Legalność programu do analizy ruchu sieciowego zakwestionowana

Strona głównaLegalność programu do analizy ruchu sieciowego zakwestionowana
27.01.2010 16:00
Legalność programu do analizy ruchu sieciowego zakwestionowana
Źródło zdjęć: © IDG.pl

Organizacja Privacy International zwróciła się do Komisji Europejskiej z wnioskiem o ocenę legalności oprogramowania do identyfikacji pakietów danych przesyłanych przez internautów. Z zamiarem jego użycia nosi się jeden z brytyjskich dostawców Internetu - Virgin Media.

Dzięki programowi CView dostawca Internetu będzie mógł ocenić, czy przesyłane przez sieć dane są legalne (tzn. czy dochodzi do wymiany kopii plików objętych ochroną prawnoautorską). Privacy International - brytyjska organizacja działająca na rzecz ochrony praw człowieka - ma jednak zastrzeżenia do tego oprogramowania. Uwagi te przekazane zostały Komisji Europejskiej.

CView wykorzystuje technologię głębokiej analizy pakietów, co oznacza, że oprócz nagłówków pakietów danych sprawdzana jest także ich zawartość. Program może zidentyfikować nazwy plików.

288771106763258003
Źródło zdjęć: © (fot. Jupiter Images)

Wg przedstawicieli Privacy International program może naruszać prywatność internautów. Alexander Hanff, który z ramienia organizacji wypowiedział się dla serwisu BBC.co.uk, podkreślił, że zgodnie z obowiązującymi przepisami przechwytywanie prywatnej komunikacji to przestępstwo karne, bez względu na sposób wykorzystania przechwyconych danych.

"To nie tak jak myslicie"

Dostawca Sieci broni się, przekonując, że oprogramowanie nie zostanie wdrożone z zamysłem identyfikowania i wyłapywania internetowych piratów, a jedynie w celu określenia, jak duży odsetek ruchu w sieci przypada na wymianę nieautoryzowanymi materiałami. "Chcemy zrozumieć, co można zrobić, by ograniczyć nielegalną wymianę plikami" - mówi Asam Ahmad z Virgin Media, cytowany przez serwis BBC.

Rzecznik Virgin przyznał, że z technicznego punktu widzenia wykorzystanie głębokiej analizy pakietów do identyfikacji adresów IP nie byłoby trudne. Zaznaczył jednak, że jego firma nie jest jedyną na rynku, która korzysta z technologii DPI - od lat używa jej British Telecom, inny dostawca Internetu.

KE zapowiedziała już, że w odpowiedzi na skargę Privacy International przyjrzy się działaniu oraz sposobowi zastosowania narzędzia CView.

"Trzy ostrzeżenia"

Rząd brytyjski pracuje tymczasem nad przepisami umożliwiającymi identyfikację oraz - w najbardziej rażących przypadkach - odcinanie do Internetu użytkowników pobierających z Sieci nielegalne kopie plików. Wg Petera Mandelsona, ministra ds. biznesu i innowacji, przyjęcie nowego prawa ma nastąpić do kwietnia 2010 r.

Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)