Przebudził się podwodny wulkan. Naliczono już 85 tys. trzęsień ziemi

Przebudził się podwodny wulkan. Naliczono już 85 tys. trzęsień ziemi
28.04.2022 08:10
Wulkan wywołał serię trzęsień ziemi na Antarktydzie.
Wulkan wywołał serię trzęsień ziemi na Antarktydzie.
Źródło zdjęć: © YouTube

Długo uśpiony podwodny wulkan w pobliżu Antarktydy przebudził się, wywołując rój 85 tys. trzęsień ziemi. To najsilniejsza aktywność sejsmiczna zarejestrowana w tym regionie.

Nowe badania przeprowadzone przez Niemieckie Centrum Badań Geologicznych wykazały, że trzęsienia te były prawdopodobnie spowodowane przez "palec" gorącej magmy wbijający się w skorupę ziemską. Rój trzęsień ziemi, który rozpoczął się w sierpniu 2020 r. i ustąpił w listopadzie tego samego roku, jest najsilniejszym trzęsieniem ziemi, jakie kiedykolwiek zarejestrowano w tym regionie. Wyniki zostały opublikowane w "Communications Earth & Environment".

"Podobne intruzje zdarzały się w innych miejscach na Ziemi, ale po raz pierwszy zaobserwowaliśmy je w tym miejscu" – powiedział serwisowi Live Science współautor badania Simone Cesca, sejsmolog z Niemieckiego Centrum Badawczego Nauk Geologicznych GFZ w Poczdamie. "Zazwyczaj procesy te zachodzą w geologicznych skalach czasowych. W pewnym sensie mamy więc szczęście, że możemy to zaobserwować" – dodał.

Rój trzęsień ziemi wystąpił wokół Orca Seamount, nieaktywnego wulkanu, który wznosi się na wysokość 900 metrów od dna morza w Cieśninie Bransfielda – wąskim przesmyku między Szetlandami Południowymi a północno-zachodnim cyplem Antarktydy. Naukowcy ze stacji badawczych na Wyspie Króla Jerzego – jednej z należących do archipelagu Szetlandów Południowych – jako pierwsi odczuli dudnienie niewielkich trzęsień ziemi. Informacje o tym szybko dotarły do Cesca i jego kolegów na całym świecie, z których niektórzy współpracowali przy oddzielnych projektach z badaczami na wyspie.

Wulkan podwodny w Cieśninie Bransfielda na Antarktydzie.
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons
Wulkan podwodny w Cieśninie Bransfielda na Antarktydzie.

Badacze wykorzystali dane z dwóch stacji sejsmicznych, a także informacje z dwóch stacji naziemnych globalnego systemu nawigacji satelitarnej, aby zmierzyć przemieszczenie gruntu. Naukowcy przeanalizowali również dane z bardziej odległych stacji sejsmicznych oraz z satelitów krążących wokół Ziemi, które wykorzystują radar do pomiaru przesunięć na poziomie gruntu. "Łącząc te dane ze sobą, zespół był w stanie stworzyć obraz geologii podłoża, która wywołała ten potężny rój trzęsień ziemi" – powiedział Cesca.

Dwa największe trzęsienia ziemi w tej serii wykazały magnitudę na poziomie 5,9 w październiku 2020 r. i 6,0 w listopadzie. Po drugim trzęsieniu aktywność sejsmiczna osłabła. Z badań wynika, że trzęsienia ziemi na Wyspie Króla Jerzego spowodowały przesunięcie gruntu o około 11 centymetrów. "Sądzimy, że magnituda 6. stopnia w jakiś sposób wywołała pęknięcia i zmniejszyła ciśnienie w wale magmowym" – powiedział Cesca, dodając, że jeśli na górze podwodnej doszło do erupcji, prawdopodobnie miało to miejsce właśnie w tym czasie.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (14)