Polski koncern nie zwalnia tempa. Z ich broni korzystają w Ukrainie
Grupa WB jest jednym z najprężniej rozwijających się polskich przedsiębiorstw zbrojeniowych i największym podmiotem prywatnym w tym segmencie na rynku polskim. Nie dziwi więc, że firma planuje dalszą ekspansję.
11 grudnia podczas konferencji prasowej szefowie Grupy WB, prezes zarządu Piotr Wojciechowski i wiceprezes zarządu Adam Bartosiewicz, przedstawili plany Grupy na najbliższy czas. Obejmują one zarówno obszary związane z dronami i amunicją, jak również kwestie przyszłościowe, całkiem nowe dla spółki.
Sukces dronów Warmate z Polski
Kluczowym obszarem działalności spółki pozostają drony. Warto przy okazji odnotować, że tego samego dnia Grupa WB otrzymała od Agencji Uzbrojenia kontrakt na dostawę 36 zestawów amunicji krążącej Warmate, z których każdy składa się ze stacji kontroli i 10 egzemplarzy amunicji krążącej. Wartość umowy sięga ok. 100 mln zł brutto, a pierwsze egzemplarze żołnierze otrzymają już przed świętami. Jest to kontrakt w obrębie umowy ramowej z maja br. na dostawę ponad 900 zestawów amunicji krążącej Warmate z terminem dostaw do końca 2035 r., przy czym kolejne umowy wykonawcze mogą dotyczyć różnych wersji rozwojowych systemu. Ma to pozwolić na zachowanie wysokiego poziomu jakości uzbrojenia Wojska Polskiego.
Poza Polską Grupa WB znalazła już dla Warmate sześciu użytkowników (bojowo korzystają z niej m.in. Ukraińcy), z czego połowa stale składa kolejne zamówienia. Następne umowy obejmują zawsze pakiet szkolny i logistyczny, przy czym o ile podstawowe szkolenie jest proste i krótkie (zajmuje kilka godzin), o tyle podtrzymanie nawyków i taktyka wymagają już pewnej praktyki. Dotyczy to zwłaszcza lotów w zróżnicowanych warunkach pogodowych.
W związku z rozwojem produkcji Grupa WB zbudowała zakład WB IM, który zajmuje się produkcją głowic bojowych do Warmate. Są one modułowe i można je w przyszłości bez przeszkód zastępować innymi głowicami tego samego rodzaju, ale o wyższych parametrach. Dostępny jest szeroki asortyment głowic, w tym odłamkowo-przeciwpancerne, przeciwpancerne, termobaryczne, odłamkowo-burzące, przeciwpancerne o zwiększonej sile rażenia i termobaryczne o zwiększonej sile rażenia, a także rozpoznawcze.
Zakład WB IM ma powierzchnię 14,5 ha, z czego obecna powierzchnia użytkowa wynosi 900 m2. W planach jest budowa nowych magazynów zgodnych ze standardami wojskowymi, tj. bezpiecznych, o konstrukcji żelbetowej z 0,5 m nasypem ziemnym na stropie.
Amunicja 155 mm
Ta sama fabryka, która produkować ma głowice do Warmate, niebawem będzie produkować amunicję artyleryjską 155 mm. To o tyle kluczowe zagadnienie, że mimo gwałtownego wzrostu produkcji amunicji tego rodzaju w Europie (i nie tylko) od 2022 r., popyt wciąż jest nieporównywalnie większy niż podaż. Corocznie obie strony wojny w Ukrainie zużywają kilka tysięcy granatów kal. 155 mm (nie licząc innej amunicji artyleryjskiej i rakietowej), a wsparcie Ukrainy już od dawna znacznie obciąża linie produkcyjne firm zachodnich. Tymczasem państwa NATO równolegle rozbudowują swoje potencjały militarne i zasoby magazynowe.
Granaty artyleryjskie kal. 155 mm od Grupy WB przeszły już pierwsze testy w locie. Wystrzeliwano je na stosunkowo niewielką odległość, bo do 17 km, ale to w zupełności wystarczy do zbadania celności amunicji i jej trwałości. Wykorzystywano amunicję pozbawioną materiału wybuchowego (inert). W trakcie testów, które zostaną zrealizowane do września 2026 r. planuje się wyprodukować i zużyć w procesie certyfikacji ok. 1500 pocisków. Już w styczniu planowane są strzelania na większą odległość, a celem jest opracowanie i wprowadzenie do produkcji amunicji o zasięgu nawet powyżej 40 km. Po uzyskaniu certyfikacji, między III kwartałem 2026 r. a I kwartałem 2027 r., rozpocznie się produkcja seryjna. Docelowo ma ona osiągnąć skalę nawet blisko 100 tys. naboi rocznie. W tym także na eksport. Próby mają przyspieszyć testy realizowane równolegle poza granicami Polski.
W planach jest także uruchomienie produkcji dwóch rodzajów pocisków. Ma to być pocisk HEHB czyli odłamkowo-burzący o masie 44,1 kg bez zapalnika i 44,7 kg z zapalnikiem. Masa materiału wybuchowego ma wynosić ok. 9,5 kg, a zasięg powyżej 30 km. Odmiana wyposażona w gazogenerator ma być nieco lżejsza, 42,6 kg bez zapalnika, ale za to zasięg ma wynosić ponad 40 km. Masa ładunku miotającego pozostaje bez zmian. Skorupa pocisku i materiał wybuchowy mają być produkowane w Polsce, zapalnik i ładunki miotające będą importowane od nieujawnionych dostawców europejskich. Nie jest to pierwsza inicjatywa Grupy WB w tym segmencie, ale pierwsza, która najwyraźniej ma szanse powodzenia. Dołączenie Grupy do grona producentów amunicji 155 mm ma zarówno uzasadnienie biznesowe, jak również może stanowić w niedalekiej przyszłości wkład w jeden z filarów bezpieczeństwa militarno-przemysłowego Polski i NATO.
Ku niebu
Grupa WB z pewnością może być jednym z filarów polskiego wkładu w realizację międzynarodowych, europejskich inicjatyw finansowanych z funduszu SAFE. Dla przypomnienia: Polska otrzymała największy (43,7 mld euro) limit środków w ramach europejskiego (unijnego) kredytu SAFE, sięgający blisko 1/3 całości środków. Grupa WB może być obecna głównie w ramach tzw. Tarczy Antydronowej oraz rozwiązań związanych z dronami (np. rozpoznanie). Nie jest to nic zadziwiającego, bowiem Grupa WB jest jednym z liderów europejskich w zakresie opracowywania, produkcji i wdrażania systemów bezzałogowych, zarówno uderzeniowych, rozpoznawczych, jak i wielozadaniowych (bojowy system rozpoznawczo-uderzeniowy Gladius).
Zważywszy na szerokie wykorzystanie i współpracę z państwami europejskimi w zakresie wykorzystywania dronów i całych systemów bezzałogowych Grupy, można spodziewać się, że największa prywatna spółka przemysłu obronnego w Polsce otrzyma część środków z puli 150 mld euro, które to zainteresowane państwa mogą wydać w ramach inicjatywy kredytowe SAFE.
Interesujące wydają się być ambicje związane z awiacją. Na pytanie, czy spółka ma zamiar rozwijać się w sektorze lotniczym, prezes Wojciechowski powiedział dość enigmatycznie, że spółka nie zwykła chwalić się swoimi planami, za to osiągnięciami chwali się chętnie. Będzie mogła pochwalić się nimi już w przyszłym roku i to po zakończeniu wstępnych testów. Czy może to oznaczać, że Polska doczeka się rodzimego odrzutowego bezzałogowego samolotu bojowego? Musimy jeszcze nieco poczekać na konkrety.