Groźny wirus znowu zaatakował Polskę. Nasze pieniądze nie są bezpieczne

Strona głównaGroźny wirus znowu zaatakował Polskę. Nasze pieniądze nie są bezpieczne
05.09.2016 15:16
Groźny wirus znowu zaatakował Polskę. Nasze pieniądze nie są bezpieczne
Źródło zdjęć: © Eastnews

W razie wątpliwości, warto pamiętać o sprawdzeniu numeru rachunku bankowego przed przepisaniem kodu potwierdzającego przelew. W razie problemów warto skontaktować się ze swoją placówką.

Podobna sytuacja miała miejsce prawie 3 lata temu, kiedy to modułowe złośliwe oprogramowanie podczas przelewów internetowych podmieniało numer konta bankowego * znajdujący się w schowku. Większość osób robiąc przelew kopiowało numer z faktury, czy też wiadomości e-mail, zatem podmienienie go w schowku spowodowało, iż użytkownik *nieświadomie przekazywał swoje pieniądze na zupełnie inny rachunek bankowy. O sprawie pisaliśmy już wcześniej.

Podobnych przypadków było jeszcze wiele. Banki, nauczone przykrymi incydentami, postanowiły lepiej się chronić. Zaczęły one wykrywać złośliwe oprogramowania - umieszczając na stronie niewidzialne dla użytkownika pole z losowym numerem konta. Kiedy niewidoczny numer został zmodyfikowany, bank domyśla się, który klient posiada wirusa. Mimo walk, pojawiło się kolejne, realne zagrożenie, a mowa o "Beniu".

"Benio" to zmodyfikowany wirus VBKlip. Według ekspertów, ataki z użyciem "Benia" mogą trwać około miesiąca. Wszystko zaczęło się 3. sierpnia - kilka dni pozwoliło na zainfekowanie kilkudziesięciu firm w Polsce, w tym budowlanych i wykończeniowych.

Jak to dokładnie działa? Jak podaje Zaufana Trzecia Strona: "Po wczytaniu odpowiedniej strony –. rozpoznawanej po nazwie okna przeglądarki (tytule strony) – Benio przeszukuje pamięć procesu przeglądarki, aż znajdzie odpowiednie sekwencje znaków (np. „Numer konta:”, „Odbiorca”, „Wyślij”). Po znalezieniu tych sekwencji podmienia dane znajdujące się między nimi (np. właściwy numer konta czy dane odbiorcy). Powoduje to, że numer konta znajdujący się w ukrytym polu nie zostanie podmieniony".

- Twórcy VBKlip pokazali, jak cyberprzestępcy starają się wykorzystywać przyzwyczajenia i nieuwagę internatów do wyłudzenia środków zgromadzonych na koncie bankowym. Działalność analizowanego wirusa potwierdza, że szkodliwe oprogramowanie nie musi być skomplikowane w sensie technicznym, aby było w stanie skutecznie wyrządzać szkodę wielu użytkownikom - powiedział portalowi WP Tech Przemysław Jaroszewski z zespołu CERT Polska.

W razie wątpliwości, warto pamiętać o sprawdzeniu numeru rachunku bankowego przed przepisaniem kodu potwierdzającego przelew. W razie problemów warto skontaktować się ze swoją placówką. Specjaliści nie odpuszczają i próbują na wszelkie sposoby walczyć z uciążliwym wirusem. Nie zapominają jednak, że jego twórcy również się rozwijają i wciąż mają głowy pełne pomysłów.

Warto też pamiętać o zainstalowaniu programu antywirusowego - oczywiście, o ile jeszcze takiego nie posiadacie. Te nowoczesne antywirusy wyposażone są w specjalne moduły ukierunkowane na ochronę naszych czynności bankowych. Jeśli czujność zawiedzie, być może oprogramowanie pomoże nam uniknąć utraty pieniędzy.

Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (6)