Koniec zim w Polsce? Ekspert twierdzi, że zastąpi ją inna pora

Pogoda. Wysokie temperatury oznaczają szybkie topnienie śniegu i odwilż
Pogoda. Wysokie temperatury oznaczają szybkie topnienie śniegu i odwilż
Źródło zdjęć: © PAP | Darek Delmanowicz
oprac. KLT

01.03.2024 07:47, aktual.: 01.03.2024 09:48

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Zimy w Polsce już może nie być? W rozmowie z Polską Agencją Prasową Grzegorz Walijewski, rzecznik prasowy Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej Państwowego Instytutu Badawczego stwierdził, że może zastąpić ją "pora chłodna".

Już miesiąc temu, drzewa zaczęły pokrywać się pąkami, a zwierzęta takie jak jeże i niedźwiedzie obudziły się ze snu zimowego. Luty, który właśnie dobiega końca, okazał się być najcieplejszym od ponad stulecia. Specjaliści twierdzą, że jest to bezpośredni efekt ocieplenia klimatu, a zimy pełne śniegu i mrozu są już tylko wspomnieniem.

Od kilku dni, mimo że jesteśmy dopiero na przełomie lutego i marca, panują temperatury typowe dla wiosny. Leszczyna zaczęła kwitnąć już na początku lutego, a na łąkach pojawił się mniszek lekarski.

Grzegorz Walijewski, rzecznik prasowy Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej Państwowego Instytutu Badawczego, podkreśla, że mijający właśnie miesiąc był niezwykle ciepły, najcieplejszy od ponad 100 lat. Mimo że rekord temperatury lutego, wynoszący 22,1 st. Celsjusza i ustanowiony w 2021 r. w Makowie Podhalańskim, nie został pobity, średnia temperatura była aż o 5,9 st. C. wyższa od normy. Do tej pory rekordowy był luty w 1990 roku, kiedy średnia temperatura była wyższa o 5 st. C. od normy.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Naukowcy z IMGW-PIB przeprowadzili analizę ostatnich 30 wiosen i doszli do wniosku, że zdecydowanie częściej nadchodzą one o kilka dni wcześniej, niż to miało miejsce w latach 70. czy 80.

- Zazwyczaj wiosna pojawiała się u nas około 20 marca, natomiast w ostatnich latach ten dzień przypada mniej więcej 9 marca. W tym roku pojawiła się jeszcze szybciej. Właściwie można powiedzieć, że nie tyle wiosna przychodzi wcześniej, co skraca się zima. Zaczyna się ona później i kończy wcześniej - powiedział Walijewski.

Zdaniem eksperta, za te zmiany odpowiadają przede wszystkim zmiany klimatyczne. Atmosfera staje się coraz cieplejsza, co skutkuje ociepleniem Atlantyku. Nad tym oceanem tworzą się układy niskiego ciśnienia, które następnie przemieszczają się do Europy, przynosząc ze sobą bardzo ciepłe masy powietrza.

Nowe pory roku w centralnej Europie

Jak twierdzi Grzegorz Walijewski, powołując się na specjalistów z Międzynarodowej Organizacji Meteorologicznej, w centralnej Europie będą dwie pory roku - jedna będzie chłodna, a druga ciepła. Pora chłodna może wyraźnie różnić się od zimy, do której jesteśmy przyzwyczajeni.

- Może się zdarzyć, że pora chłodna będzie bez mrozu i opadów śniegu, ale to nie oznacza, że już każda zima będzie ich pozbawiona. Mróz i śnieg będą się pojawiały albo incydentalnie, albo gdy nawet spadnie większa ilość śniegu, to za chwilkę się roztopi. Tak samo z mrozem. To już nie będzie to, co kiedyś, gdy temperatura ujemna utrzymywała się kilkanaście czy kilkadziesiąt dni. To już się zmieniło - podkreślił Grzegorz Walijewski.

Źródło artykułu:PAP
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (1)
Zobacz także