Jaka jest tolerancja na promieniowanie? Ekspert komentuje

Radioaktywne pierwiastki
Radioaktywne pierwiastki
Źródło zdjęć: © Canva
oprac. KLT

30.01.2024 18:49

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Promieniowanie radioaktywne to dla wielu temat przerażający. Często nie mamy świadomości, że promieniowanie jest wszechobecne, a kwestia bezpiecznej dawki nie jest tak oczywista.

Radon, pierwiastek chemiczny powstający z rozpadu radu, jest obecny w naszym naturalnym środowisku, na przykład w glebie. Emituje głównie promieniowanie alfa, a w mniejszym stopniu beta. Jako gaz, radon ma zdolność do przedostawania się ze skorupy ziemskiej do atmosfery, a następnie do organizmu człowieka poprzez wdychane powietrze.

Profesor Bożena Jasińska, fizyk z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, podczas rozmowy z Polską Agencją Prasową, wyjaśniła, że radon może stanowić zagrożenie dla zdrowia ludzi, ale tylko w przypadku bardzo wysokiego stężenia. W Polsce dopuszczalne stężenie radonu, określone przez odpowiednie przepisy, wynosi 300 bekereli (Bq), co oznacza 300 rozpadów radu na metr sześcienny powietrza w ciągu jednej sekundy.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Kiedy radon jest niebezpieczny? To zależy

Profesor Jasińska podkreśliła, że nie jest możliwe jednoznaczne określenie granicy stężenia radonu, powyżej której zaczyna on stanowić zagrożenie dla zdrowia ludzi. "Z promieniowaniem jest jak z wirusami – każdy człowiek ma inną odporność" - wyjaśniła. Dodała również, że radon, podobnie jak infekcje, jest szczególnie niebezpieczny dla płuc, ponieważ gromadzi się tam wraz z wdychanym powietrzem. Może to prowadzić do uszkodzeń komórek, a w konsekwencji do zerwania nici DNA, co z kolei może prowadzić do rozwoju nowotworów.

Profesor Jasińska zwróciła uwagę, że radon jest obecny w glebie, gdzie stanowi niewielki ułamek ciężkich pierwiastków, które w procesie przemian promieniotwórczych produkują radon. "Akurat na Lubelszczyźnie poziom radonu jest bardzo niski i wynosi 40 Bq. Gdyby nie było budynków, to unosiłby się wszędzie nad powierzchnią ziemi" - opisała.

Stary dom przyjacielem radonu

Radon ma zdolność do przenikania bezpośrednio z gruntu do pomieszczeń przez popękane fundamenty i ściany. Im niższa kondygnacja budynku, tym większe jest stężenie radonu. Jest on szczególnie obecny w starych budynkach, gdzie w przeszłości używano materiałów budowlanych ze skał naturalnych zawierających pierwiastki promieniotwórcze.

- Paradoksem są np. domki drewniane, które uważane są za zdrowsze, ale jeśli chodzi o poziom radonu, to jest go więcej niż w budynkach murowanych, bo gaz łatwiej przenika przez drewniane elementy do wewnątrz - wyjaśniła profesor Jasińska.

Profesor Jasińska podkreśliła, że aby zmniejszyć stężenie radonu w pomieszczeniach, wystarczy je dobrze przewietrzyć. Radon występuje w dużych ilościach w okolicach kopalń i hałd. "Przy czym gęstość pierwiastka w każdym punkcie nie jest identyczna. Sto metrów dalej może być go parę razy mniej" - dodała.

Profesor Jasińska przekazała również, że według niektórych koncepcji naukowych, niewielki poziom promieniowania jest wręcz potrzebny człowiekowi, aby powodować drobne uszkodzenia organizmu.

- Taką metodą nasz organizm uczy się likwidować wszystkie błędy, w tym błędy DNA. Dlatego nie można obsesyjnie izolować się, bo – podobnie jak przy zetknięciu z wirusami czy bakteriami – organizm adaptuje się do panujących warunków - zauważyła.

W kontekście zagrożenia radonem, warto wspomnieć o sytuacji, która miała miejsce w szkole w Święcicy w powiecie chełmskim (województwo lubelskie). Tam stwierdzono nawet sześciokrotne przekroczenie dopuszczalnych norm stężenia radonu. Z tego powodu uczniowie przez kilka dni uczyli się zdalnie. Po feriach rozpoczną naukę w szkole w Wierzbicy - informowała wójt gminy Wierzbicy, Bożena Deniszczuk.

Źródło artykułu:PAP
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)