Samsung B3210 CorbyTXT - tani z QWERTY - test

Strona głównaSamsung B3210 CorbyTXT - tani z QWERTY - test
06.04.2010 14:06
Samsung B3210 CorbyTXT - tani z QWERTY - test
Źródło zdjęć: © Samsung

Od dłuższego czasu na rynku można zauważyć narastające zainteresowane produktami wyposażonymi w układ przycisków typu QWERTY. Niegdyś był on zarezerwowany tylko dla najdroższych urządzeń, dzisiaj spotyka się go w relatywnie tanich terminalach – takich jak B3210 CorbyTXT.

Od dłuższego czasu na rynku można zauważyć narastające zainteresowane produktami wyposażonymi w układ przycisków typu QWERTY. Niegdyś był on zarezerwowany tylko dla najdroższych urządzeń, dzisiaj spotyka się go w relatywnie tanich terminalach. Najczęściej są to konstrukcje typu slider, czyli z wysuwaną klawiaturą. Nie oznacza to jednak, że takie rozwiązania są przypisane do jednego typu budowy urządzenia. Spotkać można je również w zwykłej, tradycyjnej jednobryłowej formie.

I właśnie tak skonstruowany sprzęt trafił w moje ręce. CorbyTXT miał być w założeniu prostym (i niedrogim) urządzeniem wyposażonym w klawiaturę QWERTY oraz szybki dostęp do funkcji społecznościowych. Czy testowane urządzenie ma szansę podbić rynek i oprzeć się narastającej modzie na telefony z dotykowym ekranem? Na te (i wiele innych) pytań postaram się odpowiedzieć podczas testu.

Budowa

CorbyTXT to jednobryłowy telefon o wymiarach 112 x 59,6 x 12,9 mm i wadze 94 gramów. Samsung postawił na opływowe kształty, więc nie znajdziemy tutaj żadnych ostrych krawędzi. Obudowa zwęża się od dołu do góry. B3210 dobrze i pewnie leży w dłoni, choć trzeba przyznać, że pisanie jedną ręką na klawiaturze nie należy do najwygodniejszych.

288755745829501075
Źródło zdjęć: © (fot. Samsung)

[

]( http://tanio.pl/Telefon-SAMSUNG-B3210-Corby-TXT--151561-1-2831-12029733.html )

W dolnej części przedniego panelu umieszczono czujnik oświetlenia, nad którym znajduje się rzucająca w oczy klawiatura QWERTY. Znajdziemy tutaj układ przycisków podobny do tego zastosowanego w komputerach. Doszukamy się także klawiszy szybkiego dostępu do odtwarzacza muzycznego oraz pisania wiadomości. Przyciski mają precyzyjny skok, lecz są dość małe i trzeba się do ich wielkości przyzwyczaić. Mimo tego, już po kilku dniach nie ma problemów z wprowadzaniem tekstu. Tuż nad klawiaturą znajduje się manipulator kierunkowy, który może stwarzać niektórym osobom problemy z powodu nie do końca dobrze działającego przycisku "w dół". Obok niego widnieją zielona i czerwona słuchawka oraz klawisze wyboru i cofania. Nad nimi umieszczono wyświetlacz chroniony połyskującą taflą plastiku, na której (nad czym ubolewam) bardzo widać odciski palców oraz głośnik od rozmów. Na plus owej ochrony ekranu można zaliczyć fakt, iż nie wykazuje skłonności do rysowania się.

Wyświetlacz TFT ma przekątną 2,2 cala, rozdzielczość 220 x 176 pikseli i wyświetla 256 tys. kolorów. Jest dosyć dobrej jakości, choć do ideału mu nieco brakuje. 2,2 cala to w dzisiejszych czasach niestety za mało, nawet jak na telefon bez dotykowego wyświetlacza.

Na prawym boku telefonu znajduje się spust aparatu, natomiast po lewej stronie klawisze głośności oraz zaczep na smycz. U góry widnieje port microUSB chroniony zaślepką oraz gniazdo JACK 3,5mm. Dół pozostawiono "wolnym" od wszelkiego rodzaju portów, gniazd i zaślepek. Jak przystało na przedstawiciela linii Corby, B3210 oferuje możliwość zmieniania wykonanych z plastiku wymiennych obudów. W moim wypadku była to żółta, wzorzysta klapka, zawierająca otwór na obiektyw aparatu fotograficznego oraz szczelinę dodatkowego głośnika.

