Australijczyk dryfował ponad dwa miesiące na oceanie. Towarzyszył mu tylko pies
Marynarz, który dryfuje samotnie przez ponad dwa miesiące po Oceanie Spokojnym, mając u boku jedynie swojego psa, przetrwał żywiąc się surowymi rybami i pijąc deszczową wodę. Brzmi jak początek scenariusza jednej z hollywoodzkich produkcji. Nie jest to jednak fikcja, a prawdziwa historia 51-letniego Tima Shaddocka, który w tym tygodniu został uratowany. Na szczęscie mężczyzna miał dostęp do wody pitnej, potrzebnej do przeżycia.