Rosjanie sięgnęli po nową broń? Hipersoniczna duma Putina mogła uderzyć w Kijów

Test pocisku Cyrkon - zdjęcie ilustracyjne
Test pocisku Cyrkon - zdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Twitter
Karolina Modzelewska

08.02.2024 10:38, aktual.: 08.02.2024 11:14

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Rosjanie podczas zmasowanego ataku na Kijów mieli użyć hipersonicznego pocisku manewrującego 3M22 "Cyrkon" - donosi ukraiński serwis Militarny, powołując się na informacje autora kanału Monitor na Telegramie. Lokalizacja rzekomego wraku w pobliżu słupów energetycznych sugeruje, że pocisk nie dotarł do wyznaczonego celu. Dlaczego tak się stało?

Jak przekazał Militarny, pocisk wystrzelono z Półwyspu Krymskiego w kierunku Kijowa. Trajektoria jego lotu była podobna do wcześniej wykorzystywanych przez Rosjan pocisków Oniks oraz Kindżał. Broń nie przekroczyła jednak bariery hipersonicznej. Pojawiające się w mediach społecznościowych zdjęcia szczątków pocisku sugerują, że mógł to być 3M22 "Cyrkon". Ta informacja nie została jeszcze oficjalnie potwierdzona, ale warto zaznaczyć, że Rosjanie chętnie testują w Ukrainie swoją najnowszą broń, a "Cyrkony" bez wątpienia można zaliczyć do tej kategorii. Fakt, że broń nie dotarła do celu rodzi pytania o jej faktyczne możliwości.

3M22 "Cyrkon" - hipersoniczna broń Rosji

Podczas forum wojskowo-technicznego Army-2021, które odbyło się w sierpniu 2021 r., rosyjski resort obrony podpisał kontrakt na pozyskanie pocisków "Cyrkon" z biurem projektowym NPO Mashinostroyeniya, należącym do Korporacji Pocisków Taktycznych (KTRV). Jego dyrektor generalny i główny projektant Aleksander Leonow zapowiedział, że kontrakt zostanie zrealizowany do 2025 r.

Co ciekawe, Leonow pod koniec 2021 r. za swój wkład w rozwój "Cyrkonów" otrzymał na mocy dekretu Władimira Putina najwyższy honorowy tytuł państwowy - tytuł Bohatera Federacji Rosyjskiej. Decyzja władz Rosji nie dziwi, ponieważ Moskwa traktuje rozwój pocisków hipersonicznych priorytetowo. Kreml uważa wręcz, że broń hipersoniczna jest jednym z gwarantów utrzymania przewagi militarnej. Putin często "chwalił" się możliwościami konstruowanych "Cyrkonów", które według niego "nie mają odpowiedników".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

W grudniu 2022 r. rosyjski minister obrony Siergiej Szojgu informował, że rozpoczęły się dostawy pocisków 3M22 "Cyrkon" z pierwszej partii produkcyjnej. Nie wiadomo jednak ile "Cyrkonów" zostało do tej pory wyprodukowanych i ile wdrożono do służby. Na początku stycznia 2024 r. ukraiński serwis Defense Express zwrócił uwagę, że do tej pory Rosjanie nie użyli tej broni do ataków w Ukrainie. Sięgali natomiast po naddźwiękowe pociski manewrujące P-800 Oniks i Kh-47M2 Kindżał. Najnowsze doniesienia sugerują, że mogło się to zmienić.

Dlaczego broń nie dotarła do celu?

Rosjanie są zdania, że hipersoniczne pociski manewrujące 3M22 "Cyrkon" osiągają prędkość wynoszącą ok. 9 Machów (11 113 km na godzinę). Są też w stanie uderzyć w cele znajdujące się w odległości nawet 1000 kilometrów (inne źródła mówią o zasięgu 500 km) i atakować zarówno cele morskie, jak i naziemne. Pociski "Cyrkon" mogą być przenoszone i wystrzeliwane z łodzi podwodnych i okrętów wyposażonych w uniwersalne wyrzutnie rakiet UKSK 3S14, które są również kompatybilne ze wspomnianymi Oniksami i Kindżałami.

Defense Express zwracał jednak uwagę, że "obecnie jedynymi znanymi nośnikami pocisków Cyrkon są fregata Admirał Gorszkow (Projekt 22350) i atomowy okręt podwodny K-560 Siewierodwińsk (Projekt 885 Jasen)", które wymagały modyfikacji, aby przenosić ten rodzaj broni. Analitycy tzw. białego wywiadu donoszą, że obecnie na Morzu Czarnym nie zaobserwowano aktywności żadnej z rosyjskich fregat Admirał Gorszkow. Nie wykluczają też, że Cyrkon został wystrzelony z uniwersalnej Wyrzutni Pionowego Startu.

Wrak pocisku 3M22 "Cyrkon" miał zostać znaleziony w Kijowie, w rejonie dniprowskim, w pobliżu słupów energetycznych. Według Defense Express lokalizacja pocisku sugeruje, że nie dotarł on do wyznaczonego celu. Serwis dodaje: "prawdopodobną wersją jest to, że został zestrzelony przez obronę przeciwlotniczą miasta". Fakt, że "Cyrkon" nie osiągnął prędkości hipersonicznej może sugerować, iż broń, w którą pokłada nadzieję Rosja, można przechwycić za pomocą obecnie stosowanych systemów. Możliwe też, że "Cyrkon" nie zadziałał jak trzeba lub był wadliwy.

Karolina Modzelewska, dziennikarka Wirtualnej Polski

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie