Rakieta Falcon 9, która eksplodowała w lipcu uziemiona na dłużej

Rakieta Falcon 9, która eksplodowała w lipcu uziemiona na dłużej
Źródło zdjęć: © PAP/EPA / TONY GRAY AND ROBERT MURRAY/NASA/HANDOUT

01.09.2015 11:44, aktual.: 01.09.2015 12:36

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Firma SpaceX poinformowała, że postanowiła przedłużyć okres uziemienia swojej rakiety nośnej Falcon 9. Dzięki temu możliwe będzie poprawienie wszystkich ewentualnych słabości konstrukcji i przygotowanie rakiety do nowych misji - tłumaczy producent. Mowa o tym samym obiekcie, który był głównym bohaterem eksplozji pod koniec lipca tego roku.

Firma, której właścicielem jest szef Tesli - Elon Musk - wcześniej podawała, że Falcon 9 pozostanie uziemiony co najmniej do września.

- Dajemy sobie więcej czasu, niż to pierwotnie zakładaliśmy, jednak nie uważam, żeby nasi klienci chcieli, abyśmy ścigali się na szczyt i znowu z niego spadli - mówiła w poniedziałek szefowa SpaceX Gwynne Shotwell podczas odbywającej się w Pasadenie w USA konferencji AIAA Space 2015. Dodała, że najbliższy lot powinien się odbyć za kilka miesięcy.

28 czerwca br. doszło do katastrofy rakiety Falcon 9 podczas misji dostarczania zaopatrzenia na Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS). SpaceX pod koniec lipca poinformowało, że przyczyną wypadku było uszkodzenie stalowej podpory zbiornika z helem.

- Wygląda na to, że ten element był fabrycznie wadliwy - tłumaczył wtedy Musk. Podkreślił, że to wstępne ustalenie i postępowanie wyjaśniające nadal jest prowadzone.

Stalowa podpora o długości 60 cm podtrzymywała zbiornik z helem. Gdy uległa uszkodzeniu, zbiornik oderwał się i eksplodował. Do katastrofy doszło w niespełna trzy minuty po starcie rakiety z bazy wojsk lotniczych USA na przylądku Canaveral na Florydzie. Falcon 9 miał wynieść na orbitę bezzałogowy statek transportowy Dragon, na pokładzie którego były dwie tony sprzętu i zapasów dla załogi Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Była to już trzecia w ciągu ostatnich miesiącach zakończona niepowodzeniem misja, której celem było dostarczenie zaopatrzenia na ISS. Pod koniec października, tuż po starcie z bazy Wallopsa w amerykańskim stanie Wirginia eksplodowała rakieta ze statkiem transportowym Cygnus, należącym do firmy Orbital Sciences.

W kwietniu rosyjski statek towarowy Progress nie zdołał dotrzeć do stacji z powodu problemów z rakietą nośną i spłonął w gęstych warstwach atmosfery.

NASA po wycofaniu cztery lata temu ze służby kosmicznych wahadłowców korzysta z usług prywatnych firm - SpaceX i Orbital Sciences - którym zleca dostarczanie ładunków na Międzynarodową Stację Kosmiczną.

Źródło artykułu:PAP
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)