Automatyczne rozpoznawanie twarzy w Polsce. Póki co, przepisów brak

Automatyczne systemy rozpoznawania twarzy to nie science fiction. To teraźniejszość. Dzięki nim w Chinach łapią przestępców, w Moskwie ograniczają przestępczość - ale już w San Francisco ich nie chcą. A co z Polską?

Symbol bezpieczeństwa czy inwigilacji?
Źródło zdjęć: © Shutterstock.com | shutterstock.com
Bolesław Breczko

W zeszłym roku poszukiwany listem gończym obywatel Chin został "złapany" na 40-tysięcznym koncercie przez automatyczny system rozpoznawania twarzy. System śledzenia obywateli jest w Chinach cały czas rozwijany i wspiera niesławny "kredyt społeczny", od którego ma zależeć na przykład możliwość kupienia biletu na samolot czy awans w pracy.

System rozpoznawania twarzy rozwijany jest też w Moskwie. Działa w metrze, gdzie obejmuje obecnie ok. 170 tys. kamer, a w 2019 roku ma zostać rozszerzony na całe miasto. Zdaniem burmistrza Sergieja Sobjanina, system sprawił, że Moskwa jest jednym z najbezpieczniejszych miast na świecie.

Natomiast San Francisco może być pierwszym amerykańskim miastem, które oficjalnie zakaże korzystania z publicznej technologii rozpoznawania twarzy. Pomysłodawca zakazu i członek rady miejskiej, Aaron Peskin, argumentuje, że takie systemy nie przyczyniają się do poprawy bezpieczeństwa, są "skażone" i często niewłaściwie wskazują osoby czarnoskóre oraz stanowią zagrożenie dla prywatności.

Jak jest u nas?

W Polsce z systemami identyfikacji twarzy mamy do czynienia coraz częściej. Facebook rozpoznaje twarze na wrzucanych przez nas zdjęciach, a telefony za pomocą skanu twarzy dają użytkownikowi dostęp.

Jakiś czas temu sieć sklepów Żabka testowała system, który na podstawie twarzy klientów określał ich przybliżony wiek i płeć. Sklep jednak nie identyfikował poszczególnych kupujących.

Jeśli chodzi o systemy rozpoznawania twarzy w miejscach publicznych, w Polsce działalność taką ogranicza m.in. RODO i inne przepisy. Nie ma jednak jednoznacznych zapisów, które określałyby sposób działania automatycznych systemów identyfikacyjnych. Według Macieja Kaweckiego z Ministerstwa Cyfryzacji administracja publiczna nie korzysta z takich rozwiązań. Nie jest jednak całkowicie wykluczone, że systemy rozpoznawania twarzy nie są wykorzystywane przez lokalne samorządy.

- W administracji państwowej nie działają obecnie takie systemy oparte o sztuczną inteligencję - mówi w rozmowie z WP Tech Maciej Kawecki. - Dogłębnej analizy wymagałyby natomiast obowiązujące obecnie przepisy z punktu widzenia dopuszczalności wprowadzania takich rozwiązań. Niemniej już teraz mogę wskazać, że z całą pewnością mogą one funkcjonować np. w miejscach prywatnych, biurach, zakładach czy fabrykach, najczęściej po uzyskaniu zgody osób tam przebywających - dodaje.

Stronnicza sztuczna inteligencja

Rozbudowane systemy monitoringu są częstym celem krytyki obrońców prywatności. Teraz dochodzą do tego obawy o automatyczne systemy rozpoznawania twarzy i identyfikowania osób. Systemy takie bazują na sztucznej inteligencji. Ta jest jednak zawodna. Wszystko zależy od tego, czego zostanie nauczona.

Przykład ze Stanów Zjednoczonych pokazał, że systemy oparte na sztucznej inteligencji miały skłonności stronnicze. Na przykład system doboru kandydatów do pracy Amazona dyskryminował kobiety, bo został nauczony, że historycznie to mężczyźni byli częściej zatrudniani. Z kolei system, który miał wykrywać potencjalnych przestępców, wskazywał osoby czarnoskóre, bo jego algorytm został "skażony" historycznymi uprzedzeniami.

Przed zbyt pochopnym wykorzystywaniem powyższej technologii ostrzegają nie tylko aktywiści, ale także technologiczni giganci. Szef Microsoftu, Satya Nadella, stwierdził, że implementowanie rozpoznawania twarzy w każdym urządzeniu to "wyścig do dna", który zakończy się utratą prywatności.

Wybrane dla Ciebie
Jak powstało życie? Odkrycie mogą utrudnić lądowania na Księżycu
Jak powstało życie? Odkrycie mogą utrudnić lądowania na Księżycu
Mundial w erze AI. Mecze nie będą takie same
Mundial w erze AI. Mecze nie będą takie same
Chiny wyznaczyły cel. Zamierzają go osiągnąć do 2027 r.
Chiny wyznaczyły cel. Zamierzają go osiągnąć do 2027 r.
"Algorytmy traumy". Ochrona dzieci przed social mediami
"Algorytmy traumy". Ochrona dzieci przed social mediami
Armia Danii. Broń, która nie działa i lata zaniedbań
Armia Danii. Broń, która nie działa i lata zaniedbań
Nie wpuścili kibiców na mecz. Zawiniły halucynacje Copilota?
Nie wpuścili kibiców na mecz. Zawiniły halucynacje Copilota?
Pojawiły się w Drawsku Pomorskim. Pierwsza taka sytuacja
Pojawiły się w Drawsku Pomorskim. Pierwsza taka sytuacja
Mały sąsiad Rosji się zbroi. Kupił artylerię sprawdzoną w Ukrainie
Mały sąsiad Rosji się zbroi. Kupił artylerię sprawdzoną w Ukrainie
Czerwona Planeta była kiedyś niebieska. Mars 3 miliardy lat temu
Czerwona Planeta była kiedyś niebieska. Mars 3 miliardy lat temu
NASA traci kontakt z sondą MAVEN. Możliwe, że to koniec misji
NASA traci kontakt z sondą MAVEN. Możliwe, że to koniec misji
Marynarka Wojenna się zmienia. Obrazki z Gdańska mówią wiele
Marynarka Wojenna się zmienia. Obrazki z Gdańska mówią wiele
Nie wszystkie „egzoplanety” to planety.  To mogą być czarne dziury
Nie wszystkie „egzoplanety” to planety. To mogą być czarne dziury
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