Naukowcy starają się rozwikłać zagadkę mumii krzyczącej kobiety. Najprawdopodobniej zmarła na zawał

Naukowcy starają się rozwikłać zagadkę mumii krzyczącej kobiety. Najprawdopodobniej zmarła na zawał
23.07.2020 09:51
Naukowcy starają się rozwikłać zagadkę mumii krzyczącej kobiety. Najprawdopodobniej zmarła na zawał
Źródło zdjęć: © YouTube.com

Przerażająca mumia znaleziona w dolinie Deir el-Bahari w Tebach Zachodnich od dawna budziła zainteresowanie badaczy, a przerażenie utrwalone na jej twarzy rodziło pytania o potencjalną przyczynę śmierci. Dzięki tomografii komputerowej naukowcy ustalili, co najprawdopodobniej doprowadziło do zgonu kobiety.

Mumia z odchyloną w tył głową, szeroko otwartymi ustami i pustym wzrokiem wpatrującym się w otchłań to jedna z bardziej przerażających pozostałości po starożytnych czasach. Ostatnie badania blisko 3000-letniej mumii przeprowadzone przez egipskiego archeologa Zahi Hawassa i radiolog Sahar Saleem z Uniwersytetu w Kairze, pozwalają zrozumieć, co sprawiło, że kobieta odeszła z przerażeniem na twarzy.

Nagła śmierć kobiety

Naukowcy stwierdzili, że kobieta zmarła nagle z powodu rozległego zawału serca, o czym świadczy zaawansowana miażdżyca tętnic wieńcowych. Za nietypowy wyraz twarzy odpowiada natomiast stężenie pośmiertne, czyli sztywność mięśni pojawiająca się klika godzin po zgonie. Zazwyczaj ustępuje po 3-4 dniach.

Mumia została znaleziona w 1881 roku w Royal Cachette of Deir El-Bahari w Luksorze w Egipcie. Kapłani z 21 i 22 dynastii Egiptu ukryli w tym miejscu szczątki dygnitarzy, aby chronić je przed okradającymi groby. Inskrypcja znajdująca się na materiale, w którym owinięto mumię, opisywała kobietę jako: " królewską córkę, królewską siostrę Meret Amon". Informacja ta niewiele wnosi, ponieważ wiele księżniczek nosiło takie same imiona. Tożsamość kobiety pozostaje tajemnicą.

Zobacz też: Dwa lata w całkowitej izolacji. Eksperyment uznano za porażkę.

Szybki proces balsamowania

Dzięki tomografii komputerowej naukowcy ustalili, że kobieta zmarła w wieku około 60 lat, a miażdżyca wywołała u niej poważne zmiany m.in. w tętnicy wieńcowej, szyjnej czy udowej. Nie jest to nic nadzwyczajnego, ponieważ badanie przeprowadzone przez Lancet w 2013 roku wykazało, że 34 proc. żyjących w tym oz tego okresie (zarówno w Egipcie, jak i poza jego granicami) cierpiało na choroby układu krążenia.

Wszystko wskazuje na to, że "krzycząca kobieta" zmarła nagle. W następstwie śmierci jej ciało przyjęło przerażającą pozycję. Naukowcy zakładają, że zwłoki zostały odkryte dopiero po kilku godzinach, dlatego doszło do stężenia pośmiertnego. Osoby odpowiedzialne za balsamowanie zmumifikowały więc ciało w przykurczonej pozycji, zanim doszło do jego rozkładu lub rozluźnienia mięśni. Nie usunęły też mózgu, którego pozostałości były widoczne w trakcie badania tomograficznego.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (13)