Prezes TP o planach na 2009 rok

Prezes TP o planach na 2009 rok30.03.2009 12:27
Prezes TP o planach na 2009 rok
Źródło zdjęć: © WP.PL

Ten rok nie jest czasem na inwestycyjne szaleństwa Będziemy mniej dopłacać do telefonów komórkowych, ale nadal będziemy rozwijać dostęp do internetu drogą radiową - o planach Grupy TP na 2009 r. mówi w wywiadzie dla Gazety Wyborczej prezes spółki Maciej Witucki.

Spowolnienie gospodarcze sprawia, że TP zmuszona jest jeszcze raz przemyśleć planowane inwestycje i wydatki. Wprowadzi m.in. nowy model finansowania - nie będzie kupować potrzebnego sprzętu, ale brać go w leasing. TP rozważa także zmniejszenie nakładów na reklamę i ograniczenie dotowania telefonów komórkowych przez Orange. Telefony za złotówkę nie znikną, ale oferta nie będzie także powszechna.

W przypadku inwestycji TP ma zamiar skupić się na najważniejszych projektach i tych, które przekładają się bezpośrednio na przychody.
_ Na pewno dokończymy inwestycję w CDMA, czyli internet oferowany drogą radiową z myślą o prawie 2 mln gospodarstw domowych, które dotychczas nie miały na niego żadnych szans. Z tego projektu - rozpoczętego w ubiegłym roku - jestem szczególnie dumny, bo rozwija się bardzo dobrze. W zasięgu jest już ponad 60% terytorium Polski, a wzrost liczby klientów jest dynamiczny i to bez żadnej reklamy. Ruszymy z nią dopiero na początku drugiego kwartału, bo chcemy poczekać, aż usługa będzie powszechnie dostępna. Do końca roku w zasięgu CDMA będzie niemal cała powierzchnia kraju. To sprawi, że w Polsce nie będzie już internetowych białych plam. Z pewnością nie zrezygnujemy też z kupowania dekoderów, które wydzierżawiamy abonentom naszej telewizji. Rozwój tych usług to jeden z priorytetów. _

Planowane rozpoczęcie przygotowań do budowy szybkiej sieci NGN zostanie wstrzymane. Inwestycje w tradycyjne łącza, czyli sieć miedzianą, ograniczone zostaną tylko do klientów, którzy zapewniają szybki zwrot z inwestycji. Jak mówi Witucki _ Rok 2009 nie będzie rokiem na szaleństwa _.

Witucki uważa, że CDMA lepiej likwiduje zapóźnienia cywilizacyjne niż projekt darmowego internetu, który UKE chce wdrożyć. _ Na świecie nie ma nic za darmo. Jeśli mówimy o internecie socjalnym o szybkości maksymalnie 256 kb/s z przerywanym co jakiś czas połączeniem, to taki projekt wygląda mało poważnie. Bardziej cofa nas cywilizacyjnie niż zbliża do XXI w. Pieniądze uzyskane za częstotliwość lepiej przeznaczyć na budową nowoczesnej infrastruktury. Gdyby ten pomysł darmowego internetu został wdrożony - to za kilka lat nikt i tak nie będzie chciał z niego korzystać. _

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)