Czy muzyka na Blu-ray się przyjmie?

Czy muzyka na Blu-ray się przyjmie?16.02.2009 16:02
Czy muzyka na Blu-ray się przyjmie?
Źródło zdjęć: © hfc.com.pl

Nie można jeszcze z całkowitą pewnością stwierdzić, że cyfrowe formaty dźwięku wysokiej rozdzielczości (czyli SACD i DVD-A) umarły. Format SACD nadal cieszy się w pewnych kręgach sporą popularnością. Jednak te oznaki życia mogą wkrótce ustać w związku z pojawieniem się płyt Blu-ray jako nośników wysokiej jakości dźwięku i obrazu.

288758434948659347
288758434948724883
Źródło zdjęć: © (fot. hfc.com.pl)

Taki przynajmniej pogląd został zaprezentowany przez BVA (British Video Association), które pod koniec 200. r. w siedzibie Metropolis Studios promowało zalety płyt Blu-ray jako nośnika muzyki i wideo. Zorganizowane w czasie imprezy pokazy były bardzo przekonujące, choć naszym zdaniem nieco zbyt głośne. Pojawili się też specjalni goście - Phil Manzanera (Roxy Music) i Stewart Copeland (Police), którzy również opowiadali o zaletach nowego formatu jako nośnika muzycznego.
Tak jak płyta DVD oferowała ponad dziesięciokrotnie większą pojemność od CD, tak technologia Blu-ray (nazywana tak, gdyż wykorzystuje niebieski laser zapewniający większą precyzję niż tradycyjny laser czerwony) zapewnia ponad dziesięciokrotnie większą pojemność w porównaniu z DVD. Co więcej, Blu-ray „wygrał”. toczoną przez jakiś czas wojnę formatów z konkurencyjnym HD DVD Toshiby.
Tym samym format umożliwiający dostarczanie wideo wysokiej rozdzielczości łącznie z nieskompresowanym wielokanałowym dźwiękiem ma przed sobą otwartą drogę. Jest to bardzo dobra wiadomość, szczególnie w obliczu faktu, że na płytach będą umieszczane też dwukanałowe ścieżki dźwiękowe (prawdopodobnie 96kHz/24-bit) dla tych, którzy wolą słuchać muzyki w stereo. Oczywiście będzie też można wyłączyć telewizor, aby cieszyć się dźwiękiem bez odwracających uwagę obrazów.

Zalety i wysoka jakość formatu Blu-ray są oczywiste i z pewnością brzmi to jak spełnienie marzeń wielu audiofilów. Jednak sama „wyższa jakość”. nie decyduje jeszcze o sukcesie nowego formatu. Niemal zawsze kluczowymi czynnikami są większa wygoda i możliwości. I chociaż nie ma wątpliwości co do znaczącej przewagi technologii Blu-ray nad DVD, to wcale nie ma pewności, że konsumenci połkną haczyk.
BVA dostarczyło nieco ciekawych danych statystycznych na temat Blu-ray. Wynika z nich, że w połowie brytyjskich domów znajdują się już wyświetlacze HD Ready. Co więcej, szacuje się, że w brytyjskich domach znajduje się ok. 25. tys. stacjonarnych odtwarzaczy Blu-ray, a ceny za modele znanych marek spadły poniżej 1.000 zł. Ponadto możliwość odtwarzania płyt BD na konsolach PlayStation 3 sprawia, że baza sprzętowa wzrasta do mniej więcej 1,4 mln odtwarzaczy („czynnik PS3” był prawdopodobnie jedną z głównych przyczyn zwycięstwa Blu-ray nad HD DVD w USA, chociaż jest mało prawdopodobne, aby powtórzono sukces PS2).
Nie ma jeszcze miarodajnych komercyjnych prognoz, a wieści z rynku nie są na razie do końca optymistyczne. Chociaż muzyczne DVD zyskały sobie pewną pozycję, to stanowią zaledwie ułamek rynku i ich popularność spada. Niedawne wydania Robbiego Williamsa i Justina Timberlake’a były rozczarowujące, a najbardziej imponującym przykładem muzyki na DVD był występ Freddiego Mercury’ego i Queen na żywo przeniesiony z 35mm taśmy i pochodzący z 198. roku. Być może nagrania takich legendarnych gwiazd byłyby dobrym wprowadzeniem do świata muzyki Blu-ray. Co najlepsze, możliwość zapisania obrazu i dźwięku w najwyższej rozdzielczości sprawia, że jest to idealne medium dla miłośników opery, baletu i muzycznego teatru, którzy dotychczas nie byli zbyt rozpieszczani. Jednak większość entuzjastów hi-fi wykazuje niewielkie zainteresowanie stroną wideo oraz ograniczoną sympatię do dźwięku wielokanałowego. Nie ulega jednak wątpliwości, że dobrze zrealizowana muzyka w systemie surround potrafi brzmieć naprawdę cudownie –
przynajmniej z punktu widzenia tego szczęśliwca, który siedzi w najlepszym miejscu odsłuchowym. Jednak jak stwierdził Phil Manzanera (który miał pecha siedzieć dość blisko tylnych głośników), ogromna precyzja takiej muzyki może stanowić problem dla osób znajdujących się poza stosunkowo niewielką strefą optymalnego odsłuchu. Być może to fakt mniejszej zależności od pozycji sprawia, że entuzjaści hi-fi wolą pozostać przy dwukanałowym stereo.
Chociaż Blu-ray ma ogromny potencjał, jeśli chodzi o dostarczanie stereofonicznego dźwięku wysokiej rozdzielczości, to jak na razie nikt w branży muzycznej nie zdecydował się wykorzystać tej szansy. Wielka szkoda, biorąc pod uwagę dość skromne ceny dostępnych odtwarzaczy. Z drugiej strony wydaje się mało prawdopodobne, że którakolwiek z niewielkich, wyspecjalizowanych firm zajmujących się produkcją komponentów hi-fi będzie w stanie wprowadzić na rynek odtwarzacz Blu-ray z uwagi na wysokie nakłady inwestycyjne (chociaż, jak sądzimy, znajdą się chętni do modyfikowania odtwarzaczy przeznaczonych na rynek masowy).

