spirit z bazy amerykańskich sił powietrznych w Whiteman przybyły do bazy lotniczej Keflavik na Islandii w niedzielę 13 sierpnia. Maszyny pojawiły się tutaj w związku z misją Bomber Task Force 23-4. Bombowce będą latać z innymi maszynami należącymi do członków NATO, "wzmacniając spójność Sojuszu i demonstrując trwałą siłę więzi transatlantyckich".

"Niewidzialne" bombowce USA znowu zawitały do Europy. Maszyny przybyły na Islandię, aby wziąć udział w misji Bomber Task Force 23-4 z państwami należącymi do NATO. Jak wyjaśnił gen. James Hecker, dowódca sił powietrznych USA w Europie i Afryce, tego typu misje podkreślają sprawność amerykańskich sił zbrojnych w poruszaniu się po dzisiejszym skomplikowanym i nieprzewidywalnym terenie działań. Wspierają też stabilność i bezpieczeństwo w Europie.

B-2 Spirit ponownie w Europie

"Obecność B-2 w bazie lotniczej Keflavik służy jako namacalny łącznik między personelem Sił Powietrznych USA a ich odpowiednikami w teatrze działań. To połączenie ułatwia wspólne szkolenie, ostatecznie zwiększając interoperacyjność i podkreślając niezachwiane zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w regionie" - można przeczytać w komunikacie Dowództwa Sił Powietrznych USA w Europie i Afryce.

Bombowce B-2, które przybyły do Europy, pochodzą z bazy amerykańskich sił powietrznych Whiteman w Missouri. W bazie stacjonuje łącznie 20 bombowców B-2 Spirit (a łącznie Northrop Grumman wyprodukował 21 bombowców B-2, przy czym jeden z nich został zniszczony podczas opuszczania bazy Guam w 2008 r.). Maszyny uznaje się za najdroższe dotychczas zbudowane samoloty wojskowe. Cena jednostkowa B-2 wynosi od 1,157 do 2,2 miliarda dolarów (różne źródła podają odmienne ceny).

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

O tych bombowcach dalekiego zasięgu często mówi się, że są niewidzialne. Ma to związek z wykorzystaniem przy ich konstrukcji technologii stealth, która obniża ich wykrywalność. Ta cecha w połączeniu z ich szybkością i dużą ładownością sprawia, że są to maszyny mogące uczestniczyć w różnych misjach i działać na różnych wysokościach. Northrop Grumman przekonuje nawet, że B-2 jest w stanie skutecznie przebijać się przez najbardziej wyrafinowaną obronę powietrzną wroga - zarówno w przypadku misji konwencjonalnych, jak i nuklearnych.

Ta jedna z ikonicznych maszyn amerykańskiego lotnictwa ma charakterystyczny kształt latającego skrzydła oraz boczny profil przypominający drapieżnego ptaka. Pomimo tego, że pierwszy z egzemplarzy B-2 wzbił się w powietrze w 1989 r., bombowce wciąż są symbolem amerykańskiej potęgi, a ich pojawienie się wzbudza zainteresowanie. Amerykanie planują jednak zastąpić w przyszłości starzejącą się flotę B-2 bombowcami B-21 Raider. Prace nad tymi maszynami wciąż trwają. Jak już informowaliśmy, Northrop Grumman planuje, że pierwszy lot B-21 odbędzie się jeszcze w tym roku, a ostatecznie Stany Zjednoczone mają obsługiwać co najmniej 100 bombowców tego typu.

Karolina Modzelewska, dziennikarka Wirtualnej Polski

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (17)