Facebookowe ogłoszenie biura karier Politechniki Rzeszowskiej zaskoczyło. "To się nazywa kariera!"

Facebookowe ogłoszenie biura karier Politechniki Rzeszowskiej zaskoczyło. "To się nazywa kariera!"
Źródło zdjęć: © Pixabay.com
Adam Bednarek

06.04.2018 13:23

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Na Facebooku biuro karier Politechniki Rzeszowskiej chwali się, że "wspiera rozwój zawodowy oraz pomaga znaleźć zatrudnienie studentom i absolwentom odpowiadające ich kwalifikacjom i aspiracjom". Uczący się mogą być więc zaskoczeni nowym ogłoszeniem.

Nowy wpis na facebookowym profilu biura karier Politechniki Rzeszowskiej zachęca do wakacyjnej pracy w Hiszpanii. Czy chodzi o staż w laboratorium, a może jednym z hiszpańskich start-upów? Czy jakaś firma z Madrytu bądź Barcelony potrzebuje przyszłych inżynierów lub informatyków? Być może, ale biuro karier proponuje inne stanowisko. Pracę przy zbiorze arbuzów, melonów i papryki, za 4,67 euro netto na godzinę.

W samej pracy oczywiście nie ma niczego złego. Zastanawiająca jest jednak samoocena władz Politechniki Rzeszowskiej, skoro ich biuro karier ma pomóc znaleźć zatrudnienie studentom i absolwentom "odpowiadające ich kwalifikacjom i aspiracjom". To chyba nie jest najlepsza wizytówka uczelni.

Po biurze karier spodziewalibyśmy się ofert na staże i szkolenia. Tymczasem profil facebookowy zamieszcza oferty pracy, niczym zwykły serwis z ogłoszeniami. Komentujący nie mają wątpliwości, że oferta politechniki jest nie na miejscu. "To się nazywa kariera!", "Tylko taką pracę jesteście w stanie zaproponować dla swoich studentów? Czy Polak w Europie służy tylko do zbierania warzyw?" - komentują inni.

To nie pierwsza tego typu sytuacja w polskim internecie. Swego czasu na stronie Politechniki Łódzkiej można było znaleźć ogłoszenie o dniach otwartych w jednej z firm telekomunikacyjnych. Studenci mieli odwiedzić "departament obsługi klienta” i brać udział w debacie, w której konsultanci przekonują do pracy w centrum telefonicznym. Odbywały się również "warsztaty sprzedażowe prowadzone przez praktyków – trenerów wewnętrznych". Czy rzeczywiście strony polskich uczelni powinny zachęcać w internecie do takich wydarzeń? Miałem spore wątpliwości.

Politechnika Rzeszowska swoje ogłoszenie reklamuje hasłem "wymagania to tylko chęci do pracy". W takim razie po co studiować na politechnice?

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (17)