Trwa ładowanie...
d2hwxfs

Tarantula ukraińska w Polsce? Ekspert dementuje pogłoski

Arachnologów w Polsce jak na lekarstwo. Jednym z czołowych ekspertów w pajęczych sprawach jest doktor Robert Rozwałka z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Zgodził się wytłumaczyć, czym jest tarantula ukraińska i dlaczego doniesienia o jej pojawianiu się w Polsce są mocno przesadzone.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Tarantula ukraińska wygląda groźnie. Pytamy eksperta, czy faktycznie mamy się czego obwiać
Tarantula ukraińska wygląda groźnie. Pytamy eksperta, czy faktycznie mamy się czego obwiać (Wikimedia Commons CC BY)
d2hwxfs

Lycosa singoriensis, zwana tarantulą ukraińską lub rosyjską, jest jednym z większych przedstawicieli rodziny pogońcowatych. To też największy gatunek pająka występujący w Europie Środkowej i jeden z największych w Europie. Nic dziwnego, że może budzić wiele emocji.

Dodajmy do tego dość imponujące rozmiary, jak na europejskie pająki – długoś ciała samic sięga 30-32 mm, a rozpiętość odnóży ok. 70-80 mm, samce są nieco mniejsze. Występuje m. innymi w okolicach Lwowa, czy na Słowacji i we wschodnich Czechach. No i już mamy czym postraszyć mieszkańców chociażby wschodniej Polski. Od kilku lat informacje o rzekomym pojawianiu się tarantuli ukraińskiej na polach czy w lasach Lubelszczyzny czy Podkarpacia są już "standardem internetu".

Zapytałem więc eksperta ds. pająków w Polsce, doktora Roberta Rozwałkę. Odpowiedź mnie nie zaskoczyła. W Polsce nigdy tych pająków nie było i trudno orzec czy kiedykolwiek będą. Rzekome informacje o zaobserwowaniu pająka to po prostu pomyłki.

d2hwxfs

"Sam szukałem tego pająka w wielu potencjalnych miejscach"

O pojawieniu się tarantuli ukraińskiej znajdziemy informacje w kilku witrynach, np. w portalu cenryolnicze.pl czy w tok.fm. Doktor Rozwałka zgodził się dla nas skonfrontować te doniesienia, a poniżej znajdziecie jego opinię.

"Lycosa singoriensis w Polsce nigdy nie występowała i nadal nie występuje" - na samym wstępie zaznacza ekspert. "Nie ma żadnych naukowych doniesień ani innych dowodów w postaci zebranych okazów, zdjęć czy wiarygodnych obserwacji" - dodaje.

Rzekomo tarantula ukraińska ma pojawiać się w lasach, czy na polach uprawnych. Trafiają na nią rolnicy, czy entuzjaści leśnych przechadzek. Co na to badacz? Doktor Robert Rozwałka zapewnia, że sam szukał tego pająka w wielu potencjalnych miejscach na Wyżynie Lubelskiej, Roztoczu czy w Kotlinie Sandomierskiej, ale bezskutecznie. Jego zdaniem jest niewielka szansa, aby szybko w Polsce się ten gatunek się pojawił, jeśli w ogóle się pojawi.

d2hwxfs

Można ją spotkać na polach czy pastwiskach - czytamy.

"Na polu to raczej przypadek (...) pola, zwłaszcza współczesne wiekoobszarowe monokultury, nie zapewnią wystarczającej bazy pokarmowej dla tego pająka, ponadto zabiegi agrotechniczne niszczą jego norki, o insektycydach nie wspominając." - tłumaczy doktor. Prędzej moglibyśmy spotkać ten gatunek na suchych pastwiskach czy ugorach.

Tarantula ukraińska, czy może się osiedlić w Polsce?

Teoretycznie jest możliwe, że Lycosa singoriensis mogłaby zasiedlić niektóre tereny naszego kraju. Warunki klimatyczne np., w południowowschodniej Polsce są wystarczające i nie odbiegają znacząco od tych, jakie panują w okolicach Lwowa czy w centralnej Słowacji.

d2hwxfs

Przez ostatnie 50 lat nie zaobserwowano jednak stanowisk tego gatunku bliżej, niż około 40-50 km od granicy z Polską. L. singorienis i kilka innych podobnych gatunków dużych pogońców bywa za to hodowanych przez terrarystów. Dlatego ekspert przestrzega: absolutnie nie wolno uwalniać do natury hodowanych egzemplarzy tego czy innych gatunków pająków!

Tarantula ukraińska - groźna dla ludzi? "Podrażniony chomik czy domowy króliczek też ugryzie"

L. singoriensis może wydawać się gatunkiem niebezpiecznym, skoro jej nazwa zwyczajowa to tarantula ukraińska. W rzeczywistości nie jest gatunkiem ani szczególnie agresywnym, ani jej ukąszenie nie powoduje zagrożenia dla życia człowieka. Chociaż w niektórych artykułach przeczytamy, że pająk ma być agresywny, to doktor Rozwałka widzi to inaczej.

"Ten gatunek nie jest niebezpieczny dla ludzi, jego ukąszenie powoduje ból i zaczerwienienie oraz niewielką opuchliznę w rejonie ukąszenia, zanikające po paru godzinach. Niesprowokowany nigdy nie atakuje ludzi"- mówi.

d2hwxfs

Skąd w ogóle plotki o tarantulach ukraińskich w Polsce?

"Pamiętam, że kiedyś jakiś bloger informował o zaobserwowaniu tarantuli ukraińskiej w Bieszczadach (...) i chyba się to rozpowszechniło. Pomyłką są też obecne w Internecie doniesienia o tarantulach ukraińskich biegających po wodzie. Te obserwacje dotyczą pająków bagników, albo znalezionych gdzieś w piwnicy czy na ścianie – tutaj źródłem pomyłki są duże gatunki kątników" - tłumaczy ekspert.

Wszystko wzięło się od niesprawdzonych, nieudokumentowanych internetowych doniesień i plotek oraz być może nadinterpretowanych lub źle przetłumaczonych doniesień internetowych z zagranicy.

d2hwxfs

Co z tą "ekspansją"?

W sieci przeczytamy, że Lycosa singorienis pierwotnie występowała na terenach Azji, a potem dopiero (niedawno) miała skolonizować Europę. Doktor Rozwałka mówi, że nie jest to prawdą.

"Lycosa singoriensis jest gatunkiem szeroko rozmieszczonym, występującym od wschodniej Austrii po Chiny i Koreę. Zdecydowanie zatem nie jest w Europie gatunkiem nowym, a obecnym od wielu tysięcy lat na pewno" - tłumaczy doktor.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d2hwxfs

Podziel się opinią

Share
d2hwxfs
d2hwxfs
Więcej tematów