Leia Display System - niesamowity polski ekran holograficzny

Leia Display System - niesamowity polski ekran holograficzny28.06.2013 13:06
Leia Display System - niesamowity polski ekran holograficzny
Źródło zdjęć: © zdjęcie producenta

Pewnie większość z nas pamięta sceny z filmów Sci-Fi w których wykorzystywano holograficzne wyświetlacze. Przypomnijmy chociażby Gwiezdne Wojny, w których robot R2D2 wyświetlał księżniczkę Leię w holograficznej postaci. Wszystko wskazuje na to, że ta genialna technologia już istnieje, a wymyślili ją Polacy.

Leia Display System to ekran opatentowany przez Polaków umożliwiająca wyświetlanie obrazu w powietrzu. Pozwala on na projekcję dowolnej treści na cienkiej warstwie pary wodnej, pełniącej rolę medium. Projekcja aktywnie reaguje na dotyk. Umożliwia to wchodzenie w interakcję z zawieszonym w przestrzeni obrazem za pomocą ruchów i gestów. Jest to technologia najbardziej zbliżona do filmowych hologramów, na którą fani czekają od lat. Wszystko wskazuje na to, że za sprawą genialnego wynalazku Polaków właśnie rozpoczyna się rewolucja w sposobie wyświetlania obrazu.

Film Georga Lucasa "Gwiezdne Wojny" był inspiracją do powstania wielu wynalazków i nowych technologii na całym świecie. Do dziś technologia nie jest w stanie sprostać wyobraźni twórców filmowych gadżetów. Powoli się to jednak zmienia, między innymi za sprawą jednej z polskich firm, która wyprodukowała i opatentowała ekran rodem z filmów science fiction. W jednej ze scen wspomnianego filmu R2D2 wyświetla wiszący w powietrzu hologram księżniczki Lei, która błaga o pomoc. Właśnie ta scena była inspiracją do stworzenia "Leia Display System". Urządzenie umożliwia wyświetlanie obrazu z projektora w powietrzu, a widz może próbować dotknąć obraz lub nawet przez niego przejść. Widok takiego zjawiska robi oszałamiające wrażenie.

Jak to możliwe?

Urządzenia LDS emitują bardzo cienką warstwę mgły, która jest nośnikiem obrazu. Jest ona niemal niewidoczna i niewyczuwalna. Dzięki temu widzimy obraz, który wydaje się wisieć w powietrzu. Istniejące już rozwiązania wyświetlające obraz na parze wodnej używając kurtyny gęstego dymu, na której daje się co prawda wyświetlić obraz, jednak jest on zamazany i nieczytelny. Leia jest pierwszym na świecie systemem z prawdziwie przezroczystym i stabilnym nośnikiem obrazu.

Dwie wielkości ekranu: Leia Standard i XL

W wersji XL rozmiar obrazu osiąga 3 na 2,5 m. Ekrany można ze sobą zestawiać krótszym bokiem tworząc w praktyce nieograniczenie długie powierzchnie. Takie rozmiary sprawiają, ze ekrany tego typu z powodzeniem można stosować na różnego rodzaju eventach, estradzie, teatrze, w muzeach i innych instalacjach. Czujniki ruchu sprawiają, że ekran może zamienić się w gigantyczny ekran dotykowy w powietrzu lub reagować na ruch ludzi znajdujących się w okolicy. Taki sposób interakcji nasuwa skojarzenia z filmami science fiction takimi jak "Raport mniejszości" i "X-Men".

Mniejsza wersja - standard - może być wykorzystywana np. przez rynek reklamowy. Ekran zamontowany jest na mobilnej podstawie, dodatkowo sprawiając, że obraz o rozmiarach 6. x 65 cm znajduje się na wysokości wzroku widza. Ta forma prezentacji przykuwa uwagę.

Zastosowania

Producent zapewnia, że na żywo urządzenia robią jeszcze większe wrażenie niż zaprezentowany materiał wideo. Wszystko wskazuje na to, że polski wynalazek stanie się obowiązkowym gadżetem na targach, premierach, w centrach handlowych i dużych wydarzeniach, a także pokazach mody, w klubach, programach telewizyjnych itp.

Ekran można wykorzystać na wiele sposobów. Dla przykładu Leię XL można podwiesić na scenie teatru. Sylwetka aktora stojącego w linii ekranu, przed lub za nim, jest śledzona i animowana. Można doczepić mu skrzydła, sprawić, że się pali, zamienia w drzewo lub wypuszcza z rąk gołębie. Może on również wchodzić w interakcje z obiektami pokazanymi na ekranie, np. otwierać dotykiem zamknięte drzwi, kruszyć bariery, albo krzyknąć na zwierzę lub przedmiot, które na ten krzyk zareaguje.

Polacy po raz kolejny wyróżniają się na globalnym rynku pomysłowością i jakością technologii. Brawo!

Źródło: Informacje prasowe, SW, WP.PL

sw/ps/sw

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)