Czy minister Sikorski zmieni polski internet i skończy z chamstwem?

Czy minister Sikorski zmieni polski internet i skończy z chamstwem?12.05.2011 12:09
Czy minister Sikorski zmieni polski internet i skończy z chamstwem?

Wydawca "Faktu", Ringier Axel Springer Polska, tymczasowo zawiesił możliwość pisania komentarzy na należących do koncernu stronach internetowych. Szef MSZ Radosław Sikorski nie zamierza jednak wycofywać pozwu, który skierował przeciw wydawcy za antysemickie i obraźliwe wpisy na swój temat.

"+Fakt+ nie powinien się czuć dyskryminowany, bo tych procesów jest i będzie więcej. Nie będę mówił przeciwko komu, bo dosłownie w tej chwili siedzi adwokat-notariusz, który spisuje te wpisy po to, żeby móc je przedstawić sądowi" - powiedział Sikorski w poniedziałek w "Kropce nad i" w TVN24.

Minister półtora miesiąca temu pozwał w tej sprawie nie tylko wydawcę "Faktu", ale też "Pulsu Biznesu". Sikorski domaga się od pozwanych przeprosin oraz 2. tys. zł zadośćuczynienia. W pozwach wskazuje m.in., że administratorzy portali nie usuwali wpisów. Oprócz cywilnych pozwów stołeczna prokuratura okręgowa z doniesienia Sikorskiego prowadzi postępowanie sprawdzające, czy wszcząć śledztwo w sprawie tych wpisów pod kątem zbadania, czy doszło do propagowania treści antysemickich w internecie.

288760585100015763
Źródło zdjęć: © (fot. Thinkstock)

Ringier Axel Springer Polska opublikował w poniedziałek komunikat, w którym informuje, że wyłączono tymczasowo możliwość pisania komentarzy na wszystkich stronach należących do wydawnictwa.

"Nie chcemy bowiem, by na naszych witrynach pojawiały się komentarze o charakterze antysemickim, urągające mniejszościom narodowym czy religijnym. Nie chcemy też postów obrażających poszczególne osoby czy grupy ludzi niezależnie od ich orientacji, narodowości czy przekonań" - głosi komunikat zamieszczony m.in. na stronie "Faktu".

Tymczasem, okazuje się, że Axel Springer to nie jedyne wydawnictwo, które zablokowało możliwość dodawania komentarzy na swoich stronach. Wydawca tygodnika "Wprost" zablokował możliwość dodawania komentarzy pod tekstami na stronie wprost.24.pl. Jak tłumaczy, chce w ten sposób walczyć z chamskimi, wulgarnymi i rasistowskimi wpisami na łamach portalu.

Wydawca "Wprost" zapewnia, że możliwość dodawania komentarzy pod materiałami redakcyjnymi i fora funkcjonujące na wprost24.pl. zostały zablokowane czasowo. Ich działalność ma być przywrócona po wdrożeniu działań pozwalających weryfikować publikowane wpisy.

Jako ciekawostkę warto wspomnieć, iż Departament Stanu USA przeznaczy 1. mln dol. na walkę z cenzurowaniem internetu przez rządy; pieniądze pochodzą z liczącego 30 mln dol. funduszu utworzonego przez Kongres na rzecz walki o wolność słowa w sieci - poinformował we wtorek Departament Stanu USA. Co prawda, mowa tutaj o blokowaniu przez rządy negatywnych wpisów na swój temat, czy blokowaniu opozycji, a nie o chamstwie i wulgaryzmach.

Stany Zjednoczone wykorzystają nową technologię, która pozwala zidentyfikować kraje stosujące cenzurę w internecie i wykorzystać stosowane przez reżimy metody blokowania informacji przeciw nim samym - powiedział agencji AFP przedstawiciel Departamentu Stanu.

PAP/WP

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (44)