Niedawno Rosja była liderem. Teraz NATO ją wyprzedziło
Podczas Forum Przemysłowego NATO w Bukareszcie w Rumunii sekretarz generalny NATO Mark Rutte poinformował, że Sojusz Północnoatlantycki prześcignął w produkcji amunicji Rosję, ale to jeszcze nie koniec rewitalizacji zachodniego przemysłu zbrojeniowego.
Sekretarz generalny NATO Mark Rutte przypomniał w kontekście Rosji wspieranej m.in. przez Chiny, Korę Północną i Iran słynne słowa prezydenta Franklina Delano Roosevelta z 1942 roku "Potężnych wrogów trzeba pokonać i prześcignąć w produkcji".
Sekretarz generalny NATO Mark Rutte podczas Forum Przemysłowego NATO w Bukareszcie w Rumunii
Nazywamy to pokojem przez siłę. NATO wykona swoją część, a my potrzebujemy przemysłu, aby wykonał swoją. Jestem przekonany, że razem mamy wszystko, czego potrzeba, aby przewyższyć, prześcignąć w produkcji i przechytrzyć tych, którzy chcą nas skrzywdzić lub osłabić. Aby to dobrze zrobić, powinniśmy skupić się na trzech kluczowych czynnikach: ilości, kreatywności i współpracy.
Po pierwsze, jeśli chodzi o ilość, mamy już najnowocześniejsze systemy, które są najlepszymi z najlepszych. Dają nam one przewagę i będziemy ją utrzymywać. Potrzebujemy ich więcej i potrzebujemy ich szybko, a to oznacza zwiększenie produkcji i skrócenie czasu dostaw. Już teraz zmieniamy sytuację w sektorze amunicji.
Do niedawna Rosja produkowała więcej amunicji niż wszyscy sojusznicy NATO razem wzięci, ale to się zmieniło. W całym Sojuszu otwieramy teraz dziesiątki nowych linii produkcyjnych i rozbudowujemy istniejące. Produkujemy więcej niż przez ostatnie dekady. Musimy wykorzystać ten postęp w innych obszarach, od zaawansowanej obrony przeciwlotniczej po tanie środki przechwytywania dronów.
Aby zapewnić sobie bezpieczeństwo w przyszłości, musimy przechytrzyć naszych przeciwników, wykorzystując wszystkie nasze mocne strony.
Wiem, że w tym pokoju są kreatywne umysły, od dużych i uznanych korporacji po małe startupy. Potrzebujemy tego, co macie do zaoferowania, a żyjemy w wolnych społeczeństwach, w których wasza kreatywność może rozkwitnąć. Więc podzielcie się swoimi pomysłami, wystawcie swoją pomysłowość na próbę i wykorzystajcie NATO jako poligon doświadczalny. Mamy akcelerator innowacji obronnych dla regionu Północnego Atlantyku, czyli DIANA, z siecią centrów testowych i akceleratorów w krajach NATO. Mamy również Fundusz Innowacji NATO, pierwszy na świecie wielonarodowy fundusz kapitału podwyższonego ryzyka. Za pośrednictwem tego funduszu inwestujemy w startupy z branży zaawansowanych technologii o podwójnym zastosowaniu, które mogą wspierać naszą obronność, odporność i bezpieczeństwo, abyśmy mogli wspierać rozwój kolejnego pokolenia innowatorów.
Trzecim motorem napędowym, o którym chcę porozmawiać, jest współpraca. To podstawa NATO. To również powód, dla którego powstało Forum Przemysłowe NATO, które łączy pomysły, zasoby i przemysł 32 krajów Europy i Ameryki Północnej. A jeszcze więcej możemy zrobić, współpracując z naszymi partnerami, w tym z Unią Europejską, Ukrainą i krajami regionu Indo-Pacyfiku, takimi jak Australia, Japonia, Nowa Zelandia i Republika Korei.
Główny wolumen produkcji NATO
Największy wolumen produkcji pocisków artyleryjskich w NATO stanowią proste pociski ze ścięciem tylnym, bądź te z dodanym gazogeneratorem zwiększającym zasięg lotu pocisku o około 30 proc. Pociski kal. 155 mm najprostszego typu składają się odlewanego stalowego korpusu wypełnionego do 9/10 kg trotylu lub innego środka wybuchowego w nowszych pociskach oraz zapalnika uderzeniowego. Pociski tego typu w przypadku wykorzystania w nowoczesnych systemach artyleryjskich takich jak PzH-2000 czy polski AHS Krab pozwalają na rażenie celów na dystansie rzędu 30-40 kilometrów.
Z czasem w celu dalszego zwiększenia zasięgu powstały też pociski z silnikiem rakietowym co przy identycznych warunkach pozwoliło zwiększyć zasięg rażenia do ponad 50 kilometrów. Osiągnięto to zmniejszeniem ładunku trotylu do 5-7 kg w celu wygospodarowania miejsca dla silnika rakietowego wraz z paliwem, który zapewnia parę sekund dodatkowego rozpędu pocisku już po opuszczeniu lufy. Amerykanie produkują np. pociski M549A1 dostarczane do Ukrainy, a Niemcy przy współpracy z RPA pociski V-LAP.
Pociski kierowane oraz wyspecjalizowane — precyzyjny oręż NATO-wskiej artylerii
Są to wszystko pociski niekierowane, które jednak można dość łatwo przerobić w kierowane jeśli tylko mają one możliwość zastosowania głęboko osadzanych zapalników niezbędnych do wykorzystania modułów M1156A1 PGK. Zamieniają one prosty pocisk niekierowany w pocisk kierowany oparty o tandem nawigacji inercyjnej i satelitarnej.
Inne opcje w przypadku opcji kierowanej obejmują amerykańskie pociski M982 Excalibur o zasięgu do 60 km czy eksperymentalne podkalibrowe pociski Vulcano GLR o zasięgu rzędu 70-80 km mogące wykorzystać poza tandemem nawigacji GPS/INS także odbitą wiązkę lasera zapewniającą punktową precyzję.
Ponadto bardzo ciekawe pociski w ofercie ma też francuski koncern KNDS w postaci pocisków KATANA będących odpowiednikiem Exclaibura wzbogaconego o naprowadzanie oparte o odbitą wiązkę lasera oraz polska firma Mesko, której APR 155 jest tanim pociskiem opartym o naprowadzanie o wyłącznie o odbitą wiązkę lasera.
Kolejną kategorią są wyspecjalizowane samocelujące artyleryjskie pociski przeciwpancerne zdolne do samodzielnego wyszukiwania na danym obszarze, a następnie atakowania czołgów lub innych pojazdów wojskowych. Przykładem pocisków z tej kategorii są pociski Bonus i SMArt 155, które zawierają po dwa subpociski z sensorami optoelektronicznymi widzącymi termiczny kształt celu wsparte lidarem lub radarem do pomiaru odległości.
Subpocisk zawiera głowicę EFP, która eksploduje nad stropem czołgu, tworząc formowany wybuchowo kinetyczny penetrator zdolny do przebicia sporo ponad 100 mm stali pancernej ignorujący nakładki ze złomu czy pancerze reaktywne starego typu. Wszystko to daje możliwości znacznie przewyższające to co obecnie produkują Rosjanie mający ogromne problemy z utrzymaniem jakości.