Czip do mózgu. Chińczycy już go przygotowują

Chiny ogłosiły ambitny plan rozwoju technologii interfejsów mózg-komputer (BCI), który ma na celu wyprzedzenie amerykańskich firm takich jak Neuralink. Plan zakłada wprowadzenie BCI do użytku klinicznego do 2027 r.

Interfejs mózg-komputer NeuralinkInterfejs mózg-komputer Neuralink - zdjęcie poglądowe
Źródło zdjęć: © Neuralink | STIAN-RASMUSSEN
Norbert Garbarek

W sierpniu 2025 r. chiński rząd opublikował dokument strategiczny, który wyznacza kierunki rozwoju przemysłu BCI. Jak czytamy na portalu Tom's Hardware, dokument, opracowany przez siedem ministerstw, ma na celu stworzenie konkurencyjnego na arenie międzynarodowej sektora BCI w ciągu pięciu lat.

Chińska odpowiedź na Neuralink

Plan zakłada integrację planowania przemysłowego, regulacji medycznych i nadzoru badawczego. Dzięki temu Chiny chcą skrócić czas potrzebny na wprowadzenie BCI z laboratorium na rynek, co w USA jest utrudnione przez skomplikowane procedury FDA.

Profesor Max Riesenhuber z Georgetown University podkreśla, że Chiny mają doświadczenie w przekształcaniu badań podstawowych w praktyczne zastosowania, co widać w branżach takich jak fotowoltaika czy samochody elektryczne.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Chiński plan obejmuje 17 szczegółowych działań, w tym rozwój ultraniskomocowych chipów implantowalnych i algorytmów do dekodowania myśli w czasie rzeczywistym. Celem jest także zmniejszenie zależności od zagranicznych półprzewodników.

Pacjenci z BCI mogą obsługiwać aplikacje i grać w szachy

W ostatnich testach klinicznych pacjenci z implantami BCI byli w stanie obsługiwać aplikacje na smartfony i grać w szachy za pomocą myśli. To pokazuje, że Chiny poważnie podchodzą do rozwoju tej technologii.

Oprócz zastosowań medycznych, Chiny planują rozwój nieinwazyjnych urządzeń BCI, które mogą monitorować czujność kierowców lub wykrywać zagrożenia w miejscach pracy. To może przekształcić BCI w platformę zarówno medyczną, jak i konsumencką.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