Ciemna i chłodna zima w Rosji? Ukraina chce atakować gazociągi

Pożar gazociągu (zdjęcie ilustracyjne)
Pożar gazociągu (zdjęcie ilustracyjne)
Źródło zdjęć: © Facebook.com | Gintautas Geguzinskas, burmistrz Paswol

13.11.2023 15:20

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Ukraina ma plan na nadchodzącą zimę, który może wyraźnie zaszkodzić Rosjanom. Tej zimy ma dojść do ataków na rosyjską infrastrukturę gazową i naftową, co ma przełożyć się na braki w dostawach paliw i energii elektrycznej na terenie Rosji.

Ukraina chce, by tej zimy Rosjanie wyraźnie odczuli konsekwencje swoich działań. Zgodnie z zapowiedziami Hermana Hałuszczenki, ministra energetyki Ukrainy, celami ukraińskich wojsk mają być elementy rosyjskiej infrastruktury energetycznej. Jak podaje Politico, jeśli Moskwa będzie intensyfikować ataki na ukraiński system elektroenergetyczny, odpowiedź będzie jednoznaczna.

Herman Hałuszczenko stwierdził w rozmowie z Politico, że rosyjscy hakerzy regularnie atakują ukraińską sieć elektroenergetyczną. Kijów spodziewa się, że zimą pojawią się też częstsze ataki fizyczne, co miałoby generować duże problemy z zasilaniem budynków w energię. Niższe temperatury zwiększają zapotrzebowanie na energię elektryczną, a także na paliwa.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

W październiku prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, zapowiadał, że jego wojska "zareagują", jeśli Rosjanie będą atakować sieć energetyczną kraju. Hałuszczenko twierdzi, że "sprawiedliwe" byłoby atakowanie infrastruktury gazowej i naftowej. Jednocześnie podkreśla, że nie jest członkiem ukraińskiej armii i nie omawiał kwestii ataku infrastruktury z rządem USA.

Choć Europa stara się odcinać od rosyjskiej ropy i gazu, Rosjanie nadal zarabiają ogromne pieniądze na eksporcie paliw, co sprawia, że Rosja ma duży wpływ na ich ceny na światowym rynku. Hałuszczenko stwierdził, że ewentualne ataki na infrastrukturę nie przełożą się na wzrost cen, bo inni dostawcy pokryliby ewentualne straty ze strony Rosjan. "To są paliwa, które można kupić nie tylko w Rosji. Jestem pewien, że świat by sobie poradził".

Pozytywną informacją w tym temacie może być fakt, że mamy całkiem ciepłą jesień, w związku z czym zużycie gazu w Europie jest obecnie niższe, niż zakładano. Trudno jednak przewidywać, jak będzie wyglądało zapotrzebowanie na energię za kilka miesięcy, gdy temperatury w Europie mogą znacząco się obniżyć.

Herman Hałuszczenko dodał, że jednym z największych zmartwień Ukrainy jest okupowanie kompleksu elektrowni jądrowych w Zaporożu. Brak odpowiedniego serwisu i konserwacji poszczególnych elementów obiektów może potencjalnie doprowadzić do awarii elektrowni, co z kolei mogłoby przełożyć się na kolejną katastrofę nuklearną na terenie Ukrainy, podobną do tej, która miała miejsce w 1986 r. w Czarnobylu.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie