Metoda na "fakturę za prąd". Uwaga na fałszywe wezwania do zapłaty

Strona głównaMetoda na "fakturę za prąd". Uwaga na fałszywe wezwania do zapłaty
03.06.2019 08:45
Metoda na "fakturę za prąd". Uwaga na fałszywe wezwania do zapłaty
Źródło zdjęć: © East News | Piotr Jedzura/REPORTER

Kiedyś "na wnuczka", teraz na "wezwanie do zapłaty". Inwencja oszustów nie ma granic. Dostałeś mailem fakturę od swojego dostawcy energii z informacją o konieczności zapłaty? Lepiej sprawdź, czy to prawda, zadzwoń do firmy. Naciągacze podszywają się pod PGE - ostrzega firma.

"Uwaga na fałszywe e-maile wzywające do zapłaty!" - alarmuje PGE na swojej stronie internetowej. To coraz częstsza metoda na wyciąganie pieniędzy od naiwnych.

289810525708385274
Źródło zdjęć: © PGE

Wielu klientów przerzuciło się już na faktury elektroniczne, bo firmy redukują dzięki temu rachunki. Na tej fali, korzyści próbują osiągać naciągacze.

Zobacz też: Bezdomni oszukali internautów

"Docierają do nas sygnały od osób, które otrzymują fałszywe wiadomości e-mail, przesyłane z adresu biuro@pge.pl i wzywające do uregulowania zaległych należności. Prosimy o zachowanie szczególnej ostrożności i niewpłacanie pieniędzy na konto przekazywane w fałszywej korespondencji, a w przypadku jakichkolwiek wątpliwości prosimy o kontakt z Infolinią PGE" - informuje największy producent energii w Polsce. Skoro list przyszedł z adresu pge.pl, to może uśpić czujność.

"Ostatnio mówiło się o podwyżkach za prąd, może faktycznie czegoś nie zapłaciłem?" - może myśleć klient, nieświadomy, że ktoś już tam zaciera ręce i czeka na przelew. Jeśli mamy wątpliwości, to lepiej zadzwonić.

Przestępcy są przy tym coraz sprytniejsi. Poznają imię i nazwisko osoby, czasem na podstawie samego adresu email, i tak konstruują treść wezwania, że wygląda to bardzo prawdopodobnie.

- Dostałem już kilka razy faktury w T-Mobile. Od dawna nie jestem ich klientem, ale może coś zalegało? - informuje pan Witold z Warszawy. - W załączeniu był nawet pdf z ładnie skonstruowanym rachunkiem, z logo firmy, moim imieniem i nazwiskiem. Jedno się tylko nie zgadzało - adres. Co ciekawe, był dość nieodległy od mojego miejsca zamieszkania, więc przestępcy musieli jakoś rozpoznać, gdzie mniej więcej mieszkam. Samo imię i nazwisko można było rozpoznać po samym adresie email - informuje.

289810525708975098
Źródło zdjęć: © Money.pl

Wniosek jest jeden - nie masz pewności, to zadzwoń i sprawdź. Oczywiście nie na numer telefonu podany w emailu, ale na ten zamieszczony na stronie internetowej firmy lub papierowym rachunku czy umowie, którą masz w domu.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)