Scena jak z filmu "Top Gun". Ukraiński F-16 kontra rosyjski Shahed
Rosjanie kontynuują ataki rakietowo-dronowe na infrastrukturę krytyczną Ukrainy, a w obronie są wykorzystywane m.in. samoloty F-16, które w efektywny, ale jednocześnie ryzykowny sposób zwalczają Shahedy. Przedstawiamy kulisy ich wykorzystania.
Drony Shahed w Rosji oznaczone jako Geran lub ich mniejsze i tańsze odmiany Gerbera służące w charakterze wabików są bardzo prostym celem, ale w przypadku masowego użycia wraz z bardziej zaawansowanymi środkami w postaci pocisków manewrujących i balistycznych stanowią duży problem.
Po prostu powodują one chaos po stronie ukraińskiej obronie przeciwlotniczej, która w krótkim czasie musi zwalczać znacznie więcej celów, co zwiększa szansę, że coś się przedrze. We wcześniejszych latach Rosjanie puszczali Shahedy nisko, przez co dobrym rozwiązaniem były bardzo liczne grupy interwencyjne z bronią maszynową, ale teraz jest inaczej.
W przypadku Shahedów lecących na pułapie 3 km lub większym niezbędne są już armaty automatyczne, których jest mniej. Z drugiej strony tak wysoko lecące Shahedy są łatwo wykrywalne przez radary naprowadzające na nie kontrdrony czy koordynujące wykorzystanie lotnictwa. Tym mogą być śmigłowce, samoloty cywilne po dozbrojeniu czy maszyny wojskowe pokroju właśnie F-16.
Na poniższym nagraniu widać jak ukraiński F-16 zestrzelił Shaheda za pomocą działka M61 Vulcan. Jest to niebezpieczny manewr ze względu na możliwość utraty maszyny wskutek np. zassania odłamków drona do silnika, co już się Ukraińcom zdarzyło.
Możliwe, że po prostu ten F-16 zużył swój zapas rakiem AIM-9 Sidewinder na inne cele bądź piloci są zmuszeni do takiego zestrzeliwania celów ze względu na niedobór rakiet używanych także przez systemy przeciwlotnicze NASAMS.
M61 Vulcan — ostateczna broń dla pilota samolotu F-16
Samoloty F-15 czy F-16 są wyposażone w napędowe sześciolufowe działko kal. 20 mm o szybkostrzelności 6 tys. strz./min będące bronią ostateczną do zwalczania celów na dystansie kilku kilometrów. Mimo iż pojedynki lotnicze z użyciem działek to relikt historii i filmów typu "Top Gun" to wciąż jest to jeden z elementów szkolenia pilotów.
Jednakże jak pokazała Ukraina, działka wciąż są użyteczne, ponieważ trudno o bardziej optymalną kosztowo metodę niszczenia celów. Jeden nabój do tej armaty kosztuje w USA nawet 30 dolarów, ale zapas amunicji przenoszony na F-16 to nieco ponad 500 sztuk. Wystarcza to tylko na parę krótkich serii.
Przez lata produkowano wiele wariantów amunicji. Przykładowo przeciwpancerno-zapalająca M53 jest zdolna przebić 6,4 mm stali pancernej z odległości kilometra, odłamkowo-zapalająca M56A3/A4 ma zasięg rażenia odłamków na około 20 metrów, a najnowsza przeciwpancerna z ładunkiem wybuchowym i środkiem zapalającym PGU-28A/B jest kompromisowym połączeniem efektów dwóch powyższych typów.