Po zdjęciu pokrywy baterii naszym oczom ukazuje się gniazdo SIM. Pod nim znajduje się bateria, a tuż nad nią wgłębienie na kartę pamięci. Niestety, nie mamy możliwości jej wyjęcia bez wyciągania ogniwa, co oczywiście skutkuje wyłączeniem telefonu.

Cały telefon wykonano z tworzywa sztucznego, do którego nie mam większych zastrzeżeń (poza zbierającą odciski palców osłoną wyświetlacza). Inaczej sprawa ma się ze spasowaniem poszczególnych części urządzenia - tylnia klapka skrzypi na bokach oraz wydaje różnorakie dźwięki pod naciskiem palca. Szkoda, ponieważ Samsung przyzwyczaił nas do wręcz idealnego wykonania. Poza tym, obok gniazda JACK 3,5mm zauważyłem dwa niewielkiej wielkości pęknięcia, prawdopodobnie spowodowane wewnętrznymi naprężeniami obudowy.

Menu

W CorbyTXT znajdziemy menu oparte o nakładkę "Cartoon UI" (siatka 4x3 ikon), do wyboru mamy trzy tematy, z których jeden posiada dodatkowe animacje. Poruszanie się po funkcjach telefonu jest miłe dla oka i co najważniejsze - szybkie. Warto wspomnieć także o możliwości zmiany wielkości czcionki w 3-stopniowej skali. Telefon posiada 6 profili, a każdy z nich jesteśmy w stanie spersonalizować. Ostatni z nich to tryb samolotowy, czyli wariant z wyłączonym modułem sieci GSM (pozwala na pracę z urządzeniem w warunkach, w których nie można korzystać z owej łączności).

Do dyspozycji mamy pulpit, a na nim pasek narzędzi przypominający ten znany z systemu Symbian dający dostęp maksymalnie 15 skrótów do aplikacji. Tak duża ich ilość może imponować, lecz niestety - faktycznie możemy zaadresować ich jedynie 13, bowiem nie ma możliwości dodania skrótu do wgranego przez siebie programu. Jeśli już mowa o dodatkowych aplikacjach, to trzeba powiedzieć, że B3210 obsługuje pliki Java do wielkości 500KB. Mobilna wersja Gadu-Gadu działa na nim bez zastrzeżeń.

Organizer

Samsung nie zapomniał o tak podstawowej sprawie, jaką niewątpliwie jest kalendarz. Można w nim zapisywać ważne wydarzenia, takie jak spotkania, rocznice, święta lub inne. Do dyspozycji są także notatki lub lista zadań, które musimy wykonać. Znajdziemy także kalkulator, przelicznik walut oraz aplikację pokazującą aktualny czas na całym świecie. W dyktafonie limit pojedynczej notatki głosowej wynosi 60 minut. Dostępny jest również czasomierz i stoper. Alarmów łącznie znajdziemy aż 5, w każdym można ustawić godzinę, osobne powtarzanie, melodie lub automatyczne włączanie.

Połączenia głosowe i wiadomości

Chcąc nawiązać połączenie wybieramy poszczególne przyciski z klawiatury, do których przypisane są cyfry - standardowe rozwiązanie w tego typu konstrukcjach, mimo klawiatury QWERTY nie ma tu jakichś specjalnych udziwnień. Jakość rozmów nie budzi większych zastrzeżeń. Dobrze słychać rozmówcę, który także nie ma problemów z usłyszeniem nas. Ciekawą funkcją wydaje się być "Fake call". Polega ona na symulowaniu nadchodzącego połączenia, które można odebrać. Jeżeli przypisaliśmy do niego nagraną wcześniej rozmowę, to zostanie wtedy odtworzona, co ma na celu symulację konwersacji z inną osobą.

Kontakty mają pojemność aż 1000. pozycji, a do każdej można dodać po 5 numerów telefonów. Ponadto nie zapomniano o dacie urodzin i zdjęciu, które dodaje się z poziomu galerii urządzenia. Każda osoba może mieć przypisany sobie oddzielny dzwonek oraz grupę, do której należy.

Tak jak już wspominałem, klawiatura QWERTY jest całkiem wygodna. Zdarza się czasem nacisnąć omyłkowo kilka klawiszy naraz z powodu ich wielkości. Niewielkie gabaryty powodują, iż najlepiej pisze się końcówką opuszka palca lub przy pomocy paznokcia. Niemniej jednak, po jakimś czasie nie ma większych problemów z pisaniem.

