Netflix mówi, że ma czyste ręce. "Nie zbieramy o was danych"

Netflix mówi, że ma czyste ręce. "Nie zbieramy o was danych"
23.04.2018 15:56
Netflix mówi, że ma czyste ręce. "Nie zbieramy o was danych"
Źródło zdjęć: © Youtube.com

Echa afery Facebooka nie milkną, zastanawiamy się, kto jeszcze nas śledzi w sieci i zbiera o nas dane. Z Toddem Yellinem, jednym z wiceszefów Netfliksa, spotykamy się w Rzymie na imprezie "See what's next". Opowiada WP Tech, co jego firma robi z naszymi danymi.

Kamil Zajęcki, WP: Jesteśmy świeżo po aferze związanej z udostępnianiem przez Facebooka danych jego użytkowników podmiotom zewnętrznym. W tym kontekście chciałbym zapytać o dane, które gromadzi Netflix. Czy zbieracie je i udostępniacie firmom zewnętrznym?

Todd Yellin: Bezpieczeństwo danych naszych użytkowników to dla nas priorytet. Nie mamy żadnego interesu w tym, by udostępniać takie informacje podmiotom zewnętrznym. Z naszego punktu widzenia najważniejsze jest, by dane, które subskrybent Netfliksa zostawia w serwisie, pozwoliły nam jak najlepiej dopasować rodzaj seriali i filmów do jego oczekiwań.

W tym miejscu należy nadmienić, że Netflix jest zupełnie innym rodzajem biznesu niż media społecznościowe. Inni skupiają się na danych o użytkowniku, sprzedając je, by następnie dopasować odpowiednią reklamę do konkretnego człowieka. Do dyspozycji dostaje się tam darmowe konto, wachlarz bezpłatnych narzędzi i tak dalej. U nas sprawa ma się zupełnie inaczej. Netfix jest płatną platformą, na której nie ma reklam.

Czyli nie zbieracie danych ze strony i nie śledzicie tego, co robią wasi użytkownicy poza serwisem? Nie udostępniacie tych danych zewnętrznym agencjom, by tworzyć profile psychologiczne waszych subskrybentów, a następnie serwować im jeszcze lepiej dopasowany kontent?

To zdecydowanie prostsze niż może się wydawać. My nie chcemy sprzedawać naszym użytkownikom niczego poza subskrypcjami w Netfliksie. Nie śledzimy zachowania userów w sieci, ani nie handlujemy ich danymi. Na poziomie profilowania zainteresowań naszych widzów użytkownik jest po prostu adresem e-mail, który obejrzał jakiś serial, a potem zainteresował go dany film. W tym momencie widzimy jedynie, że taki subskrybent prawdopodobnie polubił dwie konkretne produkcje i polecamy mu seriale oraz filmy podobne gatunkowo i tematycznie.

Z naszego punktu widzenia najważniejsze jest zaufanie pomiędzy widzem i Netfliksem. Jeżeli takiego zaufania nie ma, nie mamy nowych klientów, a co za tym idzie również pieniędzy. Dlatego bardzo dbamy o bezpieczeństwo danych i komfort userów. Konto u nas nie jest za darmo. Musisz za nie zapłacić. Skoro więc wydajesz swoje pieniądze, dobrze, żebyś nam ufał.

289231141733869626
Źródło zdjęć: © Getty Images

Trzymamy was za słowo! Co w takim razie dzieje się z danymi użytkowników, kiedy usuną konto?

Usunięcie swojego konta na Netfliksie to bardzo prosta sprawa. Wystarczy jedno kliknięcie i nie ma cię w naszym serwisie. Zostawiamy jednak pewną furtkę. Wiele osób po usunięciu konta w niedługim czasie postanawia do nas wrócić. Dlatego trzymamy takie dane jeszcze przez 10 miesięcy od tamtego momentu. Jeśli nie wróci, to wszystkie informacje o nim są usuwane z naszych serwerów.

