Myślała, że trafiła na okazję. Ogłoszenie mogło być sprawką oszustwa

Myślała, że trafiła na okazję. Ogłoszenie mogło być sprawką oszustwa
Źródło zdjęć: © WP.PL
Adam Bednarek

13.04.2018 14:06

Kolejny dowód na to, że podczas zakupów w internetowych serwisach z ogłoszeniami trzeba uważać. Oferta może wydawać się atrakcyjna, ale czasami niezła okazja to tylko przynęta.

Swoją historię na portalu OLX opisała jedna z wykopowiczek. "Robiłem ostatnio porządki i znalazłem parę starych gier. Nie za bardzo wiem co z nimi zrobić, więc jeśli ktoś jest chętny to z przyjemnością przekaże je jakiemuś chętnemu graczowi. :)" - tak brzmiał opis ogłoszenia, w którym do wzięcia były gry na konsolę GameCube. Atrakcyjny zestaw jedynie za cenę przesyłki? Żal nie skorzystać.

W prywatnej rozmowie autor ogłoszenia przesłał wiadomość rzekomo od firmy kurierskiej, w której znalazł się link do opłacenia wysyłki przedmiotów. I właśnie w tym tkwił haczyk - strona o nazwie "platnosc.oplackuriera.online" jedynie przypominała prawdziwe serwisy służące do płatności. Niewykluczone, że chodzi w niej o wyłudzenie danych do banku i dlatego wykopowiczka podejrzewa, że mogła paść ofiarą oszusta. Na prośbę o wysłanie paczki innym kurierem lub odbiór osobisty twórca ogłoszenia urywa kontakt. Jego konto zostało też skasowane, ale wykopowiczka dodaje, że zakłada kolejne.

Podobny schemat można było zauważyć w niedawnym przekręcie na "bon do Biedronki". Ofiara ma wrażenie, że korzysta z prawdziwej strony, więc podaje swoje dane do banku. W tym czasie przestępca rozpoczyna proces kradzieży pieniędzy z konta, otrzymując hasło i login na tacy. Tak też zresztą działa wielu oszustów grasujących na portalach aukcyjnych i z ogłoszeniami.

Kupno szablonu udającego serwisy transakcyjne nie jest problemem. Portal Zaufana Trzecia Strona opisywał, że gotowy szablon wyceniono na 10 tys. zł.

Serwis OLX na swojej stronie podkreśla, że w transakcjach zalecany jest odbiór osobisty. "Wpłata z góry zawsze obarczona jest sporym ryzykiem. Może się tak zdarzyć nie tylko przy kupnie przedmiotu, ale także przy opłacie za usługi oraz gdy Sprzedający prosi o zapłatę za przesyłkę darmowego przedmiotu. W ten sposób możesz stracić pieniądze i nigdy nie zobaczyć zamówionego towaru" - czytamy na stronie.

Jak więc chronić się przed niepewnymi transakcjami? Gdy mamy wpłacić z góry, upewnijmy się, czy numer konta nie został wykorzystany już w jakimś oszustwie. Trzeba też uważać na linki, które otrzymujemy. Należy dokładnie sprawdzić adres serwisu, na którym się znajdujemy i czy to rzeczywiście prawdziwy portal do przelewów. Najlepiej jednak nie klikać w linki, które przychodzą w wiadomościach.

Warto też pamiętać o tym, że nie ma niczego za darmo. Atrakcyjna oferta, w której ktoś obiecuje przedmioty za darmo albo za niezwykle niską cenę, powinna spowodować, że zapali się nam lampka ostrzegawcza.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)