Wiadomości możemy prezentować na dwa sposoby - pierwszy to standardowa skrzynka odbiorcza mająca pojemność do 500 SMS-ów, kolejny zaś to czat. Korzystając z drugiej opcji widzimy cały przebieg naszej rozmowy z daną osobą, prezentowany w prostokątnych "chmurkach". Opcja "komnikator" w menu prowadzi do programu w Javie o nazwie MiniFring, do której używania potrzebna jest rejestracja. Warto wspomnieć o aplikacji Bluetooth chat, która pozwala połączyć się z innym kompatybilnym urządzeniem marki Samsung i przesyłać innym wiadomości bez narażania się na koszty. W jego ramach można wysyłać (oprócz tekstu) obrazy, muzykę czy filmy oraz inne pliki. Jedynym warunkiem jest to, aby dana osoba miała włączony odbiornik Bluetooth i znajdowała się w zasięgu tejże technologii.

B3210 został wyposażony w prosty klient poczty e-mail. Nie doszukamy się tutaj zaawansowanych opcji znanych ze smartfonów, lecz nie można stawiać mu tego jako zarzut, ponieważ jest to urządzenie za stosunkowo niewielkie pieniądze. Na telefon próżno będzie także pobierać pliki biurowe, bowiem zastosowane oprogramowanie ich nie obsługuje.

Aparat fotograficzny/wideo

CorbyTXT został wyposażony w aparat o rozdzielczości 2 Mpix, za którego obsługę odpowiada oddzielny klawisz (znajdujący się na prawym boku telefonu). Przycisk ten nie grzeszy wygodą, bowiem jest źle umiejscowiony. Trzymając telefon pionowo podczas robienia zdjęć(do czego poniekąd zmusza nas horyzontalne położenie ekranu) korzystanie z niego jest niekomfortowe, ponieważ znajduje się za nisko. Na szczęście do robienia zdjęć można używać środkowego przycisku manipulatora kierunkowego. Aparatem CorbyTXT nie zrobimy czytelnego zdjęcia tekstu, ponieważ zabrakło automatycznego ustawiania ostrości (autofocusa). Zdjęcia przy dobrym oświetleniu wychodzą całkiem przyzwoitej jakości. Standardowo, w gorszych warunkach oświetleniowych ich jakość ulega znaczącemu pogorszeniu - są nieczytelne, rozmazane, pełne szumów. W menu nie zapomnianoo kilku dodatkowych efektach i funkcjach, takich jak np. sepia czy balans bieli z kilkoma ustawieniami do wyboru.

Jeśli chodzi o jakość nagrywanego wideo, nie jest różowo. Samsung nagrywa je w archaicznej rozdzielczości 176 x 144. Jak nietrudno się domyślić, obraz jest słabej jakości. Również tutaj znajdziemy kilka opcji z różnymi efektami.

Podczas korzystania z menedżera plików telefon potrafi trochę zwolnić - szczególnie, kiedy mamy zapisany plik ważący kilkaset megabajtów. Bez problemu umieścimy go na urządzeniu, ponieważ bez problemu radzi sobie ono z kartą 8GB microSDHC. Z tego co zauważyłem, CorbyTXT ma problemy z odtwarzaniem niektórych obrazów (wcale nieważących wiele), a ponadto nie uda nam się wyświetlić na nim obrazu większego niż1600 x 1200 pikseli (2 megapiksele). B3210 obsługuje pliki wideo w formatach 3GP i MP4. Obraz (przez horyzontalne ustawienie wyświetlacza) od razu ustawia się w pozycji optymalnej do oglądania filmów. Standardowo dostępne jest przewijanie. Odtwarzanie pliku o rozdzielczości 320x240 nie sprawiało problemów.

Muzyka

Na początku warto wspomnieć o obecności dedykowanego przycisku muzycznego, który przenosi nas do odtwarzacza, w którym znajdziemy kilka rodzajów segregowania utworów oraz różne ustawienia. Do dyspozycji jest equalizer, niestety bez opcji ręcznej regulacji, oferujący 10 trybów pracy.

Muzyka rozbrzmiewa z dodatkowego głośnika mono umieszczonego na tyle telefonu. Dźwięk jest czasami nieczysty, płaski oraz w moim odczuciu zbyt cichy. Sytuację ratuje trochę wspomniany wyżej equalizer, ale o dobrej jakości mówić nie można. Sytuacja ma się inaczej podczas odtwarzania dźwięku na słuchawkach. W tym wypadku jest to ułatwione, ponieważ Samsung umieścił w B3210 gniazdo JACK 3,5mm umożliwiające podłączenie większości dostępnych na rynku modeli. Przy użyciu słuchawek dołączonych przez producenta muzyka wciąż brzmi płasko, lecz znacznie lepiej jakościowo niż przez głośnik, a ponadto słychać lekki bas.

