Koronawirus. Chiny chcą globalnego kodu zdrowotnego. Obrońcy praw człowieka nie są przychylni pomysłowi

Strona głównaKoronawirus. Chiny chcą globalnego kodu zdrowotnego. Obrońcy praw człowieka nie są przychylni pomysłowi
25.11.2020 13:09
Prezydent Chin Xi Jinping
Prezydent Chin Xi Jinping
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons

Prezydent Chin Xi Jinping nalega na wprowadzenie światowego systemu śledzenia COVID-19 poprzez użycie kodów QR, które miałyby weryfikować stan zdrowia pasażerów na podstawie wyników badań pod kątem koronawirusa. Jednak obrońcy praw człowieka twierdzą, że system mógłby zostać wykorzystany do "szerszego nadzoru politycznego i wykluczenia".

Prezydent nie powiedział wyraźnie, jaki typ aplikacji lub systemu kodów QR sugerował, ani kto miałby go zaprojektować i wykonać. Jednak podobny system funkcjonuje w Chinach już od początku pandemii, od lutego. Tam na podstawie deklaracji i śledzenia ruchu obywateli przydzielane są odpowiednie kody QR: zielony umożliwiający dalsze swobodne podróżowanie albo czerwony/pomarańczowy odsyłający na kwarantannę.

Także kilka innych krajów, w tym Australia, Japonia i Singapur, wprowadziło technologię aplikacji śledzenia poruszania się obywateli i potencjalnego narażenia na zarażenie koronawirusem, ale brak jest koordynacji między systemami i działały one z różnym skutkiem. 

"Koń trojański"

Jednocześnie tego rodzaju aplikacje wzbudzają obawy o prywatność, szczególnie w krajach Europy i Ameryki Pónocej. Jak pisze portal CNN, Allison Gardner, wykładowczyni informatyki na Uniwersytecie Keele, stwierdziła, że mieszkańcy Wielkiej Brytanii i Francji niechętnie korzystali z takich aplikacji, jeśli ich dane osobowe były przechowywane zewnętrznie, a nie w telefonie.

Zobacz też: Apel 11 tys. naukowców. "Mamy moralny obowiązek"

Jednocześnie na całym świecie rośnie zaniepokojenie wykorzystaniem chińskiej technologii we wrażliwych gałęziach przemysłu – np. jeśli chodzi o technologię 5G od chińskiej firmu Huawei. Dlatego taki ruch mógłby skutkować pojawieniem się poważnych pytań dotyczących sposobu funkcjonowania systemu QR skoordynowanego z Pekinem.

Przed wdrożeniem w życiu takiego rozwiązania ostrzegł na Twitterze Kenneth Roth, dyrektor wykonawczy organizacji Human Rights Watch (HRW), mówiąc, że "początkowe skupienie na zdrowiu może się z łatwością przerodzić w konia trojańskiego dla szerszego nadzoru politycznego i wykluczenia".

Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (33)