Pojazdy i uzbrojenie na defiladzie "Silni w sojuszach" 3 maja

Pojazdy i uzbrojenie na defiladzie "Silni w sojuszach" 3 maja
02.05.2019 13:501 / 6
Pojazdy i uzbrojenie na defiladzie "Silni w sojuszach" 3 maja
Źródło zdjęć: © PAP | Jacek Turczyk

Główną gwiazdą defilady pojazdów pancernych będą czołgi Leopard 2A5. Niemieckie czołgi to obecnie najnowocześniejsze pojazdy tego typu w Wojsku Polskim. Oprócz wersji 2A5 podczas defilady możemy spodziewać się też wcześniejszej wersji Leopard 2A4. Główną wizualną różnicą pomiędzy wersjami jet przedni fragment wieży czołgu. W 2A4 jest on prostopadły, a w 2A5 stożkowy. Oprócz Leopardów ulicami Warszawy przejadą też czołgi PT-91 Twardy - polskie maszyny opracowane na podstawie radzieckich T-72. Możliwe, że pojawią się też amerykańskie M1 Abrams.

Nowoczesna artyleria

2 / 6
323952490477595049
Źródło zdjęć: © PAP | Jacek Turczyk

Jednym z najnowszych pojazdów podczas defilady "Silni w sojuszach" będzie armatohaubica samobieżna Krab. Rozwijany od wielu lat projekt, który musiał borykać się z opóźnieniami i wadliwymi materiałami (w prototypach podwozia pojawiły się mikropęknięcia), został w końcu wcielony do Wojska Polskiego. Armatohaubica Krab to najnowocześniejsza broń wojsk artyleryjskich, w przyszłych latach ma być rozwijana m.in. o pociski dalekiego zasięgu.

Oprócz Krabów widzowie zgromadzeni w Warszawie będą mogli zobaczyć wyrzutnie rakiet 40 mm Langusta, 152-milimetrową armatohaubicę samobieżna Dana, a także samobieżne moździerze Rak zamontowane na podwoziu Rosomaka.

Pojazdy opancerzone

3 / 6
323952490477791657
Źródło zdjęć: © PAP | Radek Pietruszka

Jednym z liczniejszych pojazdów podczas defilady będzie polski Rosomak. Ten bojowy wóz piechoty sprawdził się m.in. podczas misji w Iraku, a także podczas licznych szkoleń i manewrów wojskowych. Jego możliwości doceniają zarówno polscy jak i zagraniczni żołnierze. Oprócz Rosomaków zobaczymy też pojazdy BWP-1, zwiadowcze BRDM-2M, a także opancerzone pojazdy Żandarmerii Wojskowej Dzik. Jako "gość honorowy" przez Warszawę przejadą amerykańskie transportery opancerzone Stryker i Bradley.

Podniebna defilada

4 / 6
323952490477922729
Źródło zdjęć: © PAP | Andrzej Rybczyński

Jednym z najbardziej oczekiwanych elementów każdej defilady jest przelot samolotów i śmigłowców. W zeszłym roku oprócz typowych statków powietrznych widzowie zgromadzeni w Warszawie mogli zobaczyć amerykański myśliwiec 5. generacji F-22 Raptor. Nawet jeśli ta okazja nie powtórzy się tym razem, to oglądający mogą liczyć na ucztę dla oczu.

Na niebie pojawią się polskie jastrzębie czyli F-16, nowe nabytki Sił Powietrznych, czyli samoloty dla VIPów Gulsftrem G550, Boeing 737 oraz odrzutowce szkolne M346 Bielik, a także ich "starsi bracia" samoloty szkolne TS-11 Iskra. Nad głowami przelecą też transportowe C-295M Casa i prawdopodobnie amerykańskie Herculesy.

Wśród śmigłowców zobaczymy m.in. wiekowe Mi-2 oraz jedne z najpopularniejszych śmigłowców świata Mi-8/Mi-17. Nie zabraknie też szturmowych Mi-24 nazwanych przez Afgańczyków "diabelskimi rydwanami" oraz polskich Sokołów. Będzie to też okazja do obejrzenia zakupionych niedawno dla policji Black Hawków.

Pojazdy "specjalsów"

5 / 6
323952490478184873
Źródło zdjęć: © PAP | Alexei Pantsikov

Warszawska defilada, to jeden z rzadkich momentów, gdy publicznie można zobaczyć pojazdy wojsk specjalnych z takich jednostek jak GROM, komandosi z Lublińca, czy specjalsi z warszawskiego oddziału Żandarmerii Wojskowej. Na zdjęciach z prób do defilady przyłapany został specjalny pojazd szturmowy gromowców, wykorzystany podczas atakowania budynków.

Zobaczymy też prawdopodobnie bojowe pick-upy z karabinami maszynowymi na pace gromowców, czteroosobowe quady patrolowe specjalsów z ŻW, półotwarte opancerzone wozy patrolowe komandosów z Lublińca, a także wozy patrolowe Szakal bez górnej części karoserii, którymi jeżdżą brytyjscy zwiadowcy.

Obrona przeciwlotnicza

6 / 6
323952490478381481
Źródło zdjęć: © PAP/EPA | Robert Ghement

Na warszawskiej defiladzie pojawią się amerykańskie systemy przeciwrakietowe patriot. Te wyrzutnie będą stanowić element polskiej tarczy antyrakietowej w programie "Wisła". To najdroższy polski program wojskowy w historii. Pierwszy etap "Wisły" kosztował Polskę 16 mld zł.

Zgromadzeni widzowie zobaczą też platformę do zwalczania obiektów latających w końcowej fazie "Poprad". Jest to wóz terenowy z zamontowaną poczwórną wyrzutnią polskich rakiet Piorun.

Defiladzie będzie też towarzyszył przejazd pojazdów historycznych i przemarsze wojsk.

Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)