Rewolucja w telewizji! Polacy pracują nad czymś, co podbije świat

Rewolucja w telewizji! Polacy pracują nad czymś, co podbije świat29.09.2014 14:21
Rewolucja w telewizji! Polacy pracują nad czymś, co podbije świat
Źródło zdjęć: © chip.pl

Widz zawodów sportowych będzie mógł stać się reżyserem ujęć jak z "Matriksa" - objeżdżać bokserski ring wirtualną kamerą i oglądać wydarzenie z różnych stron. Takie możliwości daje telewizja swobodnego punktu widzenia, nad którą pracują badacze z Poznania.

W klasycznej już scenie z filmu "Matrix" bohaterka wykonuje skok i zastyga w locie - kamera w tym czasie okrąża postać, a widz może obejrzeć tę scenę z różnych stron - tak, jakby oglądał rzeźbę. Badacze pracują nad tym, aby podobne efekty można było uzyskać podczas transmisji sportowych. Być może w przyszłości widz będzie mógł więc zatrzymać walkę zapaśników w momencie rzutu lub walkę bokserską w chwili uderzenia i obejrzeć ten moment zatrzymany w czasie tak, jak widziałaby to błyskawicznie sunąca dookoła sceny kamera.

Takie możliwości stają się coraz bliższe dzięki badaniom nad telewizją swobodnego puntu widzenia (FTV - Free Viepoint Television). Taka nowa telewizja mogłaby być atrakcyjna również w przypadku transmisji widowisk teatralnych (np. tanecznych) czy filmów instruktażowych (np. pokazowych operacji chirurgicznych).

- Telewizja swobodnego punktu widzenia da widzowi możliwość interakcji. Chociaż widz nie uzyska dzięki niej wpływu na przebieg oglądanego wydarzenia, to będzie mógł zmienić się w reżysera i zdecydować o ruchu kamery wokół sceny - podsumowuje prof. Marek Domański z Wydziału Elektroniki i Telekomunikacji Politechniki Poznańskiej, który prowadzi badania nad FTV.

Na razie badacze z Politechniki Poznańskiej pracują nad tym, aby każdy z widzów w czasie rzeczywistym podczas transmisji mógł samodzielnie bawić się w operatora telewizyjnego i za pomocą odpowiednich komend komputerowych poruszać wirtualną kamerą. Każdy będzie więc samodzielnie decydował, czy chce oglądać wydarzenie z lewej czy z prawej strony, czy może warto objechać wirtualną kamerą scenę i w jakim tempie to zrobić. Widz będzie mógł też zrobić zbliżenie.

W filmie "Matrix" efekt zatrzymanej w locie aktorki uzyskano, robiąc w tym samym momencie zdjęcia z bardzo licznych aparatów fotograficznych ustawionych wokół sceny. Tymczasem naukowcy z Politechniki Poznańskiej są zdania, że efekt płynnego objazdu kamery wokół sceny (obrót o 12. stopni) można uzyskać wyłącznie dzięki nagrywających wydarzenie zaledwie kilkunastu ustawionych w kręgu kamerom.

Opracowane przez naukowców oprogramowanie będzie mogło na podstawie uzyskanego z kamer obrazu wyliczyć, co widać będzie z dowolnego miejsca pomiędzy tymi urządzeniami. Dzięki temu widz będzie mógł uzyskiwać obraz z miejsca, w którym nie stoi żadna kamera, a przejścia między punktami, w których stoją kamery, będą płynne. Oprogramowanie wyliczy obraz, jaki powinien otrzymać dany użytkownik i prześle go na urządzenie widza - aby odebrać transmisję, nie potrzebny będzie wyspecjalizowany czy szybki sprzęt - wystarczy zainstalować na komputerze czy smartfonie odpowiednią aplikację.

W badaniach poznańskich naukowców testowano na razie rozwiązanie, w którym kąt widzenia zmienić się może o maksymalnie 120 stopni (1/3 obrotu). Jeśli bowiem kamery otaczałyby scenę z każdej strony, musiałyby być widoczne w tle rozrywającej się akcji.

Na razie naukowcy napotykają w technologii FTV wiele problemów - m.in. związanych z różnymi zakłóceniami obrazu wynikającymi z niedokładnego wyznaczenia położenia poszczególnych obiektów. - Myślę jednak, że to kwestia 2-3 lat, by nasza technologia została dopracowana i mogła trafić na rynek - zaznacza prof. Domański.

Badania nad telewizją swobodnego dostępu prowadzą nie tylko Polacy, ale również badacze z Japonii czy Korei Południowej. - Jakość naszego oprogramowania pretenduje jednak do tego, by być najlepsza - uważa rozmówca PAP.

Ludwika Tomala

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (42)