Blu-ray ma wiele do zaoferowania, szczególnie po tym, jak pogrzebał rywala spod znaku HD DVD. Jednak kilka lat bratobójczej walki może oznaczać pyrrusowe zwycięstwo. Wszystko dlatego, że w ostatnich kilku latach obserwujemy oszałamiający rozwój alternatywnych sposobów dostarczania rozrywki – pobieranie jej z Internetu – oraz rozpowszechnienie się serwerów muzycznych i wyspecjalizowanych komputerów, które ułatwiają przechowywanie pobranego materiału muzycznego. Jednak z praktycznego punktu widzenia przeciętne szybkości połączeń z Siecią są ciągle zbyt małe, aby obsłużyć muzykę stereo wysokiej rozdzielczości, nie wspominając już o wideo HD z nieskompresowanym wielokanałowym dźwiękiem – i to właśnie stanowi dużą szansę dla technologii Blu-ray.

288758434948987027
Źródło zdjęć: © (fot. hfc.com.pl)

Wydaje się jednak, że szybkość przesyłania danych w Internecie będzie rosła w miarę jak sieci optyczne będą docierały do coraz większej rzeszy
użytkowników. Ponadto współczesna konsumpcja muzyki symbolizowana przez iPoda/iTunes stała się integralną częścią muzycznej kultury, szczególnie wśród młodszych pokoleń będących głównymi odbiorcami muzyki.

Chociaż nikt nie może zarzucić technologii Blu-ray, że oferuje zbyt mało, pojawiają się obawy, że jest już trochę za późno. Wypromowanie nowego formatu wymaga obecności zarówno sprzętu, jak i treści do odtwarzania. I chociaż sprzęt jest już dostępny w bardzo atrakcyjnych cenach, oferta software’owa, szczególnie jeśli chodzi o muzykę, jest dość ograniczona i droga. Wielu ludzi ciągle woli mieć muzykę i filmy na fizycznym nośniku, ale czas na zainteresowanie odbiorców może się okazać bardzo krótki.

Przykładowe muzyczne płyty Blu-ray”

Led Zeppelin – „The Song Remains the Same”
Jedyny oficjalnie sfilmowany koncert Led Zeppelin z wieloma największymi przebojami zespołu.

Blue Note - „Plays Ray Charles”
Niezwykłe spojrzenie na muzykę niepowtarzalnego Raya Charlesa.

Queen - „Rock Montreal and Live Aid”
Freddie Mercury i Queen porywają w klasycznych przebojach pokazanych w wysokiej rozdzielczości.

Elton 60 – „Live from Madison Square Garden”
Elton John świętuje swoje 6. urodziny 33 piosenkami i wspaniałym koncertem.

Tchaikovsky/Russian Philharmonic Orchestra – „Piano Concertos Nos 1 & 3”
Ta płyta Blu-ray zawiera utwory Czajkowskiego w formacie 7.1 DTS-HD.

The Jimi Hendrix Experience – „Live at Monterey”
Relacja z historycznego koncertu w wysokiej rozdzielczości jako hołd złożony legendarnemu gitarzyście.

Justin Timberlake – FutureSex/LoveShow – „Live from Madison Square Garden”
Megagwiazda popu Justin Timberlake śpiewa swoje największe przeboje na zarejestrowanym w 200. roku koncercie.

Tony Bennett – „An American Classic”
Estradowy program będący zapisem kariery piosenkarza śpiewającego w duetach z takimi gwiazdami, jak Barbra Streisand i Stevie Wonder.

Jethro Tull – „Live at Montreux 2003”
Na żywo z festiwalu Montreux z 200. roku – Ian Anderson i jego zespół wykonują zarówno klasyczne, jak i nowe utwory.

AC/DC – „Live at Donnington”
Zarejestrowany w Castle Donnington w 199. roku koncert zawierający 18 zremasterowanych utworów.

John Mayer – „Where the Light Is”
Występ na żywo w Los Angeles przedstawia m.in. Johna Mayera razem ze Steve’em Jordanem i Pino Palladino.

wydanie internetowe www.hfc.com.pl

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)