Jeżeli w tym czasie założysz w Netfliksie nowe konto, ale na innym adresie e-mail, wówczas my nie wiemy, czy byłeś naszym użytkownikiem. Nie dopasujemy do nowego konta twoich starych preferencji. W tym momencie nic o tobie nie wiemy. Nie znamy twojego wieku, nie wiemy jakiej jesteś płci. Zaczynasz przygodę od nowa.

Zmieńmy temat. Podczas panelów dyskusyjnych mówiłeś o swoim kilkuletnim synu, który również ogląda Netfliksa. Rozbudowujecie serwis o produkcje stworzone z myślą o młodszych widzach. Czy już w tym momencie zaczynacie pozyskiwanie klientów, którzy w przyszłości wykupią własne subskrypcje?

Dzieci są bardzo istotnym elementem społeczności Netfliksa. Jednak nie chodzi o biznes. Patrzymy na to w zupełnie inny sposób. Dla kilkuosobowej rodziny ważne jest, by każdy miał odpowiednio wyprofilowane konto. Na naszej platformie dajemy możliwość stworzenia dwóch rodzajów kont: dla dorosłych i specjalnego dla dzieci. Dzięki temu możemy pokazywać cały wachlarz naszych produkcji i wiemy, że będą one dobrze dopasowane do typu odbiorcy. Konto dla dzieci dobrze dobiera programy dla ich grupy wiekowej i chroni przed zawartością strony, która jeszcze nie nadaje się dla ich oczu.

Skoro już jesteśmy przy kwestii bezpieczeństwa dzieci, to jakie konkretnie rozwiązania wprowadził Netflix, by chronić je przed zagrożeniami płynącymi z oglądania nieodpowiednich treści?

Nie chcemy, by dzieci miały styczność z treściami, które pokazują np. przemoc. Tworząc konto dla dzieci wykluczamy z naszego katalogu filmów i seriali takie produkcje.

A jak postrzegasz kwestię binge-wathingu? Czy macie jakieś rozwiązania, które chronią dzieci przed spędzaniem 10 godzin dziennie na oglądaniu treści na Netfliksie?

Nie możemy tego zrobić. Moim zdaniem zarządzanie czasem dzieci leży całkowicie po stronie rodziców. Moje dzieci uwielbiają oglądać telewizję, jednak lubią też czytać książki. Nie pozwalam im na spędzanie 10 godzin przed telewizorem. Myślę, że ludzie nie oczekują od Netfliksa, by wchodził w kompetencje rodziców.

Najlepszym wyjściem z tej sytuacji jest stworzenie narzędzi do kontrolowania tego, co robią dzieci na naszej platformie. Daliśmy możliwość utworzenia konta dla dzieci, które posiada szczególne właściwości. Rodzice mają też do niego pełny dostęp i sami mogą kontrolować, co i w jakiej ilości oglądają ich dzieci. Uważamy, że to dobre rozwiązanie.

Żyjemy w czasach, w których łatwo rozproszyć naszą uwagę. Tworzycie ciekawy serial, ale po 20 minutach koncentracja widza się kończy, bo dostaje powiadomienie z Facebooka albo wiadomość na Messengerze. Czy wychodząc naprzeciw takim nawykom w sieci, stworzycie jakiś widget? Coś na wzór Facebook Video, który pozwoli przeglądać Facebooka i jednocześnie transmitować wasze filmy czy seriale?

Absolutnie nie zgadzam się na to, żeby Facebook pojawiał się na ekranie Netfliksa i na odwrót (śmiech). Jesteśmy częścią przemysłu filmowego i naszym celem jest skupianie uwagi na naszych produkcjach. Niektórzy mówią, że oglądanie telewizji jest złe. My każdego dnia próbujemy zbić ich argumenty wypuszczając wspaniałe produkcje, które pokazują, jak piękny i różnorodny jest świat dookoła. Nasze filmy i seriale uczą, jak fantastyczna potrafi być sztuka ekranu. Jako ekspert od telewizji nie mogę mogę pogodzić się z myślą, że tak dobre rzemiosło, jakie prezentujemy na Netfliksie, miałoby trafić w formie miniaturowego prostokącika jako nakładka Facebooka (śmiech).

Jeżeli ktoś chciałby kiedyś zrobić taki widet, śmiało. My nie mamy tego w planach.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (6)