Google Books: sąd przedłużył okres zgłaszania protestów przeciwko ugodzie stron

Google Books: sąd przedłużył okres zgłaszania protestów przeciwko ugodzie stron30.04.2009 15:28
Google Books: sąd przedłużył okres zgłaszania protestów przeciwko ugodzie stron
Źródło zdjęć: © heise-online.pl

Sąd okręgowy w Nowym Jorku, który rozpatruje sprawę ugody między stronami sporu o naruszenie praw autorskich przez usługę Google Books, przełożył datę kolejnej rozprawy i wydłużył termin wnoszenia sprzeciwów. Posiedzenie sądu nie odbędzie się – jak planowano – 11 czerwca, ale 5 października. Natomiast wnioski będzie można składać nie do 5 maja, lecz do 4 września. Informacje te podał Alexander Macgillivray, adwokat firmy Google.

Tym samym sędzia Denny Chin przychylił się do petycji grupy pisarzy i muzyków oraz ich spadkobierców –. między innymi synów Johna Steinbecka (autora powieści "Grona gniewu") i Arlo Guthriego (folkowego piosenkarza, którego najbardziej znanym utworem jest osiemnastominutowa "Alice's Restaurant Massacree"). Jak poinformował Macgillivray, koncern Google wyraził wprawdzie zgodę na przedłużenie wspomnianego terminu, ale o krótszy czas. Firma przyznała, że z uwagi na złożoność sprawy osoby w nią zaangażowane powinny mieć więcej czasu na zapoznanie się ze wszystkimi szczegółami sporu.

Od 200. roku Google skanuje zbiory partnerskich bibliotek i zamieszcza kopie książek w Internecie. Ponieważ jednak operację tę rozpoczęto bez zgody autorów publikacji, we wrześniu 2005 roku organizacja ich reprezentująca (The Authors Guild) złożyła do sądu zbiorowy pozew przeciwko firmie wyszukiwarkowej. Miesiąc później na ten sam krok zdecydowało się Stowarzyszenie Amerykańskich Wydawców (Association of American Publishers). W październiku 2008 roku strony doszły do porozumienia w sprawie udostępniania w Sieci książek i innych publikacji chronionych prawem autorskim. Cena, jaką Google jest gotów zapłacić z tego tytułu, to 125 milionów dolarów.

Zawarciu ugody sprzeciwia się między innymi serwis Internet Archive, który również zajmuje się skanowaniem książek. Zdaniem jego przedstawicieli porozumienie dawałoby Google'owi monopol na tak zwane dzieła osierocone (orphan works), czyli książki, których autorzy już nie żyją, a ich spadkobierców nie sposób odnaleźć. Okazuje się, że sprzeciwy trafiły także na biurka urzędników antymonopolowych amerykańskiego Departamentu Sprawiedliwości.

Jak donosi dziennik "The New York Times", ministerstwo wysłuchało już opinii kilku podmiotów przeciwnych porozumieniu, między innymi wspomnianego serwisu Internet Archive oraz organizacji konsumenckiej Consumer Watchdog. Podobno także podmioty objęte postępowaniem otrzymały stosowne powiadomienia.

wydanie internetowe www.heise-online.pl

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)