Czy negatywne skutki zmiany czasu rzeczywiście są negatywne?

Czy negatywne skutki zmiany czasu rzeczywiście są negatywne?28.10.2017 11:21
Czy negatywne skutki zmiany czasu rzeczywiście są negatywne?
Źródło zdjęć: © flickr.com

Dziś, dzięki automatycznie przestawiającym się zegarom w komórkach i komputerach zmiany czasu można nawet nie zauważyć. Nadal pozostaje jednak ona tematem sporów. Czy ją zachować, czy o niej zapomnieć jak o relikcie minionych czasów?

Zmiana czasu po raz pierwszy została zastosowana w Niemczech w czasie I wojny światowej w celu oszczędzania energii potrzebnej do oświetlania fabryk. Dziś ten argument dla zmiany czasu jest już nieaktualny. Przesuwanie godzin nie wpływa bowiem na zużycie energii. Potwierdzają to dostawcy energii.

- Z danych operatora Enea wynika, że zmiana czasu nie wpływa na wielkość dobowego zużycia energii elektrycznej – mówi WP rzecznik Enei Mateusz Gościniak.

Rezygnacji ze zmiany czasu chce m.in Fundacja Republikańska.W 2016 roku opublikowała pracę pt. "Zła zmiana. Negatywne skutki zmiany czasu." Autorzy opracowania przedstawiają argumenty za zlikwidowaniem zmiany czasu i przejście w całości na czas letni. Przyjżyjmy się ich argumentom.

Zmiana czasu negatywnie wpływa na transport – przedsiębiorstwa muszą zmieniać rozkłady jazdy.
Zmiana czasu rzeczywiście może mieć duże znaczenie dla podróżujących. Okazuje się jednak, że poza niedogodnościami jak np. godzinny postój pociągów na stacji, zmiana czasu nie wpływa mocno na transport. Dla linii lotniczych zmiana czasu nie ma najmniejszego znaczenia.

- Samoloty nie latają na podstawie czasu lokalnego, a na podstawie uniwersalnego czasu Zulu, czyli Uniwersalnego Czasu Greenwich (GMT) – mówi w rozmowie z WP rzecznik LOT-u.

Jeśli chodzi natomiast o pociągi, to sprawa jest bardziej skomplikowana. Chociaż operatorzy nie muszą zmieniać rozkładów to zmiana czasu z letniego na zimowy wiąże się z godzinnym postojem pociągów.

- Pociągi zatrzymują się na godzinny postój na najbliższej stacji, aby ruszyć w dalszą trasę zgodnie z obowiązującym rozkładem jazdy – mówi w rozmowie z WP rzecznik PKP Intercity. - Np. TLK Karpaty będzie miał postój na stacji Kraków Główny. Przyjedzie o 02:06 starego czasu, a odjedzie o 02:09 nowego czasu. Takie samo rozwiązanie funkcjonuje w innych krajach, w których zmienia się czas , pociągi zatrzymują się również na godzinę.

Systemy internetowe banków oraz innych instytucji często bywają nieczynne w noce zmiany czasu.
Wg Fundacji Republikańskiej zmiana czasu mocno obciąża systemy bankowe i zmusza je do zwiększenia wydatków, co z kolei przekłada się na klientów. Z naszych rozmów z działającymi w Polsce bankami wynika, że zmiana czasu nie wpływa na działanie ich systemów, a koszty z nią związane są minimalne.

- Od strony technicznej nie jest to problem. Procedura zmiany czasu w systemach jest zautomatyzowana, ale jej przebieg odbywa się pod kontrolą pracownika – mówi Adam Mańka, Dyrektor Departamentu Rozwoju Aplikacji w Banku Millennium. - Jak każda wrażliwa zmiana w systemach informatycznych, również ta wymaga zaangażowania środków, które wprost przekładają się na koszt, który bank ponosi. Jednak w skali całej działalności banku koszt ten jest pomijalny.

Podbnie jest w banku BGK.

- Zmiana czasu z letniego na zimowy (i odwrotnie) nie jest problemem dla systemów IT BGK i nie wiąże się z dodatkowymi kosztami, proces ten jest zautomatyzowany – komentuje Tadeusz Rubin dyrektor departamentu informatyki BGK.

Także w PKO BP przestawienie zegarków nie jest kłopotliwe.

- Zmiana czasu nie stanowi dla nas żadnego problemu – słyszymy od PKO Banku Polskiego.

Opracowanie Fundacji Republikańskiej zwraca również uwagę na kwestie zdrowotne. Wg niego w okresach po każdej zmianie czasu spada wydajność pracowników i zwiększa się liczba zwolnień. Zapytaliśmy Zakład Ubezpieczeń Społecznych, czy w tym okresie rzeczywiście zwiększa się liczba zwolnień. Od ZUS-u otrzymaliśmy następującą odpowiedź:

- Niestety nasza statystyka nie ma możliwości opracowania takich danych. Zwolnienia raportowane są w cyklach miesięcznych.

Spadek wydajności pracowników może zresztą być skutkiem nie tylko zmiany czasu co jesiennej aury. Ziąb i szarówka za oknem wpływają negatywnie na nastrój i aktywność.

Według niektórych badań zmiana czasu zwiększa liczbę wypadków drogowych.
Te badania na pewno nie wynikają z informacji dostarczonych przez Policję, ta bowiem nie dysponuje takimi danymi.

- Wydział Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji nie prowadzi statystyk wypadków drogowych wynikających ze zmiany czasu – powiedział nam rzecznik Wydziału Komunikacji Społecznej KSP.

Nawet jeśli w tym okresie rzeczywiście dochodzi do większej ilości wypadków, to nie da się całej winy zwalić na zmianę czasu. Przyczyną może być ograniczona widoczność związana z kiepksimi warunkami pogodowymi w tym okresie.

Pojawiają się zaburzenia snu, samopoczucia i nastroju
Zaburzenia snu, zmęczenie i problemy z koncentracją rzeczywiście pojawiają się, gdy czas lokalny mocno różni się od czasu naszego zegara wewnętrznego. Znane jest to jako jet lag, po długim locie przez kilka stref czasowych. Jednak przestawienie zegarków o godzinę nie jest aż tak znaczne.

Zmiana czasu odbywa się w weekend, czyli czas wolny dla większości z nas. Oznacza to, że znaczna część populacji nie musi na siłę dostosowywać się do nowej godziny. Może przez te dwa weekendowe dni działać zgodnie z wewnętrznym zegarem biologicznym. Wstawać i kłaść się wtedy, kiedy ma na to ochotę.

Nie zmienia to faktu, że idea zmiany czasu już się przedawniła. Dziś nie musimy już oszczędzać na oświetleniu fabryk. Jednak rezygnacja z czasu letniego w Polsce rodziłaby nowe problemy. Po pierwsze cała Unia Europejska i prawie cała Europa (oprócz Islandii, Rosji i Białorusi) przestawia się na czas letni. Oznaczałoby to stworzenie nowych różnic pomiędzy Polską a resztą Unii.

Czas letni czy zimowy?
Rezygnując ze zmiany czasu trzeba by zdecydować się na to, który zostawiamy. Naturalny (zgodny z ruchem słońca) jest czas zimowy, czyli ten, na który przestawiliśmy się dziś. Oznaczałoby to, że latem jasno robiłoby się już o 3 w nocy. Słońce zachodziłoby także wcześniej. Decydując się na pozostawienie czasu letniego przez cały rok mielibyśmy „więcej dnia” po południu i wieczorem. Z drugiej strony żylibyśmy cały czas w „niezgodzie” z czasem astronomicznym i słonecznym.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)