Nowy system USA. Wypełni lukę w obronie przeciwlotniczej

Wizualizacja odpalenia pocisków AIM-9 z wyrzutni systemu Enduring Shield,
Wizualizacja odpalenia pocisków AIM-9 z wyrzutni systemu Enduring Shield,
Źródło zdjęć: © Leidos

06.01.2024 22:24

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

W USA przeprowadzono udaną próbę nowego systemu przeciwlotniczego krótkiego zasięgu. System Enduring Shield ma wypełnić lukę w możliwościach amerykańskiej obrony przeciwlotniczej w zwalczaniu celów latających na krótkim dystansie. Ma to być prosty przewoźny system przeznaczony do zwalczania mniej zaawansowanych celów, dla których wystrzeliwanie pocisków systemu Patriot byłoby nieekonomiczne.

Budowa systemu jest realizowana na zlecenie US Army w ramach programu budowy systemu ochrony wojsk przed ogniem pośrednim Indirect Fire Protection Capability Increment 2. Celem jest stworzenie mobilnego, lądowego systemu zdolnego do zwalczania pocisków manewrujących, dronów, pocisków artyleryjskich, rakiet i granatów moździerzowych. Wszystkie wyrzutnie i sensory będą wpięte z systemem zarządzania obroną przeciwlotniczą IBCS jak również będą wykorzystywały własne radary typu AN/MPQ-64 Sentinel.

System Enduring Shield jest opracowywany przez firmę Leidos. Przeprowadzona w ostatnim czasie próba polegała na wystrzeleniu pocisku przeciwlotniczego AIM-9X Sidewinder z wyrzutni umieszczonej na platformie transportowej możliwej do przewiezienia ciężarówką. Była to kompleksowa próba obejmująca wszystkie czynności od wykrycia celu po wystrzelenie pocisku w wyznaczony sektor przestrzeni powietrznej. Tym razem test nie obejmował zniszczenia ćwiczebnego celu latającego.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Udane zakończenie testu pozwoli na rozpoczęcie w styczniu 2024 r. oceny operacyjnej w wykonaniu US Army. Nie czekając na zakończenie prób, amerykańskie wojska lądowe zamówiły pierwszą partię szesnastu prototypowych wyrzutni, które mają być dostarczone do marca. Wnioski z przeprowadzonego testu oraz zbliżających się prób państwowych pozwolą na udoskonalenie konstrukcji systemu i dostarczanie go w przyszłości w ulepszonej wersji. W przyszłości ma zostać opracowany również drugi pocisk z głowicą kinetyczną przeznaczony do niszczenia silnie manewrujących pocisków samosterujących i nabojów artyleryjskich dużego kalibru.

Jak wspomniano w tej chwili głównym efektorem systemu jest pocisk AIM-9X Block II Sidewinder. Jest to najnowsza wersja pocisku, którego historia sięga połowy XX w. Pociski rodziny AIM-9 weszły do uzbrojenia USA i około 30 innych państw stając się najpopularniejszymi pociskami tej klasy na zachodzie. Rakiety są produkowane przez koncern RTX.

Pocisk AIM-9X Block II Sidewinder
Pocisk AIM-9X Block II Sidewinder© USAF

AIM-9X Block II może być odpalony w trybie lock-on-after-launch (LOAL), jest wyposażony w nowy zapalnik i łącze danych. Tryb LOAL oznacza, że pocisk może namierzyć cel dopiero po odpaleniu. Jest uzbrojony w głowice odłamkową WDU-17/B i jest napędzany jednostopniowym silnikiem rakietowym Orbital ATK Mk 139. Dzięki sterowaniu wektorem ciągu pocisk jest bardzo zwrotny i może manewrować z przeciążeniami do 60 g. Zasięg pocisku w wersji lotniczej wynosi około 35 km, a prędkość maksymalna sięga ponad 3000 km/h.

AIM-9X Block II wykorzystuje zaawansowany system śledzenia celu z wykorzystaniem głowicy obrazowej, która rejestruje obraz celu i śledzi go nawet w warunkach ograniczonej widoczności. Dzięki temu może skutecznie zwalczać cele manewrujące i śledzić je nawet przy dużych prędkościach. System ten umożliwia również identyfikację i odrzucenie fałszywych celów (flar) oraz zdolność do działania w obecności zakłóceń.

Długa droga

Amerykańskie wojska lądowe przeszły już długą i wyboistą drogę do stworzenia systemu obrony powietrznej zaprojektowanej do niszczenia nadlatujących pocisków manewrujących, bezzałogowych systemów powietrznych oraz rakiet i amunicji artyleryjskiej. Tworząc duet wyrzutnia-efektor US Army przewiduje, że będzie on odgrywał kluczową rolę w ochronie miejsc takich jak baza na Guam przed nadchodzącymi zagrożeniami. Nowy system ma ponadto chronić krytyczną infrastrukturę cywilną, rejony stałej dyslokacji wojsk, zaplecze logistyczne czy obszary ześrodkowania oddziałów.

Droga do stworzenia Enduring Shield obejmowała anulowanie poprzedniej iteracji programu, w ramach którego Leidos pomagał zaprojektować wyrzutnię wielozadaniową Multi-Mission Launcher, która również wykorzystywała AIM-9X Sidewinder jako podstawowy efektor. Zgodnie z raportem dla Kongresu z października 2018 r., US Army anulowała tę inicjatywę z powodu problemów z przeładowywaniem amunicji w wyrzutni MML oraz bliżej niesprecyzowanych problemów z samonaprowadzającą głowicą termalną w pociskach AIM-9X Sidewinder Block II przy ich odpalaniu z ziemi.

Ustawodawcy zażądali wówczas od wojsk lądowych wprowadzenia tymczasowego rozwiązania, a armia ostatecznie zdecydowała się na zakup dwóch baterii izraelskiego systemu Iron Dome, które zostały już wprowadzone do służby i przeszkolono żołnierzy w zakresie ich obsługi. Jednak urzędnicy służby zgłosili obawy dotyczące cyberbezpieczeństwa związane z integracją broni wyprodukowanej w Izraelu z amerykańskim systemem zarządzania obroną przeciwlotniczą. Te wyrzutnie znajdują się obecnie w Joint Base Lewis-McChord w Waszyngtonie, a US Army nie zdecydowała, czy je wdroży.

Obawy związane z bezpieczeństwem cybernetycznym Iron Dome przyczyniły się do decyzji o rezygnacji również z tego rozwiązania na rzecz oferty Leidos z  Enduring Shield. Kontrakt na opracowanie systemu, który de facto bazuje na wspomnianym wcześniejszym MML podpisano w 2021 r.

Autor: Marcin Wołoszyk

Źródło artykułu:konflikty.pl
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (3)