W B3210 umieszczono radio FM z możliwością nagrywania audycji, które działa zaskakująco dobrze. Dźwięk, który postanowimy zgrać z audycji radiowej jest zadowalająco czysty, bez zarzutu jakościowo i nie ma szumów. Nie zabrakło również rozpoznawania utworów lecących w radiu. Po pobraniu próbki, telefon ja wysyła i wyświetla nazwę wykonawcy oraz utworu wraz ze zminiaturyzowaną okładką płyty.

Internet

Telefon reklamowany jest jako urządzenie oferujące szybki dostęp do funkcji społecznościowych. To czy tak będzie, zależy od własnej definicji słowa "szybki". Dla jednych oznacza to uproszczony dostęp do danej funkcji, dla drugich właśnie szybkość. Podczas gdy ci pierwsi będą w miarę zadowoleni (umieszczono bowiem linki do mobilnych wersji serwisów, takich jak MySpace, Facebook, Flickr, Photobucker czy Picasa), o tyle druga grupa osób się zawiedzie. Nie znajdziemy tutaj żadnych standardów szybkiej transmisji danych i musi nam wystarczyć powolna technologia GPRS ze wsparciem dla EDGE. Przeglądanie stron internetowych nie należy do najprzyjemniejszych, głównie ze względu na brak modułu 3G oraz na niewielki (2,2 calowy) ekran o rozdzielczości mniejszej niż spopularyzowane również w tanich telefonach QVGA. Witryny wczytują się nad wyraz ociężale i tyczy się to zarówno systemowej przeglądarki (NetFront Browser v3.5), jak i Opery Mini 4 (wydanie w wersji 5 z niewiadomych przyczyn nie działało na testowanym
urządzeniu).

Bateria

W CorbyTXT zastosowano litowo-jonowe ogniwo o pojemności 800 mAh. Identyczne znajdziemy m.in. w Samsungu C3050. Wydawać by się mogło, że jest to pojemność niewystarczająca, ale Samsung stanął na wysokości zadania. Wiadomo - apetyt rośnie w miarę jedzenia, lecz bateria umieszczona w B3210 przy umiarkowanym używaniu wystarcza na od 5 do 6 dni. Jeżeli będziemy wysyłać kilkadziesiąt SMS-ów dziennie, przeprowadzać kilkanaście minut rozmów, często sprawdzać e-maile oraz serfować po Internecie, czas ten skróci się do 2 - 3 dób, co i tak nie jest złym wynikiem. Pełne ładowanie przebiega w około 2 godziny. Jeżeli zechcemy podładować telefon poprzez port microUSB używając komputera, czas ten znacznie się wydłuży.

Podsumowanie

Omawiany Corby z pewnością zasługuje na uwagę. Potencjalnego kupca jak magnes przyciąga klawiatura QWERTY, która po przyzwyczajeniu się do jej wielkości jest całkiem wygodna. Z kolei płeć piękna powinna być zadowolona z powodu wymiennych pokryw baterii, z różnymi wzorkami do wyboru ;) Reklamowany "szybki" dostęp do funkcji społecznościowych wcale nie jest taki szybki za sprawą braku obsługi 3G), przez co ucierpiała także przeglądarka internetowa. Sporym niedociągnięciem jest aparat bez autofokusa, kręcący słabej jakości filmy.

Jesteśmy zalewani dotykowymi telefonami, które sprzedają się jak świeże bułeczki. Ale co zrobić w sytuacji, gdy nie potrzebujemy (lub nie chcemy) takiego rozwiązania? Z odsieczą przychodzi właśnie CorbyTXT, który oferuje przy okazji naprawdę dobry stosunek cena/jakość. Czy ma szansę stać się hitem? Wiele w tej kwestii zależy od jego dostępności u operatorów, ale myślę, że tak.
Cena telefonu na wolnym rynku, w momencie publikowania artykułu wynosiła ok. 390 zł.

Zalety:

- dość wygodna klawiatura QWERTY
- zadowalająca jakość dźwięku na słuchawkach
- przyszłościowy port microUSB
- Jack 3,5mm
- wymienialne pokrywy baterii
- dobra jakość rozmów
- możliwość nagrywania audycji radiowych

Wady:

- nagrywanie wideo w archaicznej rozdzielczości 176 x 144 pikseli
- brak możliwości wymiany kart pamięci "na gorąco"
- słabo spasowana obudowa
- cichy dźwięk z tylko jednego głośnika
- brak autofokusa w aparacie
- brak łączności 3G
- utrudnienia we wgrywaniu aplikacji Java

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